Przedawniona sprawa bilet ztm 2003 i 2004

  • Autor wątku Autor wątku aagniesia85
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

aagniesia85

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2012
Odpowiedzi
22
Witam serdecznie starałam ostatnio wniosek o kredyt w banku, dowiedziałam się, że figuruje z KRD jako, że mam nie zapłacone mandaty ztm za bilet z 2003 i 2004 za jazdę na gapę. Do rejestru KRD wpisali mnie m-c temu, a sprawa odbyła się w maju. Jako, że nie przebywam pod adresem zameldowania, nie otrzymywałam listów poleconych, takowych nawet ostatnio nie było, bo dzwoniłam na poczte, za granicą przebywałam 4 lata, co jest zgłoszone w urzędzie meldunkowym, wymeldowanie tymaczasowe ze względu na wyjazd za granicę. Mamy 2013r od mandatów mineło 10lat i 9 lat, dowiedziałam się, że mam do zapłaty za jeden mandat ponad 200zł razem za dwa ponad 400zł. Nie zgadzam się na zapłatę, ponieważ doszło do przedawnienia. Proszę o odpowiedz jak mam załatwić tą sprawę dalej czy wpierw mam dogadywać się z ztm czy odrazu pisać odwołanie do sądu?
 
czyli odpowiedz w sensie nie płać...załatwia sprawę???? moim zdaniem nie. Pytałam o coś innego czy można się odwołać lub coś innego zrobić? A dostaje zgryźliwą odpowiedz, trochę pogody ducha i innego podejscia do ludzi proponuje.
 
To, że dług się przedawnił, nie znaczy, że zniknął. Zobowiązanie pozostało. Skoro dłużnik się z niego nie wywiązał, to można było go wpisać do rejestru. Wszystko zgodnie z prawem. Nie ma się od czego odwoływać. Można zapłacić i mieć spokój albo nie płacić i liczyć się z konsekwencjami.
 
z tym że sprawa sądowa odbyła się dopiero po 10 latach, bo w maju tego roku.
 
I co, podniosła Pani zarzut przedawnienia?
 
jeszcze nic z tym nie robiłam, bo dowiedziałam się dzisiaj z banku o wszystkim.
 
Jak to - sprawa sądowa się odbyła, o niej Pani wie, ale nakazu zapłaty nie otrzymała?
 
wiem od banku proszę pani, ponieważ sprawdzili mnie że figuruje w krd i od kiedy i za co i kiedy była sprawa takiej mi udzielili informacji, a dokładniej Alior bank.
 
Kiedy dokładnie dowiedziałaś się o tym wpisie do KRD? Ile dni minęło?
 
Sprawa się składa z 2 części.
1. Słusznie wpisano Panią do rejestru dłużników. Skreślenie może nastąpić po spłaceniu zadłużenia - innej możliwości nie ma.
2. Wierzyciel skierował pozew do sądu, gdzie zapadł wyrok - prawdopodobnie wydano nakaz zapłaty. W przypadku gdy powód wskazał niewłaściwy adres pozwanego lub z innych przyczyn niezawinionych przez powoda powód nie otrzymał pozwu lub orzeczenia sądu i wskutek tego nie skorzystał z prawa sprzeciwu, można próbować skierować do sądu sprzeciw wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu. I gdyby udało się a) przywrócić termin do wniesienia sprzeciwu, b) sąd uzna sprzeciw, wskutek czego wierzyciel nie będzie mógł ubiec się do pomocy komornika w ściąganiu długu - wpis w rejestrze jednak pozostanie. Bo dług nie wyparowuje, a spłacić go można w każdej chwili.
I teraz sama Pani ma podjąć decyzję: walczyć sądownie i pozostać w rejestrze, czy spłacić zadłużenie i pozbyć się wpisu do rejestru.
Jedyny plus sprawy sądowej to to, że jeżeli sąd uzna sprzeciw, nie obarczy Pani kosztami sądowymi i nie będzie kosztów komorniczych.
 
Jeszcze jedna kwestia, chciałabym dowiedzieć się czy to prawda, okazuje się, że miałam trzy nie zapłacone mandaty 2002, 2003 i 2004, ale w 2002r miałam 17 lat, w 2003 do czerwca się uczyłam w średniej szkole. Słyszałam, że za dzieci odpowidają rodzice do 18 roku życia lub dopóki się uczą, więc jak to wygląda od tej strony prawnej?
 
9 sierpnia dowiedziałam się o wpisie krd z banku alior
 
aagniesia85 napisał:
Słyszałam, że za dzieci odpowidają rodzice do 18 roku życia lub dopóki się uczą, więc jak to wygląda od tej strony prawnej?
Zatem źle słyszałaś.
 
No chyba jakoś musiałam dojechać do szkoły, a do szkoły co mogę udowodnić wtedy miałam 40 min jazdy tramwajem, a skoro rodzice nie kupili mi biletu czy biletu miesięcznego, a jak nie mogłam podjac pracy w wieku 17 lat i 18 dopóki się uczyłam w średniej szkole (do 2003 r do czerwca). To kto za to ma odpowiadać? JA?
 
Należało zgłosić w szkole, że rodzice nie dają ci pieniędzy na dojazd. Szkoła zgłosiłaby to do sądu rodzinnego. A sąd zobowiązałby twoich rodziców do określonego postępowania.
 
Tylko w tamtych czasach nie wiedziałam o tym....
a art.77 Prawo Przewozowe? Przedawnienie
 
Powrót
Góra