Przedluzenie biezoplatnego pobyta dla uchodcow, i jesze mam jedne pytanie

  • Autor wątku Autor wątku Leniuch_z_Silezii
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

Leniuch_z_Silezii

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2022
Odpowiedzi
18
Zlozylem wniosek "o zgodie wojewody na zwolnienje z partycypacji..." (o przedluzenii bezoplatnego pobytu), 29.10.2024 odeslalem.
Dlugo czekalem na odpowiedz, chodzilem do Poczty w czwartek, mowili mi "w ciazy ostatnich 14 dni - nic".
W piatek mialem lisc od wojewodstwa, negatywny. Ale data wplywu byla 22.11! Chodzilem do poczty, mowiono mi "nie widze w systeme ten lisc, ktory masz", i data przyjecia mojego lista dla wojewody byla 04.11.
Kierowniczka hotela (osriodka dla uchodcow) mowila mi "Tak, miales lisc, takze niegatywny, zlozyli my odwolanie, ale nic tobie nie mowili".
(to oznacza, ze mam juz dwa liscy od wojewodstwa, o pierwszem nic nie bylo mowiono mi, i obojga niegatywnych!)
Mowila mi kierowniczka, "podpisz zgode o lieczenii psychiatrycznem, wtedy bede przedluzony tobie pobyt". No oczewyszcze, nie podpisalem.
Chodzilem do lekarza rodzinniego, jestem umowiony na jutro, (bo w liscie wojewodskim bylo mowiono ze "jesli bede oswiadczenie lekarza ze masz ciezka prewlekla choroba, to bede przedluzony bezoplatny pobyt". Mam chore kolano. (ale chiba to nie jest "ciezka prewlekla choroba", choczaz i chodzem z "kule"?)

1. Co robic, jesli lekarz rodzinny nie bede taka mila ze by napisac mi take oswiadczenie, i/albo urzad wojewodsky nie bede zadowolony przez take oswiadczenie? (gdzie mialem by biezoplatny pobyt?)

2. (ze by nie pisac drugy "nowy temat" na forumie): wydalo sie mi, ze zawsze, kiedy kto mowi mi "mglem/moglam by pomoc tobie", to matka moja cos bede mowila, ze by nie bylo nadano mi pomocy, ze by ten ludzi, ktore chceli by pomoc mi, juz i nie jechali do mi. Jak sie zachowywac, jezeli to tak?
Naprzyklad, byl taki mily ze mna pan, ktory kiedys pomogl mi z peniedze (na droge do lekarza specjalistycznego, i na leki), ale teraz ten pan wyraznie nie