Prywatna szkoła dochodzi należności od rodzica jednego z uczniów

  • Autor wątku Autor wątku aglias
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

aglias

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
8
Witam!

Staramy się uzyskać należnosci z tytułu czesnego od rodzica jednego z naszych uczniów. Wyslane zostaly już liczne upomnienia, ponaglenia w tym ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty. Chyba nie ma wyjscia i musimy udać się do sądu. Chodzi o niewielką kwotę wiec rozumiem że wchodzi w grę postępowanie uproszczone i pozew musi byc na formularzu. Czy moze należy zrobić to w jakimś innym trybie? Jakie dowody należy powołać żeby udowodnić że facet nie zapłacił należności. O czym pamiętać co jest ważne? Wszelkie porady mile widziane.
Zastanawia mnie jeszcze termin przedawnienia takich roszczeń. 3 lata- bo chodzi o działalnosć gospodarczą/ śwaidczenia okresowe, czy może 2 lata jak przy zleceniu?
 
Przedsądowe... To chore... Do sądu iść z błahym powodem niepłacenia czesnego.
Ale tak apropos przedawnienie takich rozszczeń. Proszę pamiętać, że "sąd" ma na głowie ważniejsze rzeczy niż ściganie rodziców za niezapłacenie czesnego.
 
ale jeśli rodzic uparcie nie płaci a należność urosła do kilku tysięcy to niby dlaczego szkoła nie moze tego dochodzić.Błahy powód? Nie rozumiem czym nieuregulowane czesne rożni się od nieuregulowania każdego innego świadczenia pieniężnego. Jak wykonasz komuś zlecenie i ci nie zapłacą nie upomnisz się o swoje?

Będę wdzieczna za pomoc i odpowiedzi na wcześniej postawione pytania.
 
Jako firma, możecie postraszyć dłużnika wpisem do KRD itp, a jeśli nadal będzie odmawiał spłaty to tego dokonać. Nie trzeba na to żadnych wyroków.
Okres przedawnienia to 2 lata (art. 751 kc). Sąd może uznać, że część jest przedawniona, ale tylko na wniosek dłużnika. Przedawnienie nie oznacza, że dług przestaje istnieć.
 
Dziadziusiu, a nie prościej i szybciej do sądu w postępowaniu uproszczonym. Opłata niewielka, umowa jest, faktury niezapłacone są, a druczki wypełnić potrafi chyba każdy. Nie każdy boi się KRD i czas biegnie, wniesienie pozwu przerwie ten bieg. hm ?
 
Ghoustaaa napisał:
Przedsądowe... To chore... Do sądu iść z błahym powodem niepłacenia czesnego.

Jakaś nie zapłacona faktura na kwotę 70zł sprzed kilku lat uważał bym za błahostkę, po to jest sąd żeby dochodzić swojego, nie Tobie decydować kto może a kto nie

Ghoustaaa napisał:
Proszę pamiętać, że "sąd" ma na głowie ważniejsze rzeczy niż ściganie rodziców za niezapłacenie czesnego.

Tak, ma- rozpatrywać tysiące sprzeciwów na przedawnione długi którymi jest zasypywany przez firmy windykacyjne
 
Dzięki za odpowiedzi.
A jeszcze ma ktoś pomysł w jaki sposób udowodnić brak wpłaty, jeśli szkoła wystawia jedynie pokwitowanie po dokonaniu wpłaty, a te są dokonywane głównie gotówką do ręki w sekretariacie?
 
Ostatnia edycja:
Przedstawiając umowę i niezapłacone faktury, przerzucasz ciężar dowodu na na stronę przeciwną art. 6 kc. Sąd poprosi by strona pozwana przedstawiła dowód wpłaty.
 
A co jeśli nie wystawiamy faktur, tylko pokwitowanie wpłaty dokonanej gotówką w sekretariacie?
 
Jeśli nie zapłacił, pokwitowania wpłaty dokonanej gotówką w sekretariacie miał nie będzie. Kwoty roszczeń wynikały będą z umowy.
 
Przepraszam że tak dopytuje, czyli nie muszę w pozwie powoływać żadnego dowodu na okoliczność, że dłużnik nie zapłacił?
 
Na taką okoliczność dowodu wprost nie ma. Może jedynie wezwania do zapłaty z potwierdzeniem odbioru, ale dowodzą one jedynie, że żądaliście zapłaty a wzywany nie reagował.
 
Rozumiem, dziękuję serdecznie za wyjaśnienie. :)
Gdyby ktoś miał coś jeszcze do dodania, to chętnie przeczytam.
 
Powrót
Góra