Przedawnienie długu.

  • Autor wątku Autor wątku lukic
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witajcie!
Mam pytanie. Wczoraj moi rodzice otrzymali wezwanie do zapłaty, a w zasadzie dwa wezwania, od firmy windykacyjnej, która odkupiła nasze zadłużenie od Cyfry + dnia 18.06.2010. W treści jest napisane, że ponoć ( jedna sprawa ) od roku 1998 !!! nie był opłacany jakiś abonament, a druga sprawa mowi o tym samym, tylko, że abonament nie był opłacany od roku 2000. Dzwoniłam i do Cyfry i do tej firmy to próbowano mi wmówić, że były wysyłane jakieś tam powiadomienia, ale niestety nie jest to prawda, bo nigdy nic takiego nie dostaliśmy. A jeśli ktoś je wysyłał, to raczej na nieodpowiedni adres.:mad: Bardzo proszę o pomoc, bo nie wiem czy te długi mogą być przedawnione, czy też musimy je zapłacić. Pozdrawiam.
 
Mam pytanie:
mam przedawniony dług i co jakiś czas dostaję pisemka od firmy windykacyjnej z "promocjami" że mogę np. spłacić tylko połowę...
Czytałam i wiem że jeżeli wpłacę choć grosz, to będzie to uznanie długu i bieg sprawy płynie od nowa...
Tylko co mam teraz zrobić? Czytać do końca życia liściki z promocjami? Nie można gdzieś tego zgłosić żeby dali mi już spokój?
 
Czy zanim coś napiszecie, możecie chociaż jedną stonę wstecz przejrzeć?? Czy to takie trudne?
 
Czy trudne? Nie. Czy pomocne? Też raczej nie. Bo z założenia, jeśli ktoś się zjawia na tym forum, to nie ma zielonego pojęcia o prawie i szuka pomocy. I nie koniecznie musi się orientować, czy te same ustawy prawne obowiązują przy długach związanych z zaciągnietym kredytem i przy długach związanych z niezapłacenia np abonamentu. Rozumię, że może to być irytujace jak ludzie ciągle pytają praktycznie o to samo, ale skoro ktoś tutaj sluży pomocą, to zamiast mieć pretensje, może zrobić " kopiuj, wklej" i po sprawie. Czy to takie trudne?
 
Kamilciaaa18 napisał:
Czy to takie trudne?

Kopiuj wklej robią panowie w kancelariach i biorą za to bezczelnie kasę; po to jest forum, aby poczytać, poszukać, a dopiero później pytać; poza tym nalezy zakładać odrębny wątek, skoro mamy "odrębne" pytanie;
 
ok. No więc cierpliwie będę czekac ale jaby coś to zaraz będę się kontaktować.
 
Witam.Mam problem i będę wdzięczna za poradę.W 2004 sprzedałam samochód i niestety nie zgłosiłam tego faktu w ubezpieczalni,w styczniu tego roku przyszło wezwanie do zapłaty drugiej raty OC wraz z odsetkami,w związku z tym mam pytanie:Czy ta sprawa uległa już przedawnieniu???W końcu minęło już 6 lat!!
 
rafal_26 napisał:
nic w tym przypadku;

to samo, co było wcześniej, będzie wisiał dług, ew. fundusz wystąpi o nakaz zapłaty w nakazowym i tyle;

jak pisałem wcześniej pozostają jeszcze kwestie badania legitymacji materialnej, czyli czy wierzytelność rzeczywiście "przeszła" na fundusz;

ale tego "przez internet" bez dokumentów zrobić się nie da;

zawsze może pani takie argumenty w zarzutach od nakazu podnosić; czyli, że w dniu zawarcia umowy obowiazywał przepis o zgodzie kredytobiorcy na sprzedaż wierzytelności, skoro fundusz jako powód nie wykazał, iż pani zgodę "ma", to powództwo należy oddalić;

ale taka zabawa to kolejne koszty, wniesienie zarzutów (chyba, że jest pani na tyle biedna, iż są podstawy do zwolnienia od kosztów sądowych) kosztuje 3/4 razy 5% razy wysokość dochodzonej kwoty - należność główna;

