przedawniony dług w spadku

  • Autor wątku Autor wątku pawelyszek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pawelyszek

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2012
Odpowiedzi
3
Witam. Otrzymałem w spadku dług o którym nic nie wiem.
1. Ciotka wzięła coś na raty przez BPH w 02.2001
2. Zmarła 12.2002
3. Bank BPH sprzedał dług firmie windykacyjnej 06.2006
4. Po długiej sprawie spadkowej zostałem spadkobiercą prostym wraz z inwentarzem 09.2006
5. Otrzymałem pismo z firmy windykacyjnej 10.2012
6. Kilka dni później otrzymałem z e-sądu nakaz zapłaty 10.2012
Niestety nie posiadam żadnych dokumentów od tego kredytu, najprawdopodobniej ktoś z osób roszczących sobie prawo do spadku zabrał papiery po śmierci, przejmował też listy z banku, bo na pewno takie były i chyba ta osoba poinformowała też bank o tym że ja jestem spadkobiercą , bank czy FW raczej nie ma prawa tego sprawdzić w sądzie. Przypuszczam że dług jest przedawniony, jednak nie mam pewności a nie chcę się wkopać. Czy mogę odrzucić nakaz zapłaty podnosząc zarzut przedawnienia nie posiadając żadnych dokumentów? Będzie to zagranie vabank czy nie? Czy podniesienie zarzutu przedawnienia kończy sprawę czy powoduje skierowanie do właściwego dla mnie SO. Czy w SO będę miał wgląd w dokumenty –dowody FW.
 
Jeżeli się nie brzydzisz kontaktami z windykacją to:
1. wyślij poleconym ZPO żądanie wydania kopii dokumentacji na podstawie której prowadzona jest wobec ciebie windykacja
2. zapoznaj się z nadesłanym z materiałem - jeżeli znajdziesz w nim sądowy nakaz zapłaty, wystawiony pomiędzy 01.2003, a 02.2004 no to masz dług :(
3. jeżeli nie będzie takiego dokumentu, wyślij poleconym ZPO informację, że w przypadku skierowania sprawy na drogę sądową podniesiesz zarzut przedawnienia roszczenia.

Niczego nie załatwiaj "na gębę".
Na 99,99% już nigdy o nich nie usłyszysz.
 
Nie ma czasu na korespondencję z fw i bardzo wątpliwe aby chcieli mu ułatwić życie i pomóc w ustaleniu czy jest przedawnienie. Dopiero w razie skutecznego wniesienia sprzeciwu będą musieli przedstawić dowody na sprawie w sadzie właściwym. A założyciel wątku ma tylko dwa tygodnie na wniesienie sprzeciwu.
 
Faktycznie, niestety autor operuje miesiącami to nie wiadomo czy już nie jest "pozamiatane".
W tym momencie pozostaje wnieść przeciw powołując się na przedawnienie roszczenia.
 
W nakazie z e-sadu jest podany nr sprawy, szybko trzeba udać się do sądu rejonowego i tam uzyskać wgląd w sprawę, sąd ma obowiązek udostępnić ci akta, mając informację co i jak
podejmujesz kolejne kroki.
 
List odebrałem we wtorek 16.10 oczywiście był kod dostępu jednak nie znalazłem tam dowodów. Jest tylko to, co otrzymałem pocztą w formie pdf-a. W nakazie są wymienione dowody
1.umowa kredytowa
2.umowa nabycia długu BPH-FW
3.kopie korespondencji do klienta z FW
Przypuszczam, że gdyby był nakaz zapłaty na rzecz BPH byłoby to ujęte, choć nie jestem pewien? Sądzę też, że za nakazem zapłaty podążyłby komornik a ten zorientowałby się w majątku i poczekał na zakończenie sprawy spadkowej?
Na pewno wniosę o przedawnienie jednak czy w przypadku braku dowodów będzie to rozpatrywane no i czy grożą mi jakieś konsekwencje, jeśli będzie to bezzasadne?
 
pawelyszek napisał:
Na pewno wniosę o przedawnienie jednak czy w przypadku braku dowodów będzie to rozpatrywane no i czy grożą mi jakieś konsekwencje, jeśli będzie to bezzasadne?
Gdyby jakimś cudem okazało się, ze jednak przedawnienia nie ma to konsekwencje mogą być jedynie finansowe - koszty sprawy.
Podniesiesz zarzut przedawnienia w sprzeciwie, na tym etapie to wystarczy aby e-sąd orzekł o skutecznym wniesieniu sprzeciwu - sprawa trafi do Sr właściwego dla Twojego miejsca zamieszkania i to fw będzie musiała udowodnić, że przedawnienie nie nastąpiło.
 
Ostatnia edycja:
LawoK napisał:
Jeżeli się nie brzydzisz kontaktami z windykacją to:
1. wyślij poleconym ZPO żądanie wydania kopii dokumentacji na podstawie której prowadzona jest wobec ciebie windykacja
2. zapoznaj się z nadesłanym z materiałem - jeżeli znajdziesz w nim sądowy nakaz zapłaty, wystawiony pomiędzy 01.2003, a 02.2004 no to masz dług :(
3. jeżeli nie będzie takiego dokumentu, wyślij poleconym ZPO informację, że w przypadku skierowania sprawy na drogę sądową podniesiesz zarzut przedawnienia roszczenia.

Niczego nie załatwiaj "na gębę".
Na 99,99% już nigdy o nich nie usłyszysz.
Zwróć uwagę, że już ma nakaz zapłaty i musi wnieść szybko sprzeciw
 
Wszystko skończyło się dobrze. A było tak, że po wniesieniu sprzeciwu jaki wysłałem do e-sądu sprawa została skierowana do właściwego dla mnie sądu okręgowego. SO wyznaczył termin rozprawy na połowę lutego, kilka dni przed rozprawą FW wycofał pełnomocnictwo dla swojego reprezentanta, nie wyznaczając oczywiście nikogo innego. Sprawa trwała 2 minuty, pod nieobecność powoda wyznaczono tylko termin kolejnej rozprawy. Kolejna rozprawa na początku marca, oczywiście nie pojawia się nikt z FW co oznacza że sprawa zostaje umożona. Tak jak można było przypuszczać FW nie miał już prawa do ściągania długu i liczył na niewiedzę lub naiwność.
Dzięki wszystkim za pomoc :)
 
Powrót
Góra