Przedawnienie kredytu, a kilkukrotna sprzedaż wierzytelności...

  • Autor wątku Autor wątku xenon30
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

xenon30

Użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
49
Dzień dobry

Proszę o pomoc następującej sprawie:

W roku 2001 Bank Spółdzielczy wypowiedział umowę kredytu mojej Znajomej i zażądał spłaty kapitału w wysokości 200 zł.

Także, w tym samym roku Bank Spółdzielczy - Wierzyciel uzyskał sądowy nakaz zapłaty - klauzulę wykonalności. Jednak Znajoma z braku środków i trudnej sytuacji zobowiązania nie spłacała.

W 2007 r Bank Spółdzielczy sprzedał wierzytelność Noble Bankowi, który w 2008 roku wystąpił do Sądu i uzyskał sądowy nakaz zapłaty - klauzulę wykonalności przeciwko Znajomej na rzecz wierzyciela czyli Noble Banku.

W 2010 r Noble Bank wówczas już Getin Noble Bank sprzedał tą wierzytelność Idea Bank, a ten w 2011 r wystąpił do Sądu i uzyskał sądowy nakaz zapłaty - klauzulę wykonalności przeciwko Znajomej na rzecz wierzyciela czyli Idea banku.

W 2015 w kwietniu znajoma otrzymała "Zawiadomienie o wszczęciu postępowania komorniczego" w sprawie ww zadłużenia z tym, że już łącznie z odsetkami karnymi i wynagrodzeniem komorniczym 1600 zł.

W związku z tą sytuacją mam następujące pytania:

1. Czy w takiej sytuacji można podnieść zarzut przedawnienia zadłużenia licząc 10 lat od roku 2001?

2. Czy sprzedaż wierzytelności i wystąpienie nowego wierzyciela o sądowy nakaz zapłaty automatycznie przerywa bieg przedawnienia?

3. Jeśli mogę podnieść zarzut przedawnienia to poprzez złożenie wniosku do Sądu nawet jeśli Wierzyciel sądowy nakaz zapłaty uzyskał aż w 2011 r?

4. Czy jeśliby nie można było podnieść zarzutu przedawnienia to w przypadku negocjowania ugody z Bankiem istnieje możliwość negocjacji oprócz odsetek także kosztów zastępstwa procesowego przyznanych Bankowi przez Sąd?
 
1) Zarzut przedawnienia zawsze można podnieść jednak tutaj to się nie przedawniło.

2)Tak

3) Patrz punkt 1

Na 4 niech ci ktoś inny odpowie.

W ogóle to myślałem że wkradł się błąd z tą kwotą 200 zł ale skoro na końcu piszesz ze zrobiło się 1600 to chyba wszystko ok.
Szkoda ze ta osoba nie zapłaciła tych 200 zł bo to nie jest jakaś wielka kwota.

Skoro sprawa jest u komornika to czas na wniesienie sprzeciwu minął. Można próbować dogadać się z wierzycielem i tyle.

Getin i Idea są powiązane ze sobą i oni często takie sprzedaże robią. Ot takie wałki w imieniu prawa.
 
karczoch, dziękuję za odpowiedź.

Skupmy się więc na punkcie 4.

Koszty procesu klauzuli wykonalności na wezwaniu komorniczym wynoszą obecnie 456 zł i z tego co widzę są to koszty skumulowane z poprzednich nakazów sądowych na rzecz poszczególnych wierzycieli.

Najpierw było 62 zł potem kolejne 69 zł, następnie 140 zł i 185 zł, łącznie Komornik domaga się na rzecz ostatniego Wierzyciela 456 zł.

Czy takie koszty można negocjować z Wierzycielem, czy może należy je traktować jak nienegocjowalny nakaz sądowy, który można było podważyć tylko na etapie odwoławczym w wyznaczonym ustawowym terminie w momencie uzyskiwania przez Wierzyciela nakazu zapłaty?
 
karaczoch napisał:
Skoro sprawa jest u komornika to czas na wniesienie sprzeciwu minął.
To zdanie akurat jest kompletną bzdurą.
Należy sprawdzić daty i kwestie doręczenia tego nakazu na pierwszy bank.
 
Tak, to prawda. Bo może się okazać, że któryś z wierzycieli gdzieś po drodze przegapił terminy i można nie tylko wszystko anulować, a i jeszcze rozważyć czy nie zainwestować w kancelarie prawną 2-3 tysiące by nie powalczyli o kilkadziesiąt tysięcy odszkodowania :) Ile sąd zasądzi to inna sprawa, ale chyba warto próbować
 
do marian.pazdzioch

"To zdanie akurat jest kompletną bzdurą".

Jeżeli nie dotyczy konkretnej sytuacji i jest wyrwane z kontekstu to oczywiście masz rację, natomiast jeśli potraktujemy to zdanie w kontekście tego, że ustaliliśmy, że bieg przedawnienia (w tej konkretnej sprawie) został przerwany przez wystąpienie (i otrzymanie) przez kolejnego Wierzyciela do Sądu o nakaz zapłaty, a następnie sprawa po przerwaniu przedawnienia trafia już do Komornika, to rozumiejąc, że sprawa na tym etapie już faktycznie nie podlega sprzeciwowi, bo decyzja Sądu jest prawomocna. Czas na sprzeciw był ustawowy, ale Znajoma z racji pobytu za granicą nie skorzystała z niego.

Myślę, też że skoro kredyt przedawnił się, w między 2001 a 2007 r (wówczas przedawnienie było po 3 latach, ale skoro Znajoma tego faktu nie wykorzystała, a nowy Wierzyciel w 2007 r uzyskując Sądowy Nakaz Zapłaty, sprawił, że od tego momentu termin przedawnienia liczy się już 10 lat, a nie 3.

Czy dobrze to rozumiem?

Proszę też o odpowiedź do pytania dotyczącego punktu 4, gdyż jestem na etapie pisania propozycji ugody.
 
Ostatnia edycja:
Panie i Panowie

Pomóżcie mi proszę najpierw ustalić czy ten kredyt jest przedawniony czy nie, bo będzie to punkt wyjścia do następnych działań i tym samym nakreśli właściwy kierunek postępowania.

Mianowicie:
- jeśli jest przedawniony to skupiam się na uzyskaniu decyzji Sądu,
- jeśli nie jest przedawniony to skupiam się na uzyskaniu jak najkorzystniejszej ugody z Wierzycielem
- jeśli nie jest przedawniony to może przedawnione są odsetki od kwoty głównej?

Jeszcze raz od początku.

Umowa kredytowa z grudnia 2000 r
Bankowy Tytuł Egzekucyjny na rzecz PBS wydany w październiku 2001 r

Zadłużenie wynika z zakupy ubrań na raty w sklepie, który miał podpisaną umowę współpracy z Bankiem. Zostało spłaconych 2 raty z 6. Więc termin ostatniej raty przypadałby na rok 2001 r.

Czyli Znajoma nie brała gotówki z Banku tylko dokonała zakupu na raty od przedsiębiorcy. Myślę, że może mieć to istotne znaczenie przy określaniu terminu po jakim przedawnia się zobowiązanie czyli już nie 10 tylko 3 lata.

Skoro w 2008 r nowy Wierzyciel wystąpił do Sądu o nakaz zapłaty, to znaczy, że w tym momencie to zobowiązanie było już przedawnione.

Bank wskazał tylko że jest to zadłużenie z tytułu kredytu. Natomiast kredyt a zakupy na raty to jeśli chodzi o termin przedawnienia dwa różne terminy.

Czy właśnie taką logiką mogę się kierować powołując się na przedawnienie?

Bardzo proszę o pomoc w rozwiązaniu tej sprawy.
 
Ostatnia edycja:
PettiniaLEPew napisał:
Tak, to prawda. Bo może się okazać, że któryś z wierzycieli gdzieś po drodze przegapił terminy i można nie tylko wszystko anulować, a i jeszcze rozważyć czy nie zainwestować w kancelarie prawną 2-3 tysiące by nie powalczyli o kilkadziesiąt tysięcy odszkodowania :) Ile sąd zasądzi to inna sprawa, ale chyba warto próbować

Z mojej wiedzy wynika, że pierwszy Bank przegapił termin bo do 2008 r dług z tytułu zakupu na raty, którego wymagalność była postawiona na 2001 r się przedawnił.

Ale pytanie czy jeśli nowy Wierzyciel w 2008 r uzyskał na ten przedawniony dług Sądowy nakaz zapłaty, czy przedawnienie spowodowane zagapieniem się pierwszego banku ma jakiekolwiek znaczenie? Bo napisałeś, że ma więc jak to rozegrać?

Poza tym ostatni Wierzyciel Idea Bank nabył wierzytelność i nakaz zapłaty w 2011 r, a mamy 2015 więc co ponownie się przedawnił ten dług? czy się nie przedawnił, bo jest postępowanie komornicze?
 
PettiniaLEPew napisał:
Bo może się okazać, że któryś z wierzycieli gdzieś po drodze przegapił terminy i można nie tylko wszystko anulować, a i jeszcze rozważyć czy nie zainwestować w kancelarie prawną 2-3 tysiące by nie powalczyli o kilkadziesiąt tysięcy odszkodowania Ile sąd zasądzi to inna sprawa, ale chyba warto próbować
Totalne bzdury!
 
xenon30 napisał:
Czas na sprzeciw był ustawowy, ale Znajoma z racji pobytu za granicą nie skorzystała z niego.
Jeśli mieszkała zagranicą to jest oczywiste że nie było prawidłowego doręczenia, zatem czas na sprzeciw jest zawsze

xenon30 napisał:
W roku 2001 Bank Spółdzielczy wypowiedział umowę kredytu mojej Znajomej i zażądał spłaty kapitału w wysokości 200 zł.

Także, w tym samym roku Bank Spółdzielczy - Wierzyciel uzyskał sądowy nakaz zapłaty - klauzulę wykonalności. Jednak Znajoma z braku środków i trudnej sytuacji zobowiązania nie spłacała.
xenon30 napisał:
Umowa kredytowa z grudnia 2000 r
Bankowy Tytuł Egzekucyjny na rzecz PBS wydany w październiku 2001 r

Zadłużenie wynika z zakupy ubrań na raty w sklepie, który miał podpisaną umowę współpracy z Bankiem. Zostało spłaconych 2 raty z 6. Więc termin ostatniej raty przypadałby na rok 2001 r.


Skoro w 2008 r nowy Wierzyciel wystąpił do Sądu o nakaz zapłaty, to znaczy, że w tym momencie to zobowiązanie było już przedawnione.
Rozumiem że w 2001 był BTE, a pozew sądowy dopiero w 2008? Jeśli tak, to pytania:
- czy był komornik po BTE
- jeśli tak, to kiedy umorzył egzekucję i na jakiej podstawie prawnej
- czy w 2008 nakaz byl odebrany czy nie, czy mieszkała wtedy zagranicą

Być może sprawa jest przedawniona w całości, być może nie.
 
Ostatnia edycja:
Z pierwszego postu tak jakby wynika, iż są trzy nakazy na tą samą wierzytelność - najpierw to ustalcie.
 
Powrót
Góra