przedawniony nie moj dlug w pkp

  • Autor wątku Autor wątku iska33
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

iska33

Użytkownik
Dołączył
10.2008
Odpowiedzi
122
Dobry wieczor,sytuacja jest dosc skomplikowana.
Sprawa wydarzyla sie ok 10 lat temu. Ktos jechal bez biletu pociagiem i podczas kontroli podal moje dane,nie do konca zgodne.
Za jakis czas przyszlo pismo z pkp,w ktorym bylo przekrecone moje imie,i nr domu sie nie zgadzal.
Nie zareagowalam. Uznajac,ze nie moja sprawa. Dane nie sa zgodne,wiec nie ma sprawy.
Po jakims czasie,przyszlo ponowne pismo, straszace sadem. Troche zrobilo.sie powaznie. Odpisalam na pismo,ze to nie ja podrozowala,ze ktos podal moje dane....wskazalam niezgodnosci....i to okazalo sie dla mnie zgubne.
Gdyz pkp zmienilo dane,na poprawne i z wnioskiem zalozylo.sprawe.
Mlodosc,bunt, itp nieznajomosc.przepisow i konsekwencji spowodowaly,ze nic nie robilam.z wezwaniami do sadu,windykacja itp.
Wyjechalam.z.kraju,wiec myslalam,ze sprawa sie przedawni,itp.
Teraz wrocilam,okazalo.sie,ze Mama odbierajac moja korespondencje rowniez odebierala kolejne wezwania,itp.
Trudno, co.sie.stalo,to juz sie nie odstanie. Jednak teraz wrocilam i chcialabym zaczac wszystko.od nowa.
Co moge i czy cos moge jeszcze zrobic?
 
Tak, ale tutaj najważniejsze będą daty. "około 10 lat temu" to zbyt mało konkretne, żeby Ci pomóc niestety. Zapewne w tej całej dokumentacji znajdą się daty między innymi powstania wierzytelności (wystawienia opłaty dodatkowej), prawdopodobnie także data wystawienia nakazu zapłaty, na jaki adres tenże poszedł, cociaż jak rozumiem go prawidłowo odebrałaś.
 
Moze inaczej.
Czy moge ubiegac sie o kopie pierwotnego dokumentu, jakim jest mandat?
Czy tenze dokument winien byc zalaczany do dokumentacji sadowej?
Nie rozumiem tego, jak to mozliwe,by mandat wystawiony na jedna osobe, w postepowaniu cywilnym nie byl weryfikowany, ze skarzy sie inna osobe.
 
Z pisma otrzymanego od pkp z data styczen 2017 o tytule wezwanie do zaplaty,z ostrzrzeniem zgloszenia do rejestru dlugow.
Pismo to skierowane jest do mnie, z poprawnego imienia i nazwiska, blednie jest adresowane ( blad nr domu), a w tesci pisma podana jest zupelnie odmienna data urodzenia.

Ja zfaje sobie sprawe,ze terminy odwolan zapewne juz przeminely. Chodzi jenak oto,ze mandat nie byl wystawiony na mnie. Od razu widac, ze kontroler nie wystawial go w oparciu o dowod osobisty, tylko o, chyba, dane ustne.
 
Czy moge ubiegac sie o kopie pierwotnego dokumentu, jakim jest mandat?
Ubiegać to się możesz o wszystko, ale dopiero w sądzie mają obowiązek go przedstawić. To jest opłata dodatkowa, a nie mandat.

Czy tenze dokument winien byc zalaczany do dokumentacji sadowej?
Tak, musi być.

Nie rozumiem tego, jak to mozliwe,by mandat wystawiony na jedna osobe, w postepowaniu cywilnym nie byl weryfikowany, ze skarzy sie inna osobe.
Prawdopodobno skarżą Ciebie, tyle, że opłata jest na inną osobę, ale czy w postępowaniu cywilnym podniosłaś taki zarzut? Jeśli tak, to niemożliwe jest, żeby po powiedzeniu tego na sali sądowej to jestem praktycznie pewny, że by tego nie zasądzono.

Z pisma otrzymanego od pkp z data styczen 2017 o tytule wezwanie do zaplaty,z ostrzrzeniem zgloszenia do rejestru dlugow.
To brzmi śmiesznie. Jesteś pewna, że odbyła się sprawa sądowa? Na daną sprawę nawet z nimi nie rozmawiaj. Bo kto po otrzymaniu nakazu zapłaty wysyła wezwanie do zapłaty, zamiast od razu papiery do komornika? Egzekucję komornik prowadził? Bo brzmi to jak przedawnione.
 
