Przedluzajaca sie procedura reklamacyjna.

  • Autor wątku Autor wątku muhozol
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

muhozol

Użytkownik
Dołączył
06.2011
Odpowiedzi
101
Reklamacja zabudowy mebli kuchennych na wymiar z montażem (czyli umowa o dzieło).
1 reklamacja złożona na podstawie rekojmii na wyginający się front od szafki). Zostal zabrany do wymiany. W miedzyczasie okazało się, że wszystkie się wyginają więc druga reklamacja - dziś zlożona. Sądze, że trochę to potrwa więc czy:
mam prawo zostać bez mebli (rownież niektóre boki sie wyginają)? Jeśli tak to na jak długo? Jestem przekonany, ze firma w ciągu 14 dni nie odpowie na reklamację wiec ją z mocy prawa uzna ale co dalej? Jeśli wymiana jednego elementu już im 4 tygodnie zajmuje a końca nie widać to boję się pomyślec gdzie będę trzymać to, co jest w szafkach.
Czy jeśli będzie to trwało zbyt długo (wymiana) to czy mogę na podstawie jakiegoś przepisu zlecić wykonanie reklamowanych elementow innej firmie na koszt tej pierwszej? Czy art. 477 kc miałby wtedy zastosowanie?
Czy przysługiwałoby mi zadośćuczynienie za brak możliwości korzystania z zamówionej zabudowy?
 
Ostatnia edycja:
czy:
mam prawo zostać bez mebli (rownież niektóre boki sie wyginają)? Jeśli tak to na jak długo?
Tak. Na czas niezbędny do wykonania napraw. Czas można oszacować pytając inną firmę, ale nie jest to żadna reguła prawna, a jedynie pomocna w ustaleniu "zwłoki" informacja.


Jestem przekonany, ze firma w ciągu 14 dni nie odpowie na reklamację wiec ją z mocy prawa uzna ale co dalej?
Pisemne wezwanie do wykonania zobowiązania wskutek uznania reklamacji. Później zostaje pozew.


Czy jeśli będzie to trwało zbyt długo (wymiana) to czy mogę na podstawie jakiegoś przepisu zlecić wykonanie reklamowanych elementow innej firmie na koszt tej pierwszej? Czy art. 477 kc miałby wtedy zastosowanie?
Nie ma przepisu przewidującego zastępcze wykonanie naprawy reklamacyjnej. Natomiast musiałbyś wykazać wysokość "szkód", jakie poniosłeś, jeśli chcesz odszkodowanie.
 
Ostatnia edycja:
"Pisemne wezwanie do wykonania zobowiązania wskutek uznania reklamacji. Później zostaje pozew."
Tylko pozew? Nie mozna odsrapic od umowy lub zadac obnizenia ceny o te wadliwe elementy?

gryffinian napisał:
Pisemne wezwanie do wykonania zobowiązania wskutek uznania reklamacji. Później zostaje pozew.
Tylko pozew? Nie mozna odstapic od umowy lub zadac obnizenia ceny o te wadliwe elementy?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Żądałeś naprawy, tak? To czemu chcesz nagle zmienić żądanie?
 
gryffinian napisał:
Żądałeś naprawy, tak? To czemu chcesz nagle zmienić żądanie?
Jesli wymiana jednego elementu z pierwszej reklamacji trwa juz dwa miesiace, a przy tylu elementach (bez ktorych konstrukcje trzeba rozebrac) to bedzie to wieki trwalo. Jest przeciez przepis, ktory umozliwia danie realnego czasu na wymiane, a przy jego przekroczeniu mizna zadac obnizki ceny lub odstapic od umowy. Moim celem nie jest odstapienie a jedynie doprowadzenia zabudowy do zgodnosci z umowa.
 
No cóż w pierwszym poście była mowa o 4 tygodniach. Tak czy inaczej poręczając się wyrokiem I ACa 477/14 możesz żądać obniżenia ceny albo odstąpienia od umowy (o ile wady są istotne) - jeśli wykonawca mebli nie usunął wad we wskazanym czasie. Nie wiem na ile opisywane przez Ciebie wady kwalifikowały się do usunięcia we wspomnianym terminie - to już powinieneś ustalać na miejscu.
 
gryffinian napisał:
RE: Przedluzajaca sie procedura reklamacyjna.
No cóż w pierwszym poście była mowa o 4 tygodniach.

Tak, 4 tyg od zabrania frontu - lacznie od zlozenia reklamacji to juz drugi miesiac.
Wady w ciagu 14 dni daloby rade usunac, jesli by od razu zabrali sie za prace a nie czekali z kolejnoscia bierzacych prac....
Zastanawiam sie tylko nad ta szkoda z art. 477: reklamacja sie przeciaga, ja w tym czasie zamawiam fronty gdzie indziej (po uplywie wyznaczonego terminu), zamawiam fronty gdzie indziej (czyli doznaje szkody?) I zadam obnizenia ceny wlasnie o wykonanie frontow w innej firmie - pewnie zle rozumuje ...
Jeszcze sprawa braku odpowiedzi na reklamacje:
Zglosilem ja telefonicznie 2 pazdziernika ale natchlo mnie bym mial dowod wiec wyslalem pismo poczta (za zwrotnym) z info, ze jest to potwierdzenie zlozonej reklamacji droga telefoniczna (oczywiscie wymienilem rekojmie, daty, zadanie i napisalem, ze odpowiedziec maja na adres zwrotny lub najlepiej mailem). Za date zgloszenia reklamacji nalezy przyjac dzien 2 pazdziernika?
 