jak juz pisałam powołali się w zawiadomieniu na art 509 i nast.KC.
To pismo z dnia 27-05-2010 .
Może je zeskanuje i wyślę.
Jest jeszcze jedna sprawa bo zmieniłam adres ( na poczcie co prawda złożyłam wniosek o przekierowywanie korespondecji) ale ponoc poleconych i z sądu nie dostarczaja pod inny adres.
Więc nie jestem w stanie ustalić czy i ile i od kogo było do mnie listów poleconych.
A to ,że do mnie nie dotarły to przecież mój problem. prawda?
I jeszcze pytanie odnośnie zwolnienia od kosztów sądowych.
co to znaczy "na tyle biedna". (Teraz moja sytuacja materialna jest stabilna ale ciagnie się wciąż nieszczęsny rok 2003-2004) .
Nie zarabiam kokosów ale jakoś z synem dajemy radę.
 
witam serdecznie czy mogła bym prosic o porade w sprawie?:) otóż w 2007 roku zaciagnelam debet w banku na 300 zł ktorego nie splaciłam , a po kilku miesiacach chcialam go uregulowac w banku jednakze Pani pracownik powiedziała mi ze oddali ten dlug KRUKOWI i tam moge go uregulowac. Zaczely sie problemy poniewaz nagle na dzien dzisiejszy mam do zaplaty 570 zł a jesli pytałam gdy mnie nekali telefonami skad sie wziela taka kwota to zaczeły mi te kobiety tlumaczyc ze tam w skali roku 3 % czy iles ale ja jestem przerazona normalnie wiec stwierdzilam ze za takie wyludzanie i nekanie nic im nie zaplace.Wiec wysyłaja mnostwo listow proszac o zaplate. Moje pytanie brzmi czy kiedys przedawni sie to zadluzenie i czy moge wystosowac jakies pismo(i gdzie) w ktorym moge sie ubiegac o umorzenie tego no minely juz 3 lata w koncdu.Jeszcze jedno mianowicie mowilam tym z KRUKA gdy dzwonili ze nie mam z czego takiej kwoty zaplacic i sama zaproponowalam zeby do sadu sprawe oddali jak tacy sa madrzy a ona wtedy ze nie bo po co sie pakowac w sady itp dlatego sama nie wiem co robic??:-o Bardzo proszę o porady drodzy forumowicze
 
Witam ponownie:)pisałam juz wczesniej czy ktos mógłby mi odpowiedziec na moje pytanie??Z góry dziękuje
 
Hanna Baranowska napisał:
Witam.Mam problem i będę wdzięczna za poradę.W 2004 sprzedałam samochód i niestety nie zgłosiłam tego faktu w ubezpieczalni,w styczniu tego roku przyszło wezwanie do zapłaty drugiej raty OC wraz z odsetkami,w związku z tym mam pytanie:Czy ta sprawa uległa już przedawnieniu???W końcu minęło już 6 lat!!

termin przedawnienia tych roszczeń to 3 lata; licząc od dnia wymagalności roszczenia pod warunkiem, iż w tym czasie nie nastąpiło przerwanie biegu tego terminu lub zrzeczenie się zarzutu przedawnienia;

SPRAWA NIE ULEGA PRZEDAWNIENIU; przedawniają się roszczenia cywilnoprawne pod warunkiem podniesienia przed sądem zarzutu przedawnienia;

jeśli pani nie rozumie tych sformułowań, zapraszam do lektury setek podobnych postów;
 
Witam.Dziękuję za wyczerpującą odpowiedz!!!
 
Witam
mam taki problem w 1998 roku zostal wziety na moje nazwisko przez mojego pracodawce telefon w sieci "plus"zaplacono dwie faktury,a pozniej przestano placic.siec "plusa" nie informowala mnie o tym ze faktury nie sa placone po dwoch latach sprzedali dlug do firmy windykacyjnej,ktora czekala do tego roku na sciagniecie dlugu 6500 tys.mam komornika mam pytanie...co ja moge z ta sprawa zrobic...czy dlug sie przedawnil???...czy mam jakie kolwiek szanse na to ze nie bede musial tego splacac:?:dziekuje za pomoc...
 
Witam. Prosze o pomoc chociaż sprawa mnie osobiście nie dotyczy ale "zainteresowani" nie poradzą radzą sobie z komuterem.
Od początku.
W czerwcu 2002 roku rodzice kupili synowi auto na kredyt (7300 zł). Synuś auto rozwalił i przestał spłacać (nie wiem co prawda po jakim czasie ).
Oczywiście wypowiedzenie umowy kredytu. A następnie po kilku latach zajecie komornicze.Tytuł wykonawczy z dnia 29-10-2008r. (pytałam czy dostali coś z sądu ale sami nie wiedzą).
W związku z tym,że oboje są na rencie (nieduże świadczenia z ZUS) potrącenia komornika były łącznie na kwotę 280 zł. z czego do banku przelewano mniej bo komornik potącał " swoje" opłaty.
W sierpniu 2009 pismo od komornika o zaprzestaniu pobierania w/wym kwoty gdyż wierzyciel wniósł do komornika o umorzenie postępowania egzekucyjnego w sprawie.
No to się ludzie zdziwili.
Ale większe zdzwienie było jak w listopadzie 2009 r. przyszło pismo z BEST II NSFIZ który stał się wierzycielem z dniem 23,06,2009 r. z informacją o istniejącym zadłużeniu i ugoda do podpisania.(spłata w ratach)
Oczywiście były też telefony informujące otym, że jak nie zgodzą się na spłaty ok.165 zł. to BEST znowu odda sprawę do komornika i będzie in\m potrącał więcej.
Więc wymyślili sobie podpisanie tej ugody i płacą,
Teraz moje pytanie czy aby wszystkie naliczone kwoty są do płacania -czy może coś się przedawniło.
kapitał : 4966,64
odsetki ustawowe :2656,76
ods.umowne nalicz. przez bank do dnia cesji : 738,41
ods.karne nalicz.przez bank do dnia cesji : 3959,96
koszty i opłaty naliczone przez bank 168,80
ods.karne naliczone od dnia cesji do dnia 13,11,2009 : 265,95
ods.umowne z ugody od kwoty 4966,64 od dnia 14,11,2009 do 12,11,2017 w kwocie 3044,45 .
Razem niezła sumka .
Choć przeglądam posty i staram się je zrozumieć mam prośbę czy mógłby KTOŚ (fachowiec) w tych tematach zerknąć na te kwoty i potwierdzić czy wszystko jest zgodne z prawem.
Czy może coś się przedawniło (wiem ,ze jak jest tytuł to jest 10 lat) ale może przynajmniej te odsetki ?
 
1. trzeba pozbierać daty; jak w setkach postów;
a. dzień nadania klauzuli na BTE, dzień złożenia wniosku o BTE w sądzie;
b. złożenie wniosku egzekucyjnego;
c. CO SIĘ DZIAŁO od 2002 do 2008 (data tytułu wykonawczego);

2. podpisaując ugodę strzelili sobie samobója najprawdopodobniej; ale trzeba dokłądnie poznać jej treść; Bedek i ja wiele razy tłumaczyliśmy, inni tez, co się przy normalnej ugodzie dzieje; najprawdopodobniej jest to dorozumiane zrzeczenie się wszelkich zarzutów przedawnienia;
 
Jest w niej zdanie,że dłużnik uznaje dług wzgodnie z kwotami jakie podałam w poprzednim poście.
Skontaktuję się z nimi i wyślę do banku bo tam będą wszystkie potrzebne inofrmacje(albo u komornika- bo sprawa dosyć świeża).
Jednak jak czytałam WASZE odpowiedzi to jakoś nie doszukałam się zdania,że uznanie długu jest jednoznaczne ze zrzeczeniem się przedawnienia.
Chyba,że to znowu jakieś "MYKI" prawne.
Ale i tak w wolnej chwili prześledzę kilka postów.Może czytałam ale nie do końca to do mnie dotarło.
Więc do lektury..... a potem ewentualne pytania.
 
Ale podpisanie ugody jest dorozumianym zrzeczeniem się zarzutu przedawnienia co najmniej 2 orzeczenia są w tym kierunku, ale oczywiście niczego nie można przesądzić na 100%;
 
No to jednak mało rozumiem . Bo kiedys pisałam o innej sprawie tychze samych nieszczęśników i otrzymałam taką odp. od RYSZARD 125
Nawet na tym etapie sprawy można uchylić sie od spłaty długu. W świetle faktów jakie przedstawiłaś, roszczenie jest przedawnione. Jeśli od daty wymagalności roszczenia, tzn. od daty kiedy winna nastąpić spłata, w ciągu trzech lat nie dokonano czynności przerywającej bieg przedawnienia, to roszczenie uległo przedawnieniu. Bieg przedawnienia (w skrócie) przerywa każda czynność dokonana przed sądem podjęta w celu dochodzenia roszczenia lub przez uznanie długu. Jeśli dług raz ulegnie przedawnieniu to nie można "przerwać okresu przedawnienia". Nie mają dla przedawnienia roszczenia najmniejszego znaczenia dokonane potem wpłaty - ono nadal pozostaje przedawnione. Jeśli były dobrowolne, to nie można jednak domagać się ich zwrotu. Dłużnik może jedynie zrzec się zarzutu przedawnienia co musi być odpowiednio sformułowane. Nie uznanie długu, a zrzeczenie się zarzutu przedawnienia. Zaprzestałbym dokonywania wpłat na rzecz firmy windykacyjnej, informując ich, że ugoda zawarta była pod wpływem błędu. W przypadku wytoczenia powództwa przez BEST o zapłatę, złożyłbym w sądzie zarzut przedawnienia roszczenia.
a BEDEK odpowiedział:
Dłużnik może i spłacać i uznać dług po upływie terminu przedawnienia.
Jednak skutek prawny w postaci zrzeczenia się zarzutu przedawnienia - wystąpi tylko wtedy gdy dłużnik był świadomy przysługującego mu zarzutu i świadomie się zrzekł korzystania z tego zarzutu.
__________________
Czyli nie jest to do końca wszystko takie oczywiste i nie zawsze w tym całym prawie 2+2 daje 4.
 
Ostatnia edycja:
Oczywiście, ale zapewne Bedek by to zreformował, gdyby przeczytał nowsze (inne) orzeczenia; cytowałem je ostatnio w wątku innym, ale postaram się specjalnie dla Ciebie, aby nie być gołosłownym, je znaleźć; Pamiętaj, iż to nie ma żadnego znaczenia, można ryzykować i tworzyć inne koncepcje przed sądem;

Zarzut naruszenia art. 117 § 2 kc sprowadza się w istocie do tego, że Sąd Apelacyjny, dokonując oceny przedawnienia wierzytelności zabezpieczonej hipoteką, pominął kwestię dorozumianego zrzeczenia się przez pozwanego Krzysztofa W. zarzutu przedawnienia.

Analizując zdarzenie z dnia 29 listopada 1994 r. polegające na złożeniu wniosku o zezwolenie na złożenie do depozytu sądowego 100.000 zł z tytułu reszty ceny za nieruchomość, Sąd drugiej instancji trafnie wykluczył przerwanie biegu przedawnienia przez uznanie roszczenia (art. 123 § 1 pkt 2 kc). Jest bowiem oczywiste, że przerwanie biegu przedawnienia przez uznanie roszczenia może dotyczyć wyłącznie roszczenia nieprzedawnionego. Zatem uznanie, które nastąpiło po przedawnieniu roszczenia, nie mogło - jak Sąd słusznie stwierdził - przerwać biegu terminu przedawnienia.
Uszło jednak uwagi Sądu, że uznanie przedawnionego roszczenia może zawierać także zrzeczenie się zarzutu przedawnienia, jeżeli z treści oświadczenia lub okoliczności, w których zostało złożone, wynika taka wola dłużnika (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 czerwca 2002 r. IV CKN 1013/2000 LexPolonica nr 389721).

V CK 620/03
Pogląd ten podzielił Sąd Apelacyjny w K., który oddalając apelację pozwanej spółki podniósł, iż szczegółowa wnikliwa analiza treści ugody z dnia 17 stycznia 2000 r. w pełni uzasadnia pogląd, iż pozwana spółka w sposób dorozumiany zrzekła się zarzutu przedawnienia.
Jeśli zatem te ogólne rozważania odnieść do okoliczności niniejszej sprawy, to nie sposób podważyć stanowiska Sądu Apelacyjnego (wyrażonego wyżej), iż zawierając ugodę w dniu 17 stycznia 2000 r. strona pozwana w sposób dorozumiany zrzekła się zarzutu przedawnienia.
 
Powrót
Góra