Przedawnienie karty kredytowej - 2 czy 3?

  • Autor wątku Autor wątku raeven_wwa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

raeven_wwa

Użytkownik
Dołączył
04.2009
Odpowiedzi
56
Witam,

Proszę o pomoc, ponieważ sprzeczam się z moim prawnikiem odnośnie terminu przedawnienia długu z tytułu umowy o kartę kredytową:

czy dług taki przedawnia się po:
3 latach wg KC
czy
2 latach wg art. 6 ustawy z dnia 12 września 2002 r. o elektronicznych środkach płatniczych ?

Z góry dzięki za pomoc!
 
2 lata, bieg terminu liczy się od terminu płatności ostatniego wyciągu, jaki nie został zapłacony. Ktoś tu to podawał, podpierając się orzeczeniem Sądu Najwyższego.
 
Wyrok SN z dnia 17.12.2008 roku I CSK 243/08.
 
O ile bank nie uzyskał nakazu... precyzujcie proszę, żeby potem forumowicze nie żyli w błędzie...

Już samo "sprzeczam się ze swoim prawnikiem" jest mocne!
 
Rappero napisał:
Już samo "sprzeczam się ze swoim prawnikiem" jest mocne!
Niestety są prawnicy, którzy upierają się przy różnych dziwnych rzeczach i tym samym nierzadko szkodzą klientom.
 
Nakaz był wystawiony w 2013, 4 lata po wypowiedzeniu umowy (2009) a pozew złożony w 2012. Czyli miałam rację - 2 lata, czyli jest przedawnienie :)
 
raeven_wwa napisał:
Nakaz był wystawiony w 2013, 4 lata po wypowiedzeniu umowy (2009) a pozew złożony w 2012. Czyli miałam rację - 2 lata, czyli jest przedawnienie :)
Wypowiedzenie umowy nie ma znaczenia. Liczy się data wymagalności pierwszego niespłaconego w ogóle wyciągu i od tej daty 2 lata. Co do nakazu - jest to BTE z klauzulą czy nakaz zapłaty? Jeśli nakaz to co z nim, był sprzeciw czy jak?
 
A pewnie, był nakaz zapłaty ale złożyłam sprzeciw sama bo prawnik się na mnie obraził za kwestionowanie jego nieomylności.
 
I co po sprzeciwie, co dalej? Na czym obecnie sprawa stoi?
 
Sprzeciw poszedł do e-sądu i uznał on przedawnienie. Ale teraz uderzyli z tym samym do sądu rejonowego, wczoraj wysłałam zarzuty do nakazu z wnioskiem o oddalenie roszczenia w całości ze względu na jego przedawnienie.
 
raeven_wwa napisał:
Sprzeciw poszedł do e-sądu i uznał on przedawnienie.
E-sąd nie rozstrzyga spraw po sprzeciwie, więc nie mógł uznać przedawnienia ani jakichkolwiek innych zarzutów. Po prawidłowym wniesieniu sprzeciwu, e-sąd uchyla nakaz zapłaty i przekazuje sprawę do rozpoznania przez sąd właściwy miejscowo (wiec to nie "oni z czymś uderzyli znowu"). Zarówno e-sąd, jak i ten właściwy miejscowo, to sądy rejonowe.
 
Taż nie uchyla...
 
Obecnie to w sentencji pisze jedynie: przekazać rozpoznanie...

Tak dzieje się po długi weekendzie majowym, być może dojrzeli do oczywistości, że decyzje deklaratoryjne, to tylko w zarządzeniach o charakterze technicznym (porządkowym). Tak jak to się dzieje przed sądem normalnym, który nie wydaje postanowienia, a zarządzenie o wyznaczeniu rozprawy w związku z wniesieniem sprzeciwu.
 
Przepraszam, napisałam skórtowo - e-sąd faktycznie tak nie uchylił, przekazał do sądu wg właściwości ale bank nie uzupełnił wtedy braków formalnych i sprawa się zakończyła.
Teraz wnieśli pozew do SR, do pozwu nie dołączyli nawet kopii umowy ani jej wypowiedzenia, a jedynie jakieś wyciągi z ksiąg z odsetkami od 2013 roku.
No cóż.
 
Czy teraz sprawę wniósł bank? Wyciągi z ksiąg nie są żadnym dowodem i sądy oddalają takie powództwa.
Zła wiadomość jest taka, że wniesienie pozwu do EPU i nawet umorzenie - przerywa jednak bieg przedawnienia, jeśli przedawnienie w tamtej dacie jeszcze nie nastąpiło. Pytanie zatem zasadnicze: kiedy był zapłacony ostatni wyciąg i kiedy wniesiona była sprawa do e-sądu?
 
Ostatni wyciąg był zapłacony w 2008 w sierpniu, pozew do e-sądu złożony w czerwcu 2012.
Wyciągi oczywiście dowodem nie są, co nie przeszkadzało sądowi w wystawieniu nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym :brawo:
 
Sprawa przedawniona, nadto wyciąg z ksiąg bankowych bądź z ksiąg funduszu sekurytyzacyjnego nie mają mocy dokumentu urzędowego w stosunku do konsumentów. Jeżeli takowe są dowodami, to niczego nie dowodzą.
 
Powrót
Góra