Pierwsze pismo jakie udalo mi sie odnalezc dotyczy 2002,to jest pismo z sadu,ze uznaje nakaz zaplaty.
Pismo.od komornika tez bylo,w 2015 roku.
Korespondencje posiadam wybiorcza. Wiem....moja wina...

Teraz wrocilam,do Polski, zmadrzalam i chcialabym sprawy zalegle powyjasniac. Roszczenie jest prawie na 1000zl(z odsetkami). To duzo pieniedzy.
Nie chcialabym byc zaskoczona sytuacja,ze komornik mi wejdzie na.pensje.

W oparciu o Panskie odpowiedzi,rozumiem,ze moge podejsc do sadu,przed ktorym toczylo sie postepowanie i obejrzec akta sprawy. Czy moge to zrobic tez internetowo?

W sadzie nie wystepowalam,natomiast skierowalam do.pkp pismo informujace,ze oplata dodatkowa zostala.wystawiona nie na mnie,bo dane ujete na tej oplacie sa niezgodne,w zwiazku z tym roszczenie.od nich jest niezasadne.

Postepowania.sadowe byly w 2002 roku,a potem byly jakies pisma.od firm.winykacyjnych, potem w 2015 od komornika i teraz to ze stycznia 2017 od pkp. Wszystko dotyczy tego.samego.
 
Mało prawdopodobne, żeby w sprawie z 2002 dało się to zrobić przez internet. Dobra. Na jaki adres został ów nakaz zapłaty wysłany? Zresztą to bez znaczenia. Co jest w treści pisma od owego komornika - bo jak dobrze liczę, to to było już w 2015 przedawnione.

Nawet jeśli nie, ale raczej było, to jest nienależne.

Tylko, że teraz trzeba będzie ich pozwać. A to będzie kosztowało czas (bo pieniądze to nie) - i teraz pytanie czy chcesz się na to porywać?

PS. Na forum zwykliśmy mówić na ty - nawet "sędzia do podsądnego".
 
Imie nazwisko jest moje, nr domu pomylony.
List odebrala Mama.
Wkleilabym to pismo,tylko nie wiem.jak to.zrobic.
 
Imie nazwisko jest moje, nr domu pomylony.
List odebrala Mama.
To bez wstąpienia na drogę prawną przeciwko mamie nic się nie zrobi z tej strony. A tego pewnie nie chcesz. Tą drogę zostawiamy, uznajemy za prawidłowo doręczone.

Co do tej treści to interesuje mnie kiedy wpłynął wniosek do komornika o wszczęcie egzekucji, a jeśli tego nie wiemy, to wiemy, że raczej nie dalej jak miesiąc przed wszczęciem, więc kiedy została wszczęta.
 
Pismo od.komornika datowane jest na 11/06/2015.
Tytul: wezwanie do zaplaty naleznosci.
Tresc: na wniosek kolei mazowieckich ,na.pdst.tytulu wykonawczego: nakaz zaplaty w postepowaniu upominawczym sadu rejonowego....z dn 31/12/2005,syg akt...., zaopatrzony w klauzule.wykonalnosci 13/10/2014.
Do tego zalaczone jest :
zawiadomienie.o wszczesci egzekujcji datowane na 12/02/2015
Zadanie udzieleni wyjasnien tez z 12/02/2015
Nakaz zaplaty w postepowaniu upominawczym z dn 13/12/2005!
 
Zdążyli przed upływem 10 lat. Nie jest to przedawnione. Zasugerowałem się tym:

Pierwsze pismo jakie udalo mi sie odnalezc dotyczy 2002,to jest pismo z sadu,ze uznaje nakaz zaplaty.

Co wskazywało, że roszczenie było przedawnione na dzień wniesienia sprawy do komornika, ale jednak nie było, bo nakaz jest z 31/12/2005, a oni wnieśli 16/06/2015.

Także teraz, to zapłacić.
 
I nie jest wazne,ze konduktor,czy renoma,wystawily mandat nie na mnie?
 
Wystawiony dokument oplaty dodatkowej zawiera (stwierdzam to na posdtawie kolejnie powstalych dokumentow) dane:
Prawda:
Maria nowak
Ur.1/2/85
Zielonka
Kochanowskiego28
Corka: janusza

Na dokumentach pkp,sad,komornik:
Marianna nowak
Ur 15/7/89
Zielonka
Kochanowskiego 22
Corka: stanislawa
 
Edycja: To zmienia postać rzeczy. Jeśli rzeczywiste imię i nazwisko osoby "ściganej" to "Maria Nowak", z inną datą urodzenia oraz imieniem ojca i adresem, a wszelkie dokumenty wystawiono na całkowicie inną osobę, włącznie z komorniczymi - to z tym nic nie trzeba robić. Komornik poszuka Marianny, nie znajdzie, umorzy. Jak przyjdzie to mu pokazujesz, że jesteś Maria a nie Marianna, z innym numerem pesel.
 
