T
Tiramissu
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2012
- Odpowiedzi
- 1
Witam
W 1998 roku mąż (główny właściciel) zdecydował o zamknięciu konta bankowego.Ja byłam współwłaścicielem.Niestety nie dopełnił wszystkich formalności i z czasem dług urósł do 4,5 tys.zł.Niestety nie byłam świadoma sytuacji,ponieważ mąż przekierował pocztę do domu swojej mamy(oczywiście nie zostałam o tym poinformowana,nie podpisywałam również zgody).Między innymi korespondencja bankowa trafiała do rąk jego mamy.Teściowa podpisywała swoim imieniem i nazwiskiem wszystkie listy polecone skierowane do mnie.Nigdy jednak nie przekazała mi tej informacji, mimo że zna do mnie numer telefonu i adres.Oczywiście mąż również zataił przede mną fakt posiadanie tego długu.Żyłam w nieswiadomości do maja tego roku.Wówczas pierwszy raz udało mi się otrzymać do rąk własnych list z banku.Natychmiast zareagowałam.O tym,że teściowa podpisywała listy skierowane do mnie dowiedziałam sie od pani z banku,która zajęła się moją sprawą.Nie mam zamiaru uchylać sie od spłacenia tego długu.Chcę jednak wiedzieć,czy teściowa ponosi jakąkolwiek odpowiedzialnośc za przechwytywanie,podpisywanie i nieprzekazywanie mi korespondencji bankowej.Dziękuję z góry i pozdrawiam
W 1998 roku mąż (główny właściciel) zdecydował o zamknięciu konta bankowego.Ja byłam współwłaścicielem.Niestety nie dopełnił wszystkich formalności i z czasem dług urósł do 4,5 tys.zł.Niestety nie byłam świadoma sytuacji,ponieważ mąż przekierował pocztę do domu swojej mamy(oczywiście nie zostałam o tym poinformowana,nie podpisywałam również zgody).Między innymi korespondencja bankowa trafiała do rąk jego mamy.Teściowa podpisywała swoim imieniem i nazwiskiem wszystkie listy polecone skierowane do mnie.Nigdy jednak nie przekazała mi tej informacji, mimo że zna do mnie numer telefonu i adres.Oczywiście mąż również zataił przede mną fakt posiadanie tego długu.Żyłam w nieswiadomości do maja tego roku.Wówczas pierwszy raz udało mi się otrzymać do rąk własnych list z banku.Natychmiast zareagowałam.O tym,że teściowa podpisywała listy skierowane do mnie dowiedziałam sie od pani z banku,która zajęła się moją sprawą.Nie mam zamiaru uchylać sie od spłacenia tego długu.Chcę jednak wiedzieć,czy teściowa ponosi jakąkolwiek odpowiedzialnośc za przechwytywanie,podpisywanie i nieprzekazywanie mi korespondencji bankowej.Dziękuję z góry i pozdrawiam