Prywatność danych

  • Autor wątku Autor wątku Piotr Wasacz 2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Piotr Wasacz 2

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2008
Odpowiedzi
4
Mam taki problem, uwazam ze policja bezpodstawnie odwiedzila mnie w domu, w dodatku naruszyla prywatnosc moja , moje dane, sprawa wyglada tak, napisalem mail do takiej osoby, ktora miala jakas strone ochrona osob i mienia, w mailu tym napisalem ze potrzebuje pomocy, dokladnie potrzebuje informacji gdzie moge uzyskac pomoc psychologiczna, facet powiedzial ze sproboje mi pomoc, po czym napisalem mu na czym polega moj problem, po paru dniach nie otrzymalem odpowiedzi, ale wtargnela do mnie policja, wedlug mnie tonie porozumienie,naruszenie czyis praw osobistych, w mailu wyraznie napisalem ze szuakm tylko informacji, w dodatku nie podawalem zadnych danych adresowych, moge to jakos rozwiazac, obwinic ich za to???
 
ale o co chodzi?

Na jakiej podstawie Policja weszła do domu? Ma Pana nakaz? Podstawę prawna?
No i dlaczego w takim razie łaczy Pan tą sprawę meila z najściem policji do domu...
 
Nie pytalem sie ich o nakaz, mi sie wydaje ze sprawa wygladala tak , ze osoba, do ktorej wyslalem maila z prosba o pomoc, potraktowala to ze naprawde potrzebuje pomocy, ze jestem w trudnej sytuacji i w obawie o moj stan zawiadomila policje, ktora mnie odwiedzila i sie pytala o co chodzi, ja jednak nie chcailem w to mieszac policji, to byly moje problemy osobiste, prywatna sprawa, chcialem zachowac anonimowosc, w mailu wyraznie napisalem ze potrzebna mi tylko informacja, a oni w obawie ze jestem nieobliczalny moge cos komus zrobic, albo nie wiem co jak to wytlumaczyc po prostu mnie naszli, noi przyniesli wydrukowany mail w ktorym pisalem o swoich problemach, a ja we wczesniejszym mailu ktory wyslalem do tego pana napisalem wyraznie ze szukam tylko informacji, tego maila jednak mi nie pokazali, tylko ten co pisalem w nim o problemach, mimo wszystko uwazam ze zostalem pokrzywdzony
 
Weszła i co dalej? Zabrali kogoś/cos?

Inaczej... jesli policja otrzymała zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa to musiała to sprawdzić, Pan jak rozumiem wpuścił ich do domu dobrowolnie, oni sprawdzili i wyszli. Tak?
Kwestia tego meila, nei wiem co w nim było ani do kogo, go Pan pisał, ale wyglada na to, że uznali oni, że sytuacja jest tak niebezpieczna, że wymaga interwencji policji. ot, co... nieraz dane słowo (czyli ze nie ujawni się adresata) jest mniejszej wagi niż np zagrożenie życia, wolności człowieka.
 
Tak mogli stwierdzic po przeczytaniu ze jestem zdolny to wszystkiego, tzn moge zrobic np sobie krzywde albo komu, ale w mailu wyraznie napisalem ze szukam informacji, ze jestem pelnoletni, i potrzebna mi tylko informacja kto takiej pomocy udziela, facet mogl sie wystraszec i dlatego to skeirowal na policje, ale wyraznie napisalem ze szukam tylko informacji, informacja mi potrzebna kto takiej pomocy udziela, policja powinna to dobrze przeczytac, wedlug mnie naruszyla moja prywatnosc, to byla sprawa osobista, moja jakas tam wda czy choroba psychologicnza nie wiem czy tak to mozna nazwac, po prostu osobisty problem, i mogli sie domyslec, ze nie chcialem miec doczynienia z policja, przynajmniej nie chcialem zeby sie o tym policja dowiedziala, bo tylko pogorszylo moj stan
 
Nic Pan nie zrobi z tym. Interwencja Policji była zgodna z prawem.
 
Do tej pory myslalem ze wysylajac do kogos maila moge zachowac pelna anonimowosc
 
Musi się Pan liczyć, że druga osoba może uważać, że ratowanie życia lub dóbr materialnych jest więcej warte niż obietnica dotrzymania anonimowości.
 
Powrót
Góra