Przedawnienie/Kasacja wykonania wyroku

  • Autor wątku Autor wątku majk2707
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

majk2707

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
6
Mam bardzo ważne pytanie. Wiem, że temat przedawnień już został poruszony na tym forum i dość szczegułowo opisany, jednakże nie zostało tu zawarte jedno...mianowicie nowelizacje. Słyszałem od pewnych źrudeł, że nastąpiła nowelizacja ustawy d/s przedawnień i skrócenie w niej i to ponoć dość drastycznie czasu oczekiwania przez skazanego prawomocnym wyrokiem na przedwnienie tegoż. Pytanie mam w zwiąsku z tym, czy ktoś się konkretnie w tym orientuje.
Kolejną sprawą, jednakże bardzo ściśle wiążącą się z w/w tematem jest...jak ma się do tego prawo jeżeli osoba została skazana prawomocnym wyrokiem na 3 lata pozbawienia wolności, w międzyczasie była karana około 2 lat wcześniej za podobne artykuły z KK. Nie ma pewności, czy wcześniejszy wyrok został odwieszony, czy też nie. Jest za to pewność, że ta osoba przebywa teraz za granicami kraju. Prawdopodobnie został za tą osobą puszczony list gończy...jednakże to też podlega delikatnej wątpliwości.
Czy istnieje możliwość sprawdzenia czy dana osoba może wrócić do kraju w spokoju, jeżeli tak to jak :) lub jaki czasookres musi spędzić jeszcze w ukryciu.
Czy ktoś kiedyś próbował pisać do Prezydenta o ułaskawienie i czy to wogóle ma sens?

Będę niezmiernie wdzięczny za jakąkolwiek formę pomocy i informacji. Za wszystkie z góry dziękuję.
z poważaniem: Autor postu
 
majk2707 napisał:
nowelizacja ustawy d/s przedawnień

Nie ma ustawy o takiej nazwie.

i skrócenie w niej i to ponoć dość drastycznie czasu oczekiwania przez skazanego prawomocnym wyrokiem na przedwnienie tegoż
Ostatnia nowela okresów przedawnień (sprzed paru lat) przedłużała, a nie skracała terminy.

Czy ktoś kiedyś próbował pisać do Prezydenta o ułaskawienie i czy to wogóle ma sens?
W wypadku osoby ukrywającej się przed wykonaniem kary - co do zasady - szans na ułaskawienie nie prorokuję. Chyba, że zachodzą jakieś inne (wyjątkowe i nadzwyczajne) okoliczności. każące przymknąć oko na ukrywanie się. A pisać zawsze można. W sprawie czy jest rozesłany list gończy też.
 
pisać o zapytanie, czy został rozesłąny list gończy...ha...tylko gdzie?? i co??
 
problemem pozostaje fakt, że osoba bezpośrednio poszukiwana, nazwijmy to, że się "wystawia" pisząc do własnego sądu :) Nie wygląda mi to na zbyt bespieczne podejście do sprawy ze strony osoby, która chciała by pozostać w ukryciu aż do przedawnienia się wyroku. Czyż nie jest tak, że pisząc do sądu trzeba podać adres zwrotny, który może (aczkolwiek) nie musi być adresem adresata, co spowodowało by iż sąd znał by wtedy miejsce zamieszkania danej osoby, bądź też pośrednika, który może zaś bespośrednio doprowadzić do osoby poszukiwanej organy ścigania. I jak tu teraz znaleźć bespieczną drogę??
 
Trzeba się zdecydować czego się chce. Jak się chce ukrywać to raczej oczywiste, że nie zawsze się wie co w sprawie się dzieje.
 
Powrót
Góra