przedawniony dlug EOS

  • Autor wątku Autor wątku xmatrix666
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

xmatrix666

witam
otrzymalem wezwanie do zaplaty od firmy windykacyjnej za faktury ktorych nie posiadam. data wymagalnosci faktur 05/05/2011.
w pismie strasza mnie ze pozwa do sądu, odwiedzą mnie w domu, przysla firme detektywistyczna itp.
Wg mnie jest to przedawnione gdyz minely 3 lata. Czy sąd uzna ich pozew? czy mam cos im odpisac iz uwazam dług za przedawniony i moga darowac sobie te cyrki?
 
Proszę się w odpowiedzi pisemnej powołać na zarzut przedawnienia. w obrocie gospodarczym przedawnienie następuje z upływem 1-3 lat, w zależności od przedmiotu fv.
 
moze byc wysłana informacja mailowo na adres podany w pismie? czy powinno to byc poczta?
 
Pisemnie, listem za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Proszę się upewnić, że fv nie była np stwierdzona tytułem wykonawczym, a eos nie odkupił długu stwierdzonego postanowieniem sądu. Wówczas przedawnienie wynosi 10 lat.
 
dorotanw napisał:
Pisemnie, listem za zwrotnym potwierdzeniem odbioru.
Po co i co to da?
dorotanw napisał:
Proszę się upewnić, że fv nie była np stwierdzona tytułem wykonawczym, a eos nie odkupił długu stwierdzonego postanowieniem sądu. Wówczas przedawnienie wynosi 10 lat.
Jesli by tak było, to nie straszyliby skierowaniem sprawy do sądu, prawda?

Roszczenie przedawnione i w moim mniemaniu bezzasadne, gdyż EOS w sądzie raczej nie udowodni zasadności wystawienia tychże faktur.
W sprawie nie ma potrzeby by cokolwiek robić, pisać, czy zwłaszcza rozmawiać. Jedyne co należy to odbierać listy polecone i w przypadku nakazu zapłaty wnieść sprzeciw z zarzutami.
EOS będzie sobie wysyłał liściki, straszył wizytami, detektywami itp. Nie należy się niczym przejmować, nie podejmować żadnych rozmów poza wypowiedzeniem zdania iż roszczenie jest bezzasadne i przedawnione. W razie gdyby byli coraz bardziej natrętni (telefony, wizyty), można ewentualnie próbować doniesienia z art. 107 kw.
 
Ostatnia edycja:
Przedawnienie następuje na zarzut, nie z urzędu. Jeżeli chce się doprowadzić do postępowania sądowego to można nie odpowiadać. Podejrzewam, że EOS, które zajmuje się skupowaniem takich długów i liczeniem na nie wniesienie sprzeciwu, skieruje sprawę do sądu. Myślę, że jak otrzymają jasną informację, że nastąpiło przedawnienie, nie zdecydują się na wniesienie powództwa, ponieważ nie dość, że nie odzyskają długu, to jeszcze poniosą koszty postępowania sądowego, w tym te, które teoretycznie obciążają dłużnika.
 
dorotanw napisał:
Myślę, że jak otrzymają jasną informację, że nastąpiło przedawnienie, nie zdecydują się na wniesienie powództwa, ponieważ nie dość, że nie odzyskają długu,
Jesteś pewna? Ja znam inne scenariusze. Wiem że to wbrew zdrowemu rozsądkowi, ale jednak cisną do sądów.
dorotanw napisał:
to jeszcze poniosą koszty postępowania sądowego, w tym te, które teoretycznie obciążają dłużnika.
Jakie to koszty teoretycznie obciążają dłużnika? O ile mi wiadomo, to koszty obciążają stronę przegrywającą (za wyjątkami np. art 101 kpc)
 
Pewnie, że mogą pójść nawet po takim piśmie, natomiast nawet jak pójdą i w postępowaniu sądowym przedstawi się, że eos był poinformowany, że dłużnik powołał się na zarzut przedawnienia, postępowanie było bezpodstawne, i wówczas eos pokrywa wszelkie koszta.
 
jeżeli wystawiony jest nakaz zapłaty, koszty postępowania sądowego obciążają dłużnika
 
dorotanw napisał:
natomiast nawet jak pójdą i w postępowaniu sądowym przedstawi się, że eos był poinformowany, że dłużnik powołał się na zarzut przedawnienia, postępowanie było bezpodstawne, i wówczas eos pokrywa wszelkie koszta.
Czyli co, jeśli ja ich wcześniej nie poinformuję że sprawa przedawniona, i jeśli mnie pozwą to koszty będę płacił ja? Bo jeśli nie powiem im wcześniej że jest przedawnione to postępowanie ma podstawy?
Zastanów się co ty w ogóle wypisujesz. Zrozum, jakiekolwiek takowe pisma do windykacji mają jedynie charakter informacyjny, tak się składa że spływają po nich jak po kaczce. I na pewno nie mają żadnego wpływu na postępowanie sądowe. Dlatego nawet nie ma sensu nic pisać.
dorotanw napisał:
jeżeli wystawiony jest nakaz zapłaty, koszty postępowania sądowego obciążają dłużnika
Jaki nakaz? Ja za 2 tygodnie mogę mieć w e-sądzie nakaz na ciebie. I co, płacisz koszty?

Aby dłużnik płacił koszty, musi być prawomocny i prawidłowo doręczony nakaz zapłaty te koszty zasądzający. Wówczas jest niemal 100% pewności, że nic się w sprawie proceduralnego już nie wydarzy (pomijam kwestie wznowienia postępowania z uwagi na merytorykę)
 
przecież napisałam, że eos poniesie koszty postępowania, oraz, że dodatkowo poniesie także te, obciążające dłużnika, KTÓRE TEORETYCZNIE, mogą się pojawić w trakcie postępowania, a nie takie które napewno się pojawią w tej konkretnej sytuacji
 
dorotanw napisał:
oraz, że dodatkowo poniesie także te, obciążające dłużnika, KTÓRE TEORETYCZNIE, mogą się pojawić w trakcie postępowania, a nie takie które napewno się pojawią w tej konkretnej sytuacji
Nie mieszaj już może. Nie ma czegoś takiego jak koszty teoretycznie obciążające dłużnika w procesie. Koszty ponosi strona przegrywająca, z zastrzeżeniem art 101 kpc.
 
właśnie m.in ze względu na ten artykuł zasadne jest wysłanie pisma do EOS, że dług jest przedawniony. W sposób jednoznaczny będzie to potwierdzało, iż nie było podstaw do wniesienia powództwa.
 
Powrót
Góra