Przedawnienie długu bankowego 3 czy 10 lat ?

  • Autor wątku Autor wątku piotr2009
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
poza tym dokumentem nie mam innego w którym udowodniłbym, że bank w tamtym okresie wymagał już spłaty całości zadłużenia, ponieważ wszelka korespondencja banku kierowana była na stary adres korespondencyjny.
 
piotr2009 napisał:
Tak. Ale czy na pewno wykazanie egzekucji komorniczej choć umorzonej sprzed kilku nie doprowadzi do przedłużenia okresu przedawnienia z 3 do 10 lat ?

Panie Rafale pytam, ponieważ jeden prawnik kazał załączyć do wniosków właśnie ten dokument od komornika o umorzeniu postępowania egzekucyjnego i wszystko na nim oprzeć
a drugi prawnik
przeciwnie. Stwierdził, że w żadnym wypadku tego nie pokazywać i chyba dlatego, że przedawnienie jeżeli takie działania miały miejsce wynosić będzie nie 3 ale właśnie 10 lat.
I który z nich ma rację ?

Czy była, czy nie egzekucja, to nie wpłynie na termin. Art. 125 kc stosuje się do roszczeń osądzonych ;)

W zasadzie to wierzyciel powinien wykazać, iż była egzekucja i jakie są jej skutki, panu powinno wystarczyć wykazanie rozpoczęcia biegu przedawnienia poprzez wypowiedzenie umowy, o ile dobrze pamiętam ten stan faktyczny;
 
Dziękuję. Czyli odnosząc się do tytułu postu niezależnie od opisanych okoliczności termin przedawnienia wynosi w tym przypadku 3 lata :)
 
Panie Rafale, w kwestii Udowodnienia przedawnienia. Jedyny dokument jaki mam to Wyciąg z Rachunku Karty Kredytowej przesłany przez bank w 2002 roku, na którym oprócz wyszczególnienia transakcji widać że
- limit kredytu jest przekroczony
- widnieje kwota zadłużenia
- jest podany termin płatności
- minimalna kwota do zapłaty

i jest informacja: ,,wciąż nie dotarła do nas pani płatność. zablokowaliśmy pani kartę do czasu otrzymania przez nas płatności'

Czyli jeżeli limit kredytowy jest przekroczony i zablokowana karta, czyli wymagana wierzytelność to czy taki dokument może być dowodem przedawnienia. Nie otrzymałem od nich wypowiedzenia umowy. :???:
 
STOP!!!

No właśnie nikt z nas nie dopytał, co to za roszczenie.

Więc nikt z nas ostatecznie nie miał racji;D Nie 10 lat, nie 3 lata, tylko dwa lata. Bo to szczególny termin z ustawy o elektronicznych instrumentach płatniczych.

Szkoda, że nie ma pan więcej tych wyciągów, bo po drugim zaległym powinni panu wypowiedzieć umowę (pisze panu, ale wiemy że chodzi o żonę), jeśli tego nie zrobili, to termin przedawnienia i tak liczy się od drugiego miesiąca, w którym nie było wpłaty. Wynika to z faktu, iż SN w 2008 roku bardzo dobrze odczytał treść ustawy o kredycie konsumenckim, powiązał to z przepisem o niezwłocznym wezwaniu i tak mu wyszło.

I CSK 243/08

Nie jestem w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na to, czy sądowi wystarczy ten jeden wyciąg. Mi by wystarczył, ja bym z tego wycisnął tyle, że przedawnienie by było;D Niestety, ale sąd może nie znać omawianego orzeczenia, więc warto mu je podać na tacy oraz może mieć dziwną teorię i w ogóle powiedzieć, że to orzeczenie to BE;D
 
Panie Rafale. Bardzo Dziękuję za pomoc.
 
@rafal_26
Zastanawiam się, dlaczego po początkowym ataku na mnie i powoływaniu się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, wytykaniu mi błędów interpretacyjnych i kierowaniu do wcześniejszych wątków, w których przecież Pan wyjaśniał terminy odnoszące się do przedawnienia roszczenia z bte, zmienił Pan zdanie co do terminu przedawnienia i w tym samym wątku tłumaczy sprawę zupełnie odmiennie od zajmowanego wcześniej stanowiska. I to wszystko bez wyjaśnienia zmiany. Ludzie na forum mogą czuć się oszukani takim stanem rzeczy...
Twierdzi Pan, że nikt z nas nie miał racji. Ok, zgodzę się z tym, że podałem trzy lata, nie dwa, bo sądziłem, że to dług wynikający z kredytu, a nie debetu na karcie kredytowej. Nie zmienia to faktu, że teraz przyjmuje Pan, że mój punkt widzenia był słuszny i roszczenie z bte z klauzulą wykonalności nie przedawnia się w terminie 10 lat, a w terminie właściwym dla danego roszczenia...
 
kempi82:

Tak, Twój punkt widzenia był słuszny. Jesteś wspaniały, nieomylny, wybitny, genialny, wszechmocny. Już lepiej?

Nie ciągnę tego tematu, bo uważam, że to nie czas i miejsce. Problem sam w sobie jest skomplikowany i może z całym szacunkiem dal Twojej nieomylności, udzielisz się w pozostałych aspektach sprawy.

Bo jak widzisz w postępowaniu nakazowym, czy termin był błędnie podany, czy NIE UDOWODNIONY zarzut, skutek będzie taki sam!!!
 
Witam,

Mam problem w 03.2005 r założyłem rachunek w banku, potrzebny był mi do kredytu, którego w efekcie nie zaciągnąłem. We wrześniu tego roku otrzymałem wyciąg który pokazuje zadłużenie na kwotę 790 zł. Nigdy nie korzystałem z tego rachunku. Nigdy wcześniej nie otrzymałem żadnej informacji na temat konta, a wyciąg który przyszedł ma nr 1/2010 i okres za który przyszedł to 03.2005- 09.2010. Wyszukałem art 118 z 23.04.1964r który mówi o przedawnieniu roszczenia. Niestety nie jestem w stanie doszukać się czy w moim przpadku art ten am zastosowanie. Bardzo proszę o pomoc!
 
@rafal_26
Nie uważam, że jestem nieomylny. Natomiast nie podoba mi się, że najpierw zostałem totalnie skrytykowany i zarzucono mi, że mój tok myślenia nie ma zupełnie żadnych racjonalnych podstaw, a następnie czytam, że przedstawiona przez mnie teoria staje się przeważającym poglądem...
 
Powrót
Góra