Przedawniony dług

  • Autor wątku Autor wątku Furai
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

Furai

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2017
Odpowiedzi
3
Witam.

Na podstawie nakazu zapłaty z 12.08.2002 r. wydanym w postępowaniu nakazowym przez SR w Poznaniu zostałem zobowiązany do zapłaty na rzecz pewnej spółki niewielkiej kwoty pieniędzy. 21.01.2003 r. przedmiotowemu orzeczeniu została nadana klauzula wykonalności. O tym, iż takie orzeczenie zostało wydane powziąłem informację dopiero 20.04.2018 r., kiedy to otrzymałem zawiadomienie o wszczęciu przeciwko mnie egzekucji na podstawie tytułu wykonawczego.
W związku z tym postanowiłem złożyć wniosek o doręczenie nakazu zapłaty z wnioskiem o przywrócenie terminu do złożenia zarzutów wraz zarzutami od nakazu zapłaty oraz wnioskiem o udzielenie zabezpieczenia.
Wniosek o przywrócenie terminu uzasadniłem tym, że bez swojej winy nie mogłem wnieść w terminie zarzutów od nakazu zapłaty, bowiem nakazu zapłaty datowanego na 12.08.2002 r. nigdy nie otrzymałem.
Jednocześnie podniosłem zarzut przedawnienia (art. 125 § 1 k.c. - 10 lat). Roszczenie powódki (spółki) dochodzone na podstawie nakazu zapłaty (12.08.2002 r.), opatrzonego klauzulą wykonalności (21.01.2003 r.) przedawniło się najpóźniej z dniem 21.01.2013 r.
W międzyczasie zostałem poinformowany o wszczęciu postępowania w razie zaginięcia lub zniszczenia akt sprawy. W konsekwencji zostałem wezwany do przedłożenia odpisu pozwu oraz załączników do pozwu oraz wydanych w sprawie orzeczeń. W odpowiedzi ograniczyłem się do stwierdzenia, iż nie posiadam oryginałów ani urzędowo poświadczonych odpisów w/w dokumentów.
5.10.2018 r. zostało mi doręczone postanowienie Sądu oddalające mój wniosek (o doręczenie nakazu zapłaty...). W uzasadnieniu wskazuje się, iż nie uprawdopodobniłem swojego roszczenia. Ponadto, z wniesionego do sądu pisma wynika, że kwestionując obowiązek zapłaty argumentuję to brakiem podstaw do prowadzenia egzekucji ze względu na upływ okresu przedawnienia. Sąd wskazuje również, że wnioski przeze mnie sformułowane (wniosek o doręczenie nakazu zapłaty, wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia zarzutów) nie mają na celu pozbawienie wykonalności prawomocnego orzeczenia, z uwagi na upływ terminu przedawnienia roszczenia objętego prawomocnym nakazem zapłaty, lecz wyłącznie poważnienie prawomocności nakazu zapłaty. Dodatkowo, w przypadku pozytywnego rozpatrzenia mojego wniosku i uznania, że nakaz zapłaty nie został mi skutecznie doręczony lub w przypadku uwzględnienia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia zarzutów, nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym zostanie uznany za nieprawomocny, a zatem brak będzie podstaw do zastosowania art. 125 k.c.

W związku z powyższym zwracam się z pytaniem, czy stanowisko sądu jest prawidłowe i czy istnieją ewentualne podstawy do zaskarżenia w/w postanowienia?
Dodam, że został również wyznaczony termin posiedzenia w sprawie z wniosku powódki (spółki) o odtworzenie akt. Niestety, z racji na odległość, która dzieli mnie i siedzibę sądu, nie będę wówczas obecny.
 
A czym argumentowałeś wniosek o doręczenie nakazu zapłaty? Wykazałeś, że w dniu jego doręczenia mieszkałeś pod innym adresem niż adres jego doręczenia czy ograniczyłeś się do stwierdzenia "nie dostałem go"? Natomiast kwestia ewentualnego przedawnienia roszczenia w dniu 21.01.2013 to jest to materiał na powództwo opozycyjne, w ewentualnym postępowaniu po wniosieniu sprzeciwu sąd badałby kwestię przedawnienia na dzień wniesienia pozwu nie na dzisiaj. W sumie w twojej sytuacji jeśli faktycznie wierzyciel po 2003 roku nie wykonał żadnego ruchu i roszczenie przedawniło się w 2013 to lepiej paradoksalnie nie kwestionować doręczenia nakazu zapłaty bo wtedy cofniesz sprawę do etapu postępowania sądowego i okaże się, że proces trwał od 2002 do teraz więc bieg terminu przedawnienia nie biegł i jeśli oczywiście roszczenie wierzyciela jest zasadne Sąd zasądzi kwotę do zapłaty raz jeszcze i termin przedawnienia będzie biegł od nowego wyroku. Więc jeśli wierzyciel faktycznie spał 15 lat to wytoczyć powództwo opozycyjne wskazując na przedawnienie w 2013 roku i utrąć tytuł wykonawczy w ten sposób.

Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka
 
Paradoksalnie, pierwotny plan zakładał wniesienie powództwa przeciwegzekucyjnego.

Swoją argumentację oparłem na niedoręczeniu mi nakazu zapłaty i braku świadomości o toczącym się postępowaniu. Do zawiadomienia o wszczęciu egzekucji został dołączony m.in. nakaz zapłaty wydany w postępowaniu nakazowym - dopiero wtedy powziąłem wiadomość o istnieniu długu. W uzasadnieniu wniosku nie wskazywałem dodatkowych okoliczności, np. w postaci zmiany adresu zamieszkania, bowiem nic takiego nie miało miejsca.

Jestem przekonany, że wierzyciel nie podejmował wcześniej żadnych kroków zmierzających do wyegzekwowania swojej należności i dopiero teraz przypomniał sobie o nakazie zapłaty, z którym poszedł do komornika.

Reasumując, postanowienie o oddaleniu wniosku niech się uprawomocni, a zamiast prób jego skarżenia lepiej wnieść pozew o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego, podnosząc w nim zarzut przedawnienia?
 
To nic dziwnego, że Sąd twój wniosek oddalił. Bo nie jest ważne czy osobiście odebrałeś nakaz zapłaty lub czy się z nim zapoznałeś, ważne czy był wysłany na prawidłowy adres i doręczony lub zgodnie z procedurą dwukrotnie awizowany. Więc jeśli nie odebrałeś nakazu i ten po dwóch awizach wrócił to sądu to jest uważany za doręczony. Więc argument nie dostałem nakazu nie mógł przejść. Mógł zadziałać argument nakaz poszedł na niewłaściwy adres bo wtedy w 2002 nie mieszkałem na ulicy X tylko na ulicy Y plus dowody tego zamieszkiwania.

Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka
 
Powrót
Góra