hanys12 napisał:
W roku 1997 wziolem kredyt na auto ,po 15miesiacach zaplacilem rate z opuznieniem bank zwiekszyl mi raty do takiej kwoty ze niestety po zaplaceniu 3 rat niebylo mnie juz stac na spalte tego kredytu,bank polecil mi oddac auto komornikowi[ co oczywiscie zrobilem].Przekazalem auto w styczniu 1999r ,bez auta stracilem prace wiec wyjechalem .W tym roku 2011 osoba ktura mieszka na moim poprzednim mieszkaniu odebrala pismo windykacyjne wzywajace do zaplaty dlugu w kwocie [z odsetkami]29000zl. Po jakim okresie zostaje takie zadlorzenie przedawnione?
Witam,
Dużo niewiadomych w przedstawionym przez Pana stanie faktycznym, przez co udzielenie jednoznacznej odpowiedzi nie jest możliwe, bez poczynienia odpowiednich założeń i zastrzezeń..
Zakładam że bieg termnu przedawniania nie został przerawny przez uzyskanie przez wierzyciela (bank) tytułu egzekucyjnego, nie była podpisana ugoda ani uznanie długu, bądź też nie był kierowany przez wierzyciela wniosek o zawezwanie Pana do próby ugodowej.
W takim przypadku wierzytelność z umowy kredytu przedawnia się z upływem 3 lat. Wymagalność dla zapadłych rat liczy się od terminu ich płatności, a dla niezapadlych od chwili skutecznego wypowiedzenia umowy kredytu przez bank.
Odsetki, jako świadczenie okresowe przedawniaja się z upływem 3 lat. Więc generalnie sprawa nie wygląda najgorzej.
Kolejne założenie że bank nie prowadził egzekucji. Pamiętać należy, że banki mają prawo prowadzenia egzaukcji nie tylko na podstawie prawomocnych orzeczeń sądów powszechnych, ale tez w oparciu o bankowy tytuł egzekucyjny, po uzyskaniu kaluzuli wykonalności. Może więc okazać się że wierzytelność wobec Pana nie uległa przedawnieniu, z uwagi na to że bank złożył wniosek o przeporwadzenie egzaukcji, którą komoernik umorzył z uwagi na brak majątku (mogło to mieć miejsce jak był Pan za granicą).
Jeszcze jedna uwaga, proszę zwrócić uwagę na treść wezwania do zapłaty. Powinno z niego wynikać, czy firma windykacyjna nabyła wierzytelność od banku, czy też prowadzi czynności na jego zlecenie. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że firma kupiła wierzytelność już przedawnioną, za symboliczną złotówkę, i teraz nęka Pana wezwaniami, licząc na zawarcie ugody lub zaplatę czesci należności wzamian za zwolnienie z długu w pozostałym zakresie (kierowałem przez 4 lata zsepołem w takiej firmie, stąd znane mi są tego typu praktyki). Dlatego sugeruję niczego nie podpisywac, żadnej ugody, deklaracji spłat, uznania dlugu czy też odnowienia zobowiązania, gdyż może to mieć wpływ na przedawnienie.
pozdrawiam