przedawnienie kary w niemczech

  • Autor wątku Autor wątku mariuszweiss
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mariuszweiss

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2011
Odpowiedzi
2
witam 11 lat temu mialem sprawe w niemczech o wykroczenie gospodarcze i dostalem kare grzywny do zaplacenia oczywiscie nie zaplacilem jej bo nie mialem takich pieniedzy .teraz mam okazje wyjechac do pracy do niemiec i niewiem czy jak przekrocze granice nie wsadza mnie za kratki .prosze mi powiedziec czy takie sprawy maja jakis okres przedawnienia .dziekuje z gory za odpowiedz ;]
 
Terminy przedawnienia prawomocnych orzeczeń w sprawach karnych:

§ 79 ust. 3 StGB
Die Verjährungsfrist beträgt
1. fünfundzwanzig Jahre bei Freiheitsstrafe von mehr als zehn Jahren,
2. zwanzig Jahre bei Freiheitsstrafe von mehr als fünf Jahren bis zu zehn Jahren,
3. zehn Jahre bei Freiheitsstrafe von mehr als einem Jahr bis zu fünf Jahren,
4. fünf Jahre bei Freiheitsstrafe bis zu einem Jahr und bei Geldstrafe von mehr als dreißig Tagessätzen,
5. drei Jahre bei Geldstrafe bis zu dreißig Tagessätzen.

Jeżeli dostałeś grzywnę, to sprawa przedawniła się najpóźniej po 5 latach.

Ewentualnie może nadal obowiązywać zakaz wjazdu.
 
aha rozumiem dziekuje a jak ? gdzie sprawdzic czy moze mnie obejmowac zakaz wjazdu do Niemiec i czy grozi mi jakas kara jezeli przekrocze granice ?
 
Witam
mam pytanie mój mąż dostał grzywnę wysokości 550 euro w 2004 roku jeszcze przed wejściem Polski do Unii i przelicznik że jeżeli nie zapłaci to odsiedzi (70 stawek dziennych). Nie zapłacił jej. Teraz szykuje mu się wyjazd do Niemiec. Mąż nie figuruje w Federalnym Urzędzie Administracji (Bundesverwaltungsamt, BVA ). Czy grzywna się przedawniła? Czy lepiej ją zapłacić? Co może go spotkać ? nie chcemy ryzykować np. tego że może zostać zatrzymany
 
Witam, nie będę dostawał od innych, oczywiście pytanie dotyczy papierosów, a mianowicie w 2004 roku miesiąc po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej, wybrałem się do Londynu autokarem,a razem ze mną 114 kartonów papierosów, po przejechaniu na stronę Niemiecką natychmiast zostaliśmy ściągnięci na parking w ramach kontroli, nie trudno się domyśleć iż pan z kontroli granicznej prawie natychmiast odnalazł te moje nieszczęsne papierosy, a co za tym idzie, zostałem naliczony na kwotę 11000 euro, dostałem również do podpisania deklarację, którą musiałem najpierw wypełnić, w rubryce z pytaniem czy wiozłem papierosy na sprzedaż do Niemiec, skresliłem pytanie a nad nim napisałem że jadę do Londynu, papierosy wiozłem do Londynu, oczywiście okazując bilet do Londynu, napisałem również iż wiozę papierosy dla kilku znajomych, a sam wyjeżdżam do pracy, tłumacząc cieżką sytację w kraju, i faktycznie tak było, po miesiącu dostałem list w którym było upomnienie i nakaz zapłaty, powiedziałem nie ma opcji gdyż było to udokumentowane przy konrili moim biletem oraz autokar w którym jechałem również jechał do Londynu, na deklaracji również wpisałem tą lokalizację, najzwyczajniej w świecie wyrzuciłem list do śmierci, minęło kilkanaście lat.... I cisza nigdy więcej nie miałem żadnych zawiadomień, komorników nic kompletnie. Czy w związku z tą sytuacją jest prawdopodobieństwo przedawnienia, czysto teoretycznie chcę wiedzieć, jakoś ostatnio przypomniałem sobie tą sprawę, do Niemiec nie pojadę nigdy, kultura i sam język mnie od nich odrzuca, są piękniejsze miejsca na ziemi.... Poprostu chcę z ciekawości wiedzieć jak to wygląda w kwestii prawa, dziękuję i pozdrawiam Mariusz M
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra