S
smarq8
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2017
- Odpowiedzi
- 13
Witam
Jakiś czas tamu zleciłem prywatnemu detektywowi obserwację pewnej osoby w sprawię o romans. Z góry zapłaciłem większość żądanej kwoty za zlecenie z obietnicą, że do 10 dni będą rezultaty i na bieżąco będę informowany o postępach. po 3 tygodniach nie dostałem ani żadnych rezultatów obserwacji, ani nie byłem o niczym informowany a próba kontaktu kończyła się na niczym. Kiedy w końcu udało mi się dodzwonić po paru dniach dowiaduję się, że nie było żadnych spotkań osoby obserwowanej, kiedy ja wiem, że do tego dochodziło i to nagminnie. Kiedy wytłumaczyłem w czym rzecz i że coś tu jest nie tak poszerzyliśmy naszą umowę o kolejne działania za które ponownie zapłaciłem a miałem je obiecane już przy podpisywaniu pierwotnej umowy - niech stracę, ważniejsza była dla mnie informacja a raczej pewne dowody. Kilka tygodni później wielokrotnie próbowałem się skontaktować z ciągłą obietnicą, że jeszcze oddzwoni. Kiedy już do tego doszło po 2 tygodniach ponownie dowiaduję się, że obserwacja nic nie wykazała i pokazywał mi pewne dowody na to, że tak jest. I tutaj o zgrozo to co mi pokazał w ogóle nie potwierdza się ani z moją wiedzą ani z faktami o których wiem z innego źródła. W skrócie zapłaciłem mnóstwo pieniędzy za kilka zdjęć marnej jakości które nie dowodzą niczego ani nawet tego kiedy zostały wykonane mimo, iż wiem, że do spotkań dochodziło na 100%. I tak się ciągnie 10 dniowa obserwacja już od kilku miesięcy, a podałem wszystkie niezębne informacje gdzie, jak, w jakich okolicznościach, miejsca pracy czy zamieszkania.
Pytanie więc, czy mogę domagać się od takiej osoby zwrotu pieniędzy? Czy mogę taką osobę pozwać, za nie wykonywanie roboty zgodnie z umową? Albo czego mogę się domagać od detektywa aby udowodnił mi, że jest inaczej?
Jakiś czas tamu zleciłem prywatnemu detektywowi obserwację pewnej osoby w sprawię o romans. Z góry zapłaciłem większość żądanej kwoty za zlecenie z obietnicą, że do 10 dni będą rezultaty i na bieżąco będę informowany o postępach. po 3 tygodniach nie dostałem ani żadnych rezultatów obserwacji, ani nie byłem o niczym informowany a próba kontaktu kończyła się na niczym. Kiedy w końcu udało mi się dodzwonić po paru dniach dowiaduję się, że nie było żadnych spotkań osoby obserwowanej, kiedy ja wiem, że do tego dochodziło i to nagminnie. Kiedy wytłumaczyłem w czym rzecz i że coś tu jest nie tak poszerzyliśmy naszą umowę o kolejne działania za które ponownie zapłaciłem a miałem je obiecane już przy podpisywaniu pierwotnej umowy - niech stracę, ważniejsza była dla mnie informacja a raczej pewne dowody. Kilka tygodni później wielokrotnie próbowałem się skontaktować z ciągłą obietnicą, że jeszcze oddzwoni. Kiedy już do tego doszło po 2 tygodniach ponownie dowiaduję się, że obserwacja nic nie wykazała i pokazywał mi pewne dowody na to, że tak jest. I tutaj o zgrozo to co mi pokazał w ogóle nie potwierdza się ani z moją wiedzą ani z faktami o których wiem z innego źródła. W skrócie zapłaciłem mnóstwo pieniędzy za kilka zdjęć marnej jakości które nie dowodzą niczego ani nawet tego kiedy zostały wykonane mimo, iż wiem, że do spotkań dochodziło na 100%. I tak się ciągnie 10 dniowa obserwacja już od kilku miesięcy, a podałem wszystkie niezębne informacje gdzie, jak, w jakich okolicznościach, miejsca pracy czy zamieszkania.
Pytanie więc, czy mogę domagać się od takiej osoby zwrotu pieniędzy? Czy mogę taką osobę pozwać, za nie wykonywanie roboty zgodnie z umową? Albo czego mogę się domagać od detektywa aby udowodnił mi, że jest inaczej?
Ostatnia edycja: