S
sosenka669
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2014
- Odpowiedzi
- 11
Witam,
mam problem z firmą Ruch S.A., dla której to na podstawie umowy agencyjnej prowadziłam kiosk. Ostatniego dnia współpracy tj. 30.11.2012 robiłam inwentaryzację oraz pozostały towar pakowałam do wysyłki na inny punkt. Przez prawie dwa lata męczyłam ich o dostarczenie rozliczenia inwentaryzacji, zwrot weksli (mojego i poręczyciela), niestety bezskutecznie, bo nikt nie wiedział co się dzieje, zbywano mnie. 23.12.2014 zadzwoniła do mnie Pani z firmy windykacyjnej z informacją, że jestem dłużna Ruch-owi 550 zł. Dopiero dziś udało mi się ustalić, że niezbędne dokumenty zostały wysłane na adres kiosku :-/, nie podjęto powtórnej próby wysłania tych dokumentów, ani żadnej próby skontaktowania się ze mną, mimo tego że sama ich regularnie męczyłam. w dniu dzisiejszym dopiero otrzymałam mailowo rozliczenie tej inwentaryzacji, która według mnie jest totalną bzdurą, bo brakuje np. doładowań na kwotę ponad 360 zł, a doładowania drukowane były z terminala więc nie możliwym jest, żeby czegoś nie zliczyć! Na gorąco wysłałam również odwołanie od rozliczenia inwentaryzacji.
Proszę pomóżcie. Co w tej sytuacji mogę jeszcze zrobić? Jak to jest z przedawnieniem w takiej sytuacji??
Z góry bardzo dziękuję za wszelką pomoc.
P.S. Ja to pół biedy, ale nie chcę by mamie zajęto emeryturę, bo to ona mi poręczała
mam problem z firmą Ruch S.A., dla której to na podstawie umowy agencyjnej prowadziłam kiosk. Ostatniego dnia współpracy tj. 30.11.2012 robiłam inwentaryzację oraz pozostały towar pakowałam do wysyłki na inny punkt. Przez prawie dwa lata męczyłam ich o dostarczenie rozliczenia inwentaryzacji, zwrot weksli (mojego i poręczyciela), niestety bezskutecznie, bo nikt nie wiedział co się dzieje, zbywano mnie. 23.12.2014 zadzwoniła do mnie Pani z firmy windykacyjnej z informacją, że jestem dłużna Ruch-owi 550 zł. Dopiero dziś udało mi się ustalić, że niezbędne dokumenty zostały wysłane na adres kiosku :-/, nie podjęto powtórnej próby wysłania tych dokumentów, ani żadnej próby skontaktowania się ze mną, mimo tego że sama ich regularnie męczyłam. w dniu dzisiejszym dopiero otrzymałam mailowo rozliczenie tej inwentaryzacji, która według mnie jest totalną bzdurą, bo brakuje np. doładowań na kwotę ponad 360 zł, a doładowania drukowane były z terminala więc nie możliwym jest, żeby czegoś nie zliczyć! Na gorąco wysłałam również odwołanie od rozliczenia inwentaryzacji.
Proszę pomóżcie. Co w tej sytuacji mogę jeszcze zrobić? Jak to jest z przedawnieniem w takiej sytuacji??
Z góry bardzo dziękuję za wszelką pomoc.
P.S. Ja to pół biedy, ale nie chcę by mamie zajęto emeryturę, bo to ona mi poręczała