W
Wron
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2010
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
(mam nadzieje, że wiadomość trafiła do właściwego dzialu, prawo spadkowe to to chyba nie jest)
Mam dość nietypowy problem związany z telefonią komórkową na abonament.
Otóż 2 lata temu zmarła osoba, która podpisywała umowę na telefon komórkowy jeszcze z 10 lat temu - telefon dla mojej mamy. Po kilku latach do tego samego rachunku zostałem dopisany również i ja - ułatwiało to płacenie rachunków (wspólny rachunek).
Problem pojawił się 2 lata temu - Ojciec zmarł, a my dalej korzystamy z telefonów, jako, że on z tej umowy nie korzystał. Poszliśmy wiec do salonu Ery przepisać umowę - Wtedy też doradzono nam, żeby broń boże tego nie robić, bo stracimy nazbieranie punkty (nikt ich nie wykorzystywał, wiec się kumulowały) i co gorsza nowe umowy, które już miesiąc później musielibyśmy podpisywać podpisywalibyśmy jako nowi klienci - bez żadnych zniżek, itd.
Postąpiliśmy więc tak, jak nam doradzono - przedłużyliśmy umowę jakby nigdy nic, z tego co pamiętam, to jedyne, co mi się nie spodobało, to to, że kurier poprosił mnie o podpisanie sie imieniem ojca...
Temat zapomniany, 2 lata mineły, znowu wrócił problem przedłużenia umowy - Umowę znowu przedłuzyliśmy i znowu to samo - kurier chciał, żeby dokumenty podpisal Ś.P. ojciec, a przynajmniej taki podpis żeby widniał na aneksie...
No i coś mnie tkneło - Czy to, że umowa jest na ojca, a de facto to my ją podpisujemy nie jest aby niezgodne z prawem? Jeśli jest to jak taką sytuację odkręcić? Niby leżało to w interesie firmy, żebyśmy dalej mieli umowę i za nią płacili (bo umowa jako "nowy klient" byłaby niekorzystna na tle innych na rynku i byśmy po prostu zrezygnowali z usług na rzecz konkurencji), ale z drugiej strony wykorzystujemy zniżki, które teoretycznie powinny były nam przepaść...
Czy jeśli pójdę do salonu/punktu Ery i wyjaśnie, że osoba, na którą jest podpisana umowa już nie żyje, to powinno się to obejść bez komplikacji, czy też spodziewać sie problemów? Nie wiem, czy to, jak nam doradził 2 lata temu czlowiek w salonie nie było sprzeczne z tym, co by w rzeczywistości Era chciała zrobić...
(mam nadzieje, że wiadomość trafiła do właściwego dzialu, prawo spadkowe to to chyba nie jest)
Mam dość nietypowy problem związany z telefonią komórkową na abonament.
Otóż 2 lata temu zmarła osoba, która podpisywała umowę na telefon komórkowy jeszcze z 10 lat temu - telefon dla mojej mamy. Po kilku latach do tego samego rachunku zostałem dopisany również i ja - ułatwiało to płacenie rachunków (wspólny rachunek).
Problem pojawił się 2 lata temu - Ojciec zmarł, a my dalej korzystamy z telefonów, jako, że on z tej umowy nie korzystał. Poszliśmy wiec do salonu Ery przepisać umowę - Wtedy też doradzono nam, żeby broń boże tego nie robić, bo stracimy nazbieranie punkty (nikt ich nie wykorzystywał, wiec się kumulowały) i co gorsza nowe umowy, które już miesiąc później musielibyśmy podpisywać podpisywalibyśmy jako nowi klienci - bez żadnych zniżek, itd.
Postąpiliśmy więc tak, jak nam doradzono - przedłużyliśmy umowę jakby nigdy nic, z tego co pamiętam, to jedyne, co mi się nie spodobało, to to, że kurier poprosił mnie o podpisanie sie imieniem ojca...
Temat zapomniany, 2 lata mineły, znowu wrócił problem przedłużenia umowy - Umowę znowu przedłuzyliśmy i znowu to samo - kurier chciał, żeby dokumenty podpisal Ś.P. ojciec, a przynajmniej taki podpis żeby widniał na aneksie...
No i coś mnie tkneło - Czy to, że umowa jest na ojca, a de facto to my ją podpisujemy nie jest aby niezgodne z prawem? Jeśli jest to jak taką sytuację odkręcić? Niby leżało to w interesie firmy, żebyśmy dalej mieli umowę i za nią płacili (bo umowa jako "nowy klient" byłaby niekorzystna na tle innych na rynku i byśmy po prostu zrezygnowali z usług na rzecz konkurencji), ale z drugiej strony wykorzystujemy zniżki, które teoretycznie powinny były nam przepaść...
Czy jeśli pójdę do salonu/punktu Ery i wyjaśnie, że osoba, na którą jest podpisana umowa już nie żyje, to powinno się to obejść bez komplikacji, czy też spodziewać sie problemów? Nie wiem, czy to, jak nam doradził 2 lata temu czlowiek w salonie nie było sprzeczne z tym, co by w rzeczywistości Era chciała zrobić...