Przebita opona

  • Autor wątku Autor wątku szwero
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

szwero

Użytkownik
Dołączył
05.2006
Odpowiedzi
30
Witam, miałem dzisiaj wczesną pobudkę.
Zadzwonił do mnie sąsiad o 4 nad ranem i powiedział, ze mam przebitą oponę.
Był w tym czasie na balkonie (palił papierosa)
I był świadkiem dziwnego zachowania, innego sąsiada, to znaczy rozglądał się nerwowo po ulicy, następnie podbiegł i jakimś szpikulcem uderzył w oponę mojego samochodu, najpierw tylnią (nie udało mu się) a następnie przednią ..i tu już mu się udało.
Po czym uciekł do klatki schodowej.
Sąsiad, który to obserwował, jest ok, stwierdził, ze jak zajdzie taka potrzeba to smiało mozna go podać jako świadka.
koszt opony nie jest duży, średniej klasy taka jak moja kosztuje około 240zł, ta przebita miała już za sobą jeden sezon, więc wartość około 150zł.
Wiem co będzie dalej, znam artykuł 124 kw, chodzi mi o coś innego.
Na tej samej osi muszą być dwie identyczne opony, zmiana opon tez musi być w odpowiednim zakładzie (potrzebne odpowiednie maszyny)
Jestem zmuszony jego występkiem kupić dwie opony, nie jestem cwaniaczkiem, nie bedę szukał najdroższych w myśl zasady "a niech płaci"
Kupie dwie średniej klasy, takie jak były, by na tej samej osi, opony nie różniły się ani firmą, ani bieżnikiem, ani zużyciem.
Zapłacić w zakładzie wulkanizacyjnym za przełożenie też muszę.
I tu pytanie, jeżeli nie będzie chciał rozmawiać, to jak wygląda postępowanie z powództwa cywilnego, czy jest sens, jak to wygląda ??
Nie chcę od niego żadnych innych pieniędzy jak tylko zwrot kosztów opon i robocizny, moje paliwo, za jeżdżenie w poszukiwaniu opon i zakładu , który to wymieni, nie chce liczyć.
Policja oczywiście była po zdarzeniu i sporządziła notatkę, podejrzewam, ze od nowego tygodnia zaczną się przesłuchania "w sprawie"
Doradźcie, jak to wygląda z tym pozwem cywilnym i ze zwrotem poniesionych kosztów, które były następstwem jego występku, czy tez wykroczenia.
Pozdrawiam
 
1) policja spisała tylko notatkę czy złożyłeś oficjalne zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia (z której to czynności powinien być spisany protokół) , o oględzinach nie wspomnę... (?)

2) z ewentualbym pozwem cywilnym moim zdaniem należy poczekać do ustaleń postępowania w sprawie o wykroczenie....
 
Nooo, do niego nie poszli, bo była 4-ta rano i do 6-ej chyba nie mogą.
Oponę oglądnęli, ale nic nie pisali, stwierdzili, ze sprawa zostanie przekazana dzielnicowemu i on wszystkim dalej pokieruje.
Spisali dane moje, dane świadka i sprawcy podaliśmy dane, bo sprawca pewnie w domu za firanką stał.
Tylko mam dylemat, bo co mi po jego 150zł, ja koszty są o wiele wyższe
 
szwero napisał:
Policja oczywiście była po zdarzeniu i sporządziła notatkę,

szwero napisał:
Oponę oglądnęli, ale nic nie pisali,
zdecyduj się chłopie...

szwero napisał:
stwierdzili, ze sprawa zostanie przekazana dzielnicowemu i on wszystkim dalej pokieruje.
to u Was od kwalifikacji prawnej i kierowania Komisariatem ,w tym rozdzielania roboty jest dzielnicowy...? :D:lol:

powtórzę jeszcze raz , musisz złozyć oficjalne zawiadomienie o wykroczeniu...
 
No rzeczywiście trochę chaotycznie to wyszło.
A więc tak, spisali tylko dane osób "zainteresowanych", no i żadnego protokołu nie było, a gliniarz stwierdził, ze przejmie to osoba z danego terenu, czyli dzielnicowy.
Ale dalej nic nie wiem, jak wygląda to w wydziale cywilnym.
 
Super, przez weekend z drugiej opony tez powietrze zeszło.
Wulkanizator, stwierdził, ze dziura jest mała, dlatego powietrze nie zeszło odrazu, więc można ją kleić, bo nie jest na tyle duża, by była zagrożeniem (pęknięcie w czasie jazdy)
Wiec poprosiłem by skleić, ale dla sprawcy to chyba gorzej, bo nie ważne, ze sklejenie kosztowało 40zł, uszkodzenie dwóch opon to ponad 250zł
Wiec sprawa karna.
 
należy złóżyć w związku z tym zawiadomienie o przestępstwie - najlepiej mieć wycenę z warszatu (albo fakturę, gdy już zrobione) - a gdy sprawa trafi do sądu złożyć wniosek o zasądzenie odszkodowania cywilnego podczas jednej sprawy (tzw powództwo adhezyjne)
 
Dzięki bardzo za podpowiedź, nie bardzo wiedziałem co to takiego...powództwo adhezyjne
Ale zapytałem "cioci" Google i już wszystko wiem.
Ja chciałem czekać aż zakończy się sprawa karna i wtedy założyć cywilną
Jeszcze raz dziekuje
 
Przepraszam, ze jeszcze was zamęczam z tymi oponami, ale spotkało mnie nie małe zaskoczenie na komendzie policji.
Otóż policzono, przednią ta starszą 150zł, natomiast ta nową z tyłu na 40zł bo tyle kosztowała naprawa :-(
Nie rozumiem, przecież to była moja dobra wola, ze postanowiłem jezdźić na sklejonej a nie wymieniać na nową.
Opona miała tydzień, czasu, starciła gwarancję a oni policzyli 40zł , bo tyle kosztowała naprawa...no to jak by tam pracowała moja ciotka i zrobiła za darmo to co ???
Nie było by sprawy ???
I nie byłoby nic liczone, to jakieś chore, zniszczył mi oponę wartą około 200zł
Jak to się ma do prawa ??
 
Jest to zgodne z przepisami karnymi.
Szkoda ma wynikać bezpośrednio z popełnionego przestepstwa.
Skoro naprawa kosztowała 40 zł, to znaczy, że taką poniosłeś szkodę w rozumieniu przepisów prawa karnego.
 
Powrót
Góra