Ostatnia edycja:
No.wlasnie,niejako.sama sobie strzelilam samoboja. Bo piszac pismo do pkp,w ktorym podalam poprawne dane teleadresowe, pkp je zmienilo. Takze kolejne pisma od pkp,komornika, firmy windykacujnej sa juz adresowane:
Maria nowak
Zielonka
Kochanowskiego (nr niezgodny z faktycznym)
Nie ma innych danych. Jedynie w pismie od pkp z dn 27/01/2017 wrzwanie do zaplaty z ostrzezeniem o wpisie do rejestru dluznikow, powoluja sie na sprostowane (!) Imie i nazwiska, ale date urodzenia dalej wpisuja nie moja.
 
To nic nie ściągną. Nie istnieje taka osoba urodzona tego dnia mieszkająca pod tym adresem.
 
Reasumujac:
Mandat (czy jak to zwal) zostal wystwiony nie na mnie i to wiem napewno,ze nie ja go dostalam. Ktos posluzyl sie moimi szczatkowymi danymi.
W zwiazku z tym pkp wystosowalo do mnie wezwanie do zaplaty. Imie przekrecone, adreszblizony, wiec listonosz,ktory nas zna dostarczyl do mnie.
Blad,ze sie odebralo.
Blad, ze sie napisalo sprostowanie.
W ten sposob pkp poprawilo sobie dane i kolejna korespondencja byla juz kierowana na moje dane adresowe.
Ja sprawe odpuscilam, a tymczasem maszyna bledow ruszyla.

Nie rozumiem jednak tego, ze jesli doszla sprawa do sadu, to, ze nikt nie oglada dokumentu na podstwaie ktorego wrzwanie do zaplaty powstalo? Przeciez golym okiem widac, ze jedna sprawa dotyczy
dwoch zupelnie innych osob.
W moim przekonaniu, sprawa nie powinna nabrac dalszego biegu.
Ale rzeczywistosc jest inna.
Moja wina,ze nic z tym do tej pory nie zrobilam...ale teraz chce...tylko co moge zrobic?
Wydaje mi sie, ze kluczowym jest pozyskanie kopii mandatu, tylko czy ten dokument jeszcze w ogole istnieje?
 
Nie rozumiem jednak tego, ze jesli doszla sprawa do sadu, to, ze nikt nie oglada dokumentu na podstwaie ktorego wrzwanie do zaplaty powstalo? Przeciez golym okiem widac, ze jedna sprawa dotyczy
dwoch zupelnie innych osob.
Sąd bada to w sytuacji kiedy osoba pozwana podniesie taki zarzut. A Ciebie na sprawie nie było.

W moim przekonaniu, sprawa nie powinna nabrac dalszego biegu.
Powinna. Ty powinnaś podnieść przed sądem, że nie o Ciebie chodzi, sąd wezwać PKP o wskazanie prawidłowego adresu, temat zamknięty. Ale zamiast tego list odebrano.

Wydaje mi sie, ze kluczowym jest pozyskanie kopii mandatu, tylko czy ten dokument jeszcze w ogole istnieje?
Stawiam dolary przeciw orzechom, że nie, dlatego pozwanie ich o stwierdzenie nieistnienia roszczenia ma sens, ale to już skonsultować należy z prawnikiem w realu, a nie w sieci. Bo mimo najlepszych chęci, nie stawię się przecież na Twojej rozprawie, a tam się wszystko w takim scenariuszu rozegra.

Natomiast co ja bym zrobił na daną chwilę? Czekał. Komornik dysponuje nakazem na właściwy adres oraz imię i nazwisko, ale skoro data urodzenia i imię ojca jest niezgodne, to okazując dowód osobisty udowodnisz, że nie jesteś tą osobą.
 
Czyli czekam az komornik zapuka do mych drzwi...tylko to znow niczego nie rozwiaze. Stoje w miejscu.
A to drugie rozwiazanie, wystapienie z roszczeniem, tez jest ryzykowne? Jak oceniadz szanse powodzenia.
Nie dam rady sama?
 
Sama na pewno nie, bo tu nie wystarczy dobrze napisać pozwu, w czym możnaby pomóc na forum. Udaj się do jakiegoś adwokata/radcy prawnego i zapytaj, czy by się sprawy podjął. Jeśli będzie pewny, że wygra, to nic w rozrachunku nie będzie Cię to kosztowało.
 
Powrót
Góra