M
Matylda.xy
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2011
- Odpowiedzi
- 4
Witam, ok.9-10 lat temu moi rodzice się rozchorowali i przestali pracować. Przestali płacić rachunki m.in. za Stoen. Doszło do zdjęcia liczników. Początkowo przychodziły wezwania do zapłaty ale nie mieli z czego spłacać, więc tego nie robili. Po kilku latach 2005 lub 2006) chciałam spłacać zadłużenie, dowiedziałam się w oddziale, że sprawa jest w firmie windykacyjnej. Pojechałam tam żeby porozmawiać o ratach ale odesłali mnie do Stoenu. W lipcu 2006r napisałam pismo o rozłożenie na raty i umorzenie odsetek. Dostałam odpowiedź, że na raty mi rozłożą ale odsetek nie umorzą i mam spłacić również koszty sądowe. Ale o żadnej rozprawie nie mam pojęcia, jeżeli się odbyła to bez naszej wiedzy. Wpłaciłam 1 ratę większą ale urodziłam dziecko i nie miałam z czego spłacać- napisałam pismo, ze przepraszam ale (opisałam całą sytuację). Odpowiedzi już nie dostałam, właściwie niby po co?
Mama powiedziała mi, że Stoen już od kilku lat nie wysłał żadnego upomnienia (było tylko pismo w 2009r o zmianie rachunku bankowego).
Ostatnio się dowiedziałam, że jest coś takiego jak przedawnienie po 2-3 latach, są różne informacje podane.
Czy na tej podstawie mogę się ubiegać o ponowne podłączenie prądu w lokalu?Bez spłaty zadłużenia oczywiście. Czy faktycznie jeżeli przez kilka lat nie było kontaktu w sprawie spłaty płatności się przedawniły?
Proszę o pomoc bo muszę się przeprowadzić do tego lokalu a z małym dzieckiem bez prądu....
Mama powiedziała mi, że Stoen już od kilku lat nie wysłał żadnego upomnienia (było tylko pismo w 2009r o zmianie rachunku bankowego).
Ostatnio się dowiedziałam, że jest coś takiego jak przedawnienie po 2-3 latach, są różne informacje podane.
Czy na tej podstawie mogę się ubiegać o ponowne podłączenie prądu w lokalu?Bez spłaty zadłużenia oczywiście. Czy faktycznie jeżeli przez kilka lat nie było kontaktu w sprawie spłaty płatności się przedawniły?
Proszę o pomoc bo muszę się przeprowadzić do tego lokalu a z małym dzieckiem bez prądu....