przedawnienie - damy z tym rade czy już nie?

  • Autor wątku Autor wątku gruby mistrz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gruby mistrz

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2007
Odpowiedzi
3
Witam wszystkich forumowiczów,

Sprawy mają się następująco - właściciel warsztatu naprawia bezgotówkowo samochód znajomemu w 1999 r. Nie otrzymuje w zamian pieniędzy tylko oświadczenie znajomego, iż odebrał samochód bez uregulowania kosztów i nic więcej. Nie było przy tym żadnej cesji na właściciela warsztatu do dochodzenia odszkodowania celem pokrycia kosztów naprawy. Znajomy za to w 2004 r. po postępowaniu sądowym otrzymał dodatkowo odszkodowanie - pomimo tego nie zapłacił właścicielowi warsztatu. Czyżby przedawnienie 3 lata od 1999 r. (z działalności gosp.) i więcej nie da się już nic zrobić z nieuczciwym człowiekiem?
ps. dysponujecie może umową cesji praw do odszkodowania w naprawach bezgotówkowych - jak takie coś wygląda?

pozdrawiam
 
A jaka była umowa, tzn. kiedy warsztat miał otrzymać zapłatę?
Bo tu wszystko będzie zależało od terminu wymagalności. Więc jaki on był zgodnie z umową?
 
Trudno tutaj mówić o umowie, gdyż wszystko odbywało się na płaszczyźnie koleżeńskiej - ja Ci naprawie samochód a Ty jak dostaniesz odszkodowanie to mi oddasz, był tylko kosztorys naprawy, nawet nie wystawiono faktury. Raczej kluczowe może okazać się oświadczenie nieuczciwego klienta - oprócz odbioru pojazdu bez zapłaty zgodził się na pokrycie ww kosztów ze swojej polisy. W 2004 r. Sąd przyznał mu odszkodowanie z OC - więc może od momentu wyroku należałoby liczyć wymagalność i co za tym idzie ten termin przedawnienia - te 3 lata? Zaznaczam przy tym ze w oswiadczeniu nie bylo warunku - oddam pieniadze jak zaplaci mi ubezpieczalnia tylko cytuję "w razie nie wypłacenia kosztów naprawy z OC sprawcy wyrażam zgodę na pokrycie kosztów z mojej poliscy AC"
Dziękuje za odpowiedź.
 
[cytat="gruby mistrz"]Raczej kluczowe może okazać się oświadczenie nieuczciwego klienta - oprócz odbioru pojazdu bez zapłaty zgodził się na pokrycie ww kosztów ze swojej polisy. [/cytat]
Tylko dlaczego dopiero teraz o tym piszesz?

Myślę ze należy liczyć od uprawomocnienia wyroku, a jeszcze dokładniej od dnia wypłaty odszkodowania, bo umówiliście się przecież, że dostaniesz zapłatę po wypłacie. To jak, minęły 3 lata?
 
Okej, termin mija w listopadzie, więc coś można jeszcze szybko wykombinować. Mam przy tym dalsze pytanie: naprawa potwierdzona kosztorysem była na 20.000 (i tyle faktycznie wyniosła) a odszkodkowanie wypłacono w kwocie 9.000 - czy domagać się z grubej rury 20.000 czy też tylko 9.000?
Jeszcze raz dzięki za odpowiedź.
 
To też zależy od treści umowy. Jeśli zgodziłeś się na kwotę z odszkodowania, to wartość z kosztorysu i faktyczna jest bez znaczenia. A jeśli miał zapłacić całość, to masz prawo żądać 20 000 plus odsetki od daty wymagalności.
 
Powrót
Góra