Przedawnienie długu po umorzeniu postępowania.

  • Autor wątku Autor wątku xrtwo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

xrtwo

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2010
Odpowiedzi
26
Witam,

Zarys:
Chodzi o dług mojej mamy który dotyczy usług telekomunikacyjnych. Dług został odkupiony w 2007~~ roku od TP przez firmę windykacyjną.

Z tego co udało mi się ustalić to przedawnienie w takim przypadku wynosi 3 lata.

Firma windykacyjna w 2010 roku złożyła sprawę do sądu, ale sąd umorzył postępowanie.

Czy nadal termin przedawnienia wynosi 3 lata od uprawomocnienia się umorzenia? Firma straszy w piśmie, że jest to 10 lat.

Czy mogę złożyć teraz pismo dotyczące zarzutu przedawnienia(zakładając że poprzedni wyrok uprawomocnił się w 2010.05) ?
 
Tego windykator nie napisał w piśmie, a moja mama nawet nie wiedziała kiedy była sprawa.

Rozumiem, że najlepiej się dowiedzieć i pojechać osobiście z mamą do sądu? Nie wiem też do którego sądu sprawa została skierowana. Domyślam się, że właściwego dla pozwanego?

Czy firma w ogóle może jeszcze wnioskować o to w sądzie skoro sprawę przegrała i wyrok uprawomocnił się?
 
Muszę się poprawić. Zostały przeprowadzone postępowania sądowe i egzekucyjne i postępowanie egzekucyjne zostało umorzone.
 
xrtwo napisał:
Zostały przeprowadzone postępowania sądowe i egzekucyjne i postępowanie egzekucyjne zostało umorzone.
10 lat co do należności głównej od momentu umorzenia postępowania przez komornika, 3 lata co do należnych w przyszłości odsetek.
 
Twoje poprawienie się bardzo wiele zmienia. Termin przedawnienia rozpoczyna bieg na nowo od dnia umorzenia postępowania egzekucyjnego i wynosi 10 lat.
 
Ile czasu ma komornik od wydania decyzji sądu na wyegzekwowanie należności? Czy wierzyciel nie musi ponownie kierować sprawy do sądu?
 
xrtwo napisał:
Ile czasu ma komornik od wydania decyzji sądu na wyegzekwowanie należności? Czy wierzyciel nie musi ponownie kierować sprawy do sądu?
Do sądu już wierzyciel nie ma żadnej sprawy, gdyż posiada tytuł wykonawczy. Na podstawie tego tytułu wykonawczego, może nieograniczoną ilość razy składać wnioski egzekucyjne do wszystkich komorników w Polsce. Może to czynić do końca świata. Jeśli od zakończenia ostatniego postępowania egzekucyjnego minie więcej niż 10 lat, to też wierzyciel może rozpocząć (wnieść o wszczęcie) kolejną egzekucję, tyle że wtedy będziesz miał szansę, na podstawie przepisów o przedawnieniach roszczeń, wnieść skutecznie pozew przeciwegzekucyjny (w przypadku należności odsetkowej, już po trzech latach bezczynności wierzyciela).
W skrócie, jest tytuł wykonawczy, egzekucję można prowadzić aż do spłaty całości zobowiązania wraz ze wszystkimi kosztami. I to, przez nieograniczoną liczbę pokoleń.
 
Ok, czyli moja sytuacja nie jest dobra. Jako, że mieszkam z mamą to istnieje szansa, że wrócę z pracy i nie będę miał w pokoju mebli i komputera... (kupione za moje, ale nie mam faktur).

1. Czy jeżeli rodzice mają wspólnotę majątkową to mogą wejść tacie na emeryturę?

2. Gdzie sprawdzę z jakiego powodu komornik umorzył ostatnią egzekucje (nie mam żadnych pism)
 
Robilee napisał:
Do sądu już wierzyciel nie ma żadnej sprawy, gdyż posiada tytuł wykonawczy. Na podstawie tego tytułu wykonawczego, może nieograniczoną ilość razy składać wnioski egzekucyjne do wszystkich komorników w Polsce. Może to czynić do końca świata. Jeśli od zakończenia ostatniego postępowania egzekucyjnego minie więcej niż 10 lat, to też wierzyciel może rozpocząć (wnieść o wszczęcie) kolejną egzekucję, tyle że wtedy będziesz miał szansę, na podstawie przepisów o przedawnieniach roszczeń, wnieść skutecznie pozew przeciwegzekucyjny (w przypadku należności odsetkowej, już po trzech latach bezczynności wierzyciela).
W skrócie, jest tytuł wykonawczy, egzekucję można prowadzić aż do spłaty całości zobowiązania wraz ze wszystkimi kosztami. I to, przez nieograniczoną liczbę pokoleń.

Dziękuję za informacje, ale wydaje mi się, że nie jest to do końca prawda. // a może jest to prawda, ale może być jeszcze ratunek jak ten poniżej?

Doczytałem, że moja mama ma przecież możliwość (w momencie otrzymania zawiadomienia o wszczęciu egzekucji) powództwa przeciw egzekucyjnego o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego - nie można by się wtedy powołać na przedawnienie zadłużenia?
 
xrtwo napisał:
Dziękuję za informacje, ale wydaje mi się, że nie jest to do końca prawda. // a może jest to prawda, ale może być jeszcze ratunek jak ten poniżej?

