M
muszka91
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2012
- Odpowiedzi
- 5
Witam. Kilka lat temu byłam konsultantką w firmie avon. Jakieś 2 lata temu zrezygnowałam. Dzisiaj dostałam pismo z sądu z nakazem zapłaty za niezapłaconą fakturę. Kwota to niecałe 18zł (tak właśnie) plus odsetki oraz koszty sądowe wyszło prawie 400zł. Niby dlug przejęła firma windykacyjna i oni wnieśli pozew. Problem w tym, że przez ten czas nie dostałam żadnego pisma. Owszem od pół roku co jakiś czas dostaje telefon na stary numer z prośbą o podanie nr pesel. Pytam się o co chodzi i ze takich danych nie podaje przez telefon. Nigdy nie uzyskałam wytlumaczenia. Myślalam że to pomyłka. Nie wiem skąd ta kwota, nigdy nie dostałam monitu, powiadomienia. Nigdy też nie miałam płatnosci na tak niską kwotę. Być moze kiedyś zrobiłam za mały przelew o tą kwotę. Data płatnosci minęła ok 2.5 roku temu. Znajomy twierdzi, że nie warto się przejmować bo jest przedawniona i wystarczy odwołać się do sądu. Jednak znalazłam w internecie trochę sprzeczne informację. Nie jestem pewna, czy kwalifikuje się ona jako przedawniona po 2 latach, czy po 3? Z góry dziękuje za odpowiedź.