przedawnienie

  • Autor wątku Autor wątku przemeks155
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

przemeks155

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2008
Odpowiedzi
16
Witam
mój tato ( starszy już człowiek) w 2008 roku wziął kredyt lub coś miał zamiar kupić na kredyt ( niestety nie pamięta). Umowa z bankiem została wypowiedziana z powodu braku spłaty 2 stycznia 2009 roku. Sprawa została przekazana do firmy windykacyjnej, która ponoć listem zwykłym na adres do korespondencji 28/4/2009 roku wysłała do Taty monit, że zalega ze spłatą na kwotę około 2000 pln.

Tato nie posiada już dokumentów, nie pamięta czy brał kredyt konsumencki lub kupował coś na raty.

Pani w firmie windykacyjnej powiedziała w październiku 2015 roku,że zobowiązanie się nie przedawniło, że jest to zobowiązanie naturalne, że przyśle pismo. Jeśli tato nie będzie spłacał tego długu to skieruje sprawę do komornika.

Co robić?
Jaki jest stan prawny?
 
A co ci miała biedna powiedzieć? Że kupili bubel za 5% wartości i to już przedawnione
 
przemeks155 napisał:
że zobowiązanie się nie przedawniło, że jest to zobowiązanie naturalne, że przyśle pismo. Jeśli tato nie będzie spłacał tego długu to skieruje sprawę do komornika.
Jedno przeczy drugiemu. Po prostu zapytaj czy jest jakiś sądowy nakaz zapłaty, jeśli jest - poproś o kopię.
Nie ma? Podziękuj za rozmowę i pilnujcie poleconych z sądu
 
Tato, starszy, schorowany człowiek rozmawiał z windykacją.Nakazu zapłaty nie ma.
Czyli przedawnienia nie ma.... po 3 latach....
 
przemeks155 napisał:
Czyli przedawnienia nie ma.... po 3 latach....
W świetle informacji - roszczenie przedawnione. Obraz rzeczy może zmienić jedynie fakt BTE z klauzulą i umorzonej bezskutecznej egzekucji. Nie pytaj jednak o to, nie ułatwiaj im zadania (jeśli taki fakt miał miejsce)
 
Powrót
Góra