Rachunek za usługę naprawy czy wymiany od innej firmy nie jest tożsamy z definicją szkody. Gdzie masz czynnik rzeczywistej straty albo utraconych korzyści?.
 
gryffinian napisał:
Rachunek za usługę naprawy czy wymiany od innej firmy nie jest tożsamy z definicją szkody. Gdzie masz czynnik rzeczywistej straty albo utraconych korzyści?.

No nie mam... Ok. A czy dopuszczalne jest wyslanie pisma o wyznaczonym terminie przeze mnie naprawy, w ktorym informuje od razu o konsekwencjach w przypadku przekroczenia: zadam obnizenia ceny o (tutaj podaje realna wartosc wadliwych elementow), a w przypadku braku zgody na obnizenie prosba o traktowanie pisma jako informacji o odstapieniu od umowy.
No i zapewne potem pozew :-(
 
Najpierw poczekaj na upływ okresu ustosunkowania się do drugiej reklamacji. Ewentualnie co do pierwszej - jeśli nadal jej nie wykonali, ale uznali- to napisz pismo ponaglające dając np. 7 dni od dnia doręczenia pisma.
 
gryffinian napisał:
Najpierw poczekaj na upływ okresu ustosunkowania się do drugiej reklamacji.
Tak wiem, tylko wybiegam w przyszlosc :-)
Poczekam na miniecie terminu i wysle info o jednej i drugiej reklamacji. O ile sami sie nie odezwa do tego czasu.
A co z ta data reklamacji? Liczymy od 2 pazdziernika?
 
Znalazłem to o co mi chodziło wcześniej czyli temat wykonania zastępczego:
"Na gruncie rękojmi przeważa – aktualny także przy gwarancji ustawowej – pogląd, zgodnie z którym w przypadku zwłoki sprzedawcy z dokonaniem wymiany rzeczy, kupującemu przysługuje wykonanie zastępcze przez dokonanie zakupu przedmiotu należnego świadczenia na koszt sprzedawcy na podstawie art. 479 k.c. Przepis ten stwierdza, że jeżeli przedmiotem świadczenia jest określona ilość rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, wierzyciel może w razie zwłoki dłużnika nabyć na jego koszt taką samą ilość rzeczy tego samego gatunku albo żądać od dłużnika zapłaty ich wartości, zachowując w obu wypadkach roszczenie o naprawienie szkody wynikłej ze zwłoki (wyr. SN z 17.12.2003 r., IV CK 298/02, Biul. SN 2004, Nr 10, s. 35)."
 
Zatem zobacz sobie na przykład wyrok III CZP 86/01. Tam sytuacja jest z goła odwrotna i widzę często takie tendencje w wyrokach, że wykonanie zastępcze przysługuje jeszcze przed "wylaniem się mleka", a nie po fakcie (czyli nie usunięciu reklamowanej wady już po zakończeniu dzieła). Dlatego od pewnego czasu jestem sceptyczny co do poglądu, że da się "zastępczo" wykonać uprawnienia z rękojmi czy gwarancji. Pytanie jeszcze czy meble na zamówienie spełniają kryterium rzeczy oznaczonej co do gatunku, a nie co do tożsamości.
 
Ostatnia edycja:
Juz minelo troche czasu i tak:
Na druga reklamacje - brak odpowiedzi (14 dni minelo grubo 2 tyg temu, bo 2 pazdziernika zlozylem a pismo o tym informujace - dla celow dowodowych, wyslalem napoleconym z potwierdzeniem zwrotnym). Te pierwsza reklamacje zakonczono wymiana frontu od lodowki, ktory w momencie wymiany byl prosciutki a juz teraz widze, ze znow sie wygina. Podczas tej wymiany wlascicielka byla obecna u mnie, porobila zdjecia i powiedziala, ze wysle je do podwykonawcy elementow lakierowanych by zdecydowac co dalej ale z gory wie, ze podwykonawca tego nie uzna bo zalozy sobie jakas tolerancje krzywizny elementow (co dla mnie dziwne w sytuacji gdy ta krzywizna sie powieksza) Ale to juz ich problem - moja reklamacje uznali bezwiednie z mocy ustawy. Teraz mam znow zlozyc ponowna na ten wymieniony front? Czy moze od razu pismo z wezwaniem do usuniecia wad reklamowanych 2 pazdziernika w ciagu 14 dni od odebrania pisma z zastrzezeniem, ze po tym terminie zostanie zlozony pozew z roszczeniem o obnizenie ceny? Zatytulowac go przedsadowe wezwanie? Zaznaczyc w nim, ze rowniez wymieniony element zaczyna sie wyginac?
 
Powrót
Góra