W
wiktorowski
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2023
- Odpowiedzi
- 1
Cześć,
pod koniec 2022r. od osoby prywatnej kupiłem część do komputera. Po otrzymaniu przesyłki sprawdziłem - działała. Odłożyłem na półkę.
W czerwcu po ponownym montażu okazało się, że pod obciążeniem w/w cześć źle działa i po godzinie padła.
Złożylem reklamację z tytułu rękojmi (na e-mail); jaką formę załatwienia reklamacji zaproponowalem wymiane lub zwrot pieniedzy.
Przez 2 dni sprzedajacy dywagował, ze jako kupujacy nie mam zadnych uprawnien do zlozenia reklamacji bo on jest prywatną osobą, nie udzielał gwarancji itp. Generalnie straszny bełkot.
Przestałem odpisywać i kontakt się urwał.
Założyłem spór/dykusje po upływie 14 dni. Sprzedawca znowu zaczał dywagować i pisać takie brednie, że aż żal było czytać.
Formalnie odrzucił reklamację po około 17 dniach.
Napisałem Allegro, że czas na odpowiedź (na reklamcję) został przekroczony a formalne odrzucenie nastąpiło po 17 dniach od dnia wysłania reklamacji na e-mail.
Teraz jeden pracownik Allegro twierdzi, ze prywatnego sprzedawce nie obowiazuje termin 14 dni na odpowiedz a drugi pisał, że jak nie odpowiedzial przez 14 dni to znaczy, ze reklamacja jest uznana.
Jak to jest w praktyce bo sie juz zgubilem.
Pozdrawiam,
Wiktor
pod koniec 2022r. od osoby prywatnej kupiłem część do komputera. Po otrzymaniu przesyłki sprawdziłem - działała. Odłożyłem na półkę.
W czerwcu po ponownym montażu okazało się, że pod obciążeniem w/w cześć źle działa i po godzinie padła.
Złożylem reklamację z tytułu rękojmi (na e-mail); jaką formę załatwienia reklamacji zaproponowalem wymiane lub zwrot pieniedzy.
Przez 2 dni sprzedajacy dywagował, ze jako kupujacy nie mam zadnych uprawnien do zlozenia reklamacji bo on jest prywatną osobą, nie udzielał gwarancji itp. Generalnie straszny bełkot.
Przestałem odpisywać i kontakt się urwał.
Założyłem spór/dykusje po upływie 14 dni. Sprzedawca znowu zaczał dywagować i pisać takie brednie, że aż żal było czytać.
Formalnie odrzucił reklamację po około 17 dniach.
Napisałem Allegro, że czas na odpowiedź (na reklamcję) został przekroczony a formalne odrzucenie nastąpiło po 17 dniach od dnia wysłania reklamacji na e-mail.
Teraz jeden pracownik Allegro twierdzi, ze prywatnego sprzedawce nie obowiazuje termin 14 dni na odpowiedz a drugi pisał, że jak nie odpowiedzial przez 14 dni to znaczy, ze reklamacja jest uznana.
Jak to jest w praktyce bo sie juz zgubilem.
Pozdrawiam,
Wiktor