Doczytałem, że moja mama ma przecież możliwość (w momencie otrzymania zawiadomienia o wszczęciu egzekucji) powództwa przeciw egzekucyjnego o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego - nie można by się wtedy powołać na przedawnienie zadłużenia?
Wnieść pozew przeciwegzekucyjny może, tak jak każdy przeciwko komu został wydany tytuł wykonawczy. Tylko, aby sprawę wygrać, należy mieć argumenty (nie takie, że nie chcę spłacać długu albo nie mam pieniędzy). Dobrą podstawą pozwu opozycyjnego (post. przeciwegzekucyjne) jest przedawnienie roszczenia, pod warunkiem jednak, że należność faktycznie uległa przedawnieniu. W Twojej (mamy) sprawie przecież przedawnienie nie nastąpiło, więc do czego zmierzasz?
 
Chodzi o to że, dług jest z 2005 ~roku i nie wiem kiedy bieg przedawnienia był przerywany. Rozumiem, że sąd z marszu nie uzna przedawnienia jeżeli nie został podniesiony zarzut przedawnienia przez pozwanego (mama nie była na sprawie).
Tym samym sąd przyznał racje powodowi i wydał tytuł wykonawczy.

Wiem że jedna sprawa była w 2010 więc blisko 5 lat (gdzie przedawnienie dla zaległości telekomunikacyjnych jest 3 lata) od daty kiedy należało zapłacić rachunek ( nie sądzę, że były jakieś sprawy wcześniej) , a mimo to sąd wystawił tytuł wykonawczy (mimo że dług uległ przedawnieniu) - rozumiem, że tak to się odbywa kiedy nie podnoszony jest zarzut przedawnienia?

Czyli wg mojej wiedzy mogę podważyć ten tytuł wykonawczy jeżeli sąd wydał go po czasie przedawnienia (po 2008 roku jeżeli dług jest z 2005) - czy tak ?

Jak mogę sprawdzić jakie postępowania toczył się w sprawie tego zadłużenia?

Firma windykacyjna nie powołuje się na żadne sygnatury (tytuł wykonawczy, jaki komornik itp itd.). Czy może to być "podpucha"?
 
Ostatnia edycja:
xrtwo napisał:
Firma windykacyjna nie powołuje się na żadne sygnatury (tytuł wykonawczy, jaki komornik itp itd.). Czy może to być "podpucha"?
Diabli wiedzą. Jednak Ty pisałeś, że dług faktycznie istnieje, więc zapewne wierzyciel ma prawo wzywać Cię do uregulowania.

Pisałeś wcześniej, że był tytuł wykonawczy i zakończone postępowanie egzekucyjne. Wiesz to, czy nie? Nie mogę się już połapać. Jeśli była egzekucja komornicza, to od dnia wydania postanowienia o umorzeniu postępowania egzekucyjnego rozpoczął się bieg dziesięcioletniego terminu przedawnienia. Czyli Twoje (tzn. mamy) zadłużenie na pewno nie uległo jeszcze przedawnieniu. Oczywiście, jeśli wierzyciel doprowadzi do wszczęcia kolejnego postępowania egzekucyjnego, bieg terminu przedawnienia ulegnie przerwaniu i rozpocznie się na nowo (znów 10 lat) z chwilą umorzenia tegoż postępowania. I tak w kółko. Do końca świata (do spłacenia całości należności ze wszystkimi kosztami).
W skrócie, jest tytuł wykonawczy, zapominasz o instytucji przedawnienia.
 
Moja mama nigdy nie otrzymała, bądź nie odebrała żadnego pisma z sądu czy komornika (zarzeka się że nie było takiego awiza). Do sądu nie mogę się dodzwonić...

Bardziej chodzi mi o to czy mogę podważyć zasadność tytułu wykonawczego jeżeli został wydany po przedawnieniu długu za usługi telekomunikacyjne.
 
xrtwo napisał:
Bardziej chodzi mi o to czy mogę podważyć zasadność tytułu wykonawczego jeżeli został wydany po przedawnieniu długu za usługi telekomunikacyjne.
Z tego powodu oczywiście nie.
xrtwo napisał:
Moja mama nigdy nie otrzymała, bądź nie odebrała żadnego pisma z sądu
Tu jednak otwiera nam się furtka. Poczytaj w wątkach przyklejonych temat dotyczący długu w Intrum, Presco itp. ze szczególnym uwzględnieniem wpisów kol. Rafal26.

Jeśli nie było żadnego pisma z sądu ani od komornika, to skąd wiesz że było postępowanie sądowe (tytuł wykonawczy) i postępowanie egzekucyjne (umorzone)? Pisałeś wszak o tym. Kręcisz szalenie.
 
Nic nie kręcę :) Raczej nie tłumacze dość jasno. Informacje o tym że sąd wydał tytuł i o tym że egzekucja komornicza była nieskuteczna moja mama otrzymała od firmy windykującej w ich piśmie z 2010 r. "chcielibyśmy poinformować, że w Pani sprawie przeprowadzono postępowanie sądowe i egzekucyjne. Umorzenie postępowania egzekucyjnego nie powoduje wygaśnięcia Pani zobowiązania [...]" itp. itd. ale zero konkretnych numerów spraw sądowych czy komorniczych, nawet nie ma dat kiedy te postanowienia były wydane.

Żadnego z powyższych dokumentów (tych na które powołuje się windykator) mama nie otrzymała.

Chcę to teraz potwierdzić w sądzie (czy w ogóle takie sprawy miały miejsce) i wtedy będę wiedział na czym stoję.
 
Ostatnia edycja:
Zadzwoń do "firmy windykacyjnej" i poproś o podanie wszystkich danych dotyczących Twojej sprawy.
 
Powrót
Góra