Przedawnienie roszczenia regresowego OC

  • Autor wątku Autor wątku martiner 123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

martiner 123

Użytkownik
Dołączył
11.2021
Odpowiedzi
39
Witam Forum .
Mam problem z PZU. Chodzi o wypadek komunikacyjny i późniejszym regresem z tytułu wypłaconego odszkodowania dla pasażera.
Zdarzenie miało miejsce w czerwcu 2005 roku. Grono kolegów w tym ja mieliśmy wypadek samochodowy, samochód wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Z racji tego że mój stan krytyczny i nie rokował za dużych nadziei grono "kolegów" zdecydowało że mnie wskażą jako kierowcę. Nie będę koloryzował wszyscy byli po alkoholu. Do czynu się nie przyznawałem i nie przyznaje dalej z racji tego sprawa skończyła się w sądzie. Sprawa dwóch instancji trwałą do 2010 roku. Sądy kto miał z nimi coś wspólnego wie jak działają jest oskarżony to musi być też winny. W skrócie przebieg postępowania. 3 dni po wypadku sąd zwrócił wrak samochodu dla właściciela ani nie badali go biegli ani specjaliści. W trakcie zdarzenia pasy bezpieczeństwa z przodu były zapięte. Świadek który nas wyciągał z pojazdu zeznał wielokrotnie iż przecinał dwa pasy przednie i pasażera i kierowcy. Sąd odrzucił te zeznania bo w 2009 roku zlecił aby właściciel pojazdu tj. ojciec prawdziwego kierowcy w trakcie zdarzenia dostarczył do sądu pasy bezpieczeństwa z pojazdu. I oczywiście dostarczył nie pocięte, jego syn- kierowca miał obrażenia od pasa ja nie. Sąd odrzucił zeznania świadka o cięciu pasów ponieważ właściciel dostarczył nie pocięte. Rozumiecie, to?? na takich z wielu dowodach zostałem skazany.
Moje pytanie jest takie , w 2006 roku PZU wypłaciło odszkodowanie dla jednego z pasażerów, w zgłoszeniu szkody wskazał że to ja byłem kierowcą ale wtedy ani nie miałem aktu oskarżenia ani nie byłem podejrzany o ten czyn sprawcy aż do 2010 roku po prostu nie było . Aczkolwiek PZU wystąpiło do mnie z regresem. Poinformowałem PZU że to nie ja jestem sprawcą. mimo to przychodziły wezwania do zapłaty. W styczniu 2010 roku zapadł prawomocny wyrok skazujący mnie i d tego momentu w literze prawa byłem winny zdarzenia. Jednak czy w związku z tym iż od wypłaty odszkodowania do skazania mnie minęło ponad 4 lata a z tego co już wiem roszczenia regresowe przedawniają się po 3 latach od dnia wypłacenia odszkodowania. Czy roszczenia PZU są słuszne czy należy podnieść przedawnienie roszczeń??
Z góry dziękuje za wszelkie wskazówki
 
nikt nie jest rozeznany w temacie na tym forum???
 
Termin przedawnienia roszczenia zwrotnego ubezpieczyciela - wyrok SN z dnia 24 lutego 2017 r. sygn. IV CSK 196/16. Cytat z uzasadnienia sądu tego wyroku:
W kwestii przedawnienia roszczenia zwrotnego wypowiedział się Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 10 listopada 2005 r. III CZP 83/05 (OSNC 2006/9/147) stwierdzając, że roszczenie to ulega przedawnieniu w terminie wskazanym w art. 118 in fine k.c. i jednoznacznie wyłączając możliwość zastosowania w tym zakresie zarówno art. 442 k.c., jak i art. 819 § 1 k.c., z uwagi na szczególny charakter roszczenia stanowiącego regres nietypowy, przysługującego ex lege i nie należącego do roszczeń umownych.

Skoro roszczenie zwrotne ubezpieczyciela powstaje z chwilą wypłaty odszkodowania poszkodowanym, ta data będzie decydująca dla oceny w jakim terminie roszczenie to - nie będące roszczeniem terminowym - stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął w najwcześniej możliwym terminie czynności zmierzające do postawienia roszczenia wymagalności. Zgodnie bowiem z art. 120 § 1 zd. 2 k.c. od dnia, w którym roszczenie bezterminowy stałoby się najwcześniej wymagalne biegnie termin przedawnienia, wskazany w art. 118 in fine k.c.
Dla Ciebie ważne jest, że do przedawnienia tego typu roszczeń stosuje się ogólne zasady dotyczące przedawnień określone art. 118 kc a nie jak dla roszczeń powstałych w wyniku przestępstwa o których mowa w art. 442 ze zn.1. Druga cześć cytatu dotyczy ustalenia dnia wymagalności, czyli dnia od którego należy liczyć upływ czasu wymagany do uznania roszczenia za przedawnione. Musisz też uwzględnić, czy wierzyciel nie doprowadził do skutecznego przerwania biegu przedawnienia - art. 123 kc.
 
Wielkie dzięki !!!
Jeśli dobrze to zrozumiałem to mam pełne podstawy do kwestionowania roszczeń PZU
 
Jeśli jest tak jak piszesz w poście nr 1 i nic innego nie wydarzyło się, to upłynął czas wymagany do uznania roszczenia za przedawnione. Przedawnienie jest zarzutem w toczącym się procesie. Natomiast jeśli doszło do przerwania biegu przedawnienia przez czynność o której mowa w art. 123 kc, to ważne jest kiedy to nastąpiło i od kiedy ponownie rozpoczął się bieg przedawnienia.
 
Nie nic po drodze nie było oczywiście PZU nękało ponagleniami jedynie co odpisałem dla PZU to to że nie jestem winny temu zdarzeniu że wezwania są bezzasadne i że sprawa karna ustalająca kto jest winny jest w toku. A powiedz mi jeszcze przyjacielu na podstawie którego artykułu najlepiej się oprzeć przy zakładaniu sprawy przeciwko PZU o przedawnienie roszczeń.??
z góry bardzo Ci dziękuję
 
I jeszcze jedno pytanie, napisałeś że " upłyną czas na uznanie roszczenia za przedawnione" jak to rozumieć?
 
oprzeć przy zakładaniu sprawy przeciwko PZU o przedawnienie roszczeń.
Ty nie pozywasz, tylko wierzyciel ma pozwać Ciebie. W odpowiedzi na pozew/nakaz zapłaty, możesz wnieść sprzeciw i podnieść zarzut przedawnienia. Z tej wypowiedzi, już wnioskuję, że nie czytasz ze zrozumieniem co do Ciebie piszę. Podstawy prawne podaję po to, byś otworzył kodeks i je przeczytał. Jest dostępny on-line.
upłyną czas na uznanie roszczenia za przedawnione" jak to rozumieć?
Wprost. Masz podane (napisane) wszystko na tacy.
 
Być może masz racje że nie wszystko rozumiem jeśli chodzi o pojęcia czy też sformułowania prawne, nie jestem prawnikiem. W każdym razie serdecznie Ci dziękuję za odpowiedzi, jeśli jesteś prawnikiem, adwokatem to chętnie nawiązał bym współpracę dotyczącą opisanej sprawy.
POZDRAWIAM
 
masz racje że nie wszystko rozumiem
Nie, że nie rozumiesz, tylko nie czytasz podstaw prawnych.
chodzi o pojęcia czy też sformułowania prawne, nie jestem prawnikiem.
Do czytania ze zrozumieniem nie trzeba być prawnikiem. Podstawy prawne są napisane tak, że można je zrozumieć.
jeśli jesteś prawnikiem, adwokatem to chętnie nawiązał bym współpracę dotyczącą opisanej sprawy.
Pomyliłeś fora. Czytaj regulamin tego forum. To kategorycznie zabronione.
Dodam jeszcze, że roszczenia przedawnione nie znikają i nie przestają istnieć. Istnieją nadal jako zobowiązania naturalne (w sieci znajdziesz opis co to takiego).
 
OK . Dziękuję serdecznie Pozdrawiam
 
Powrót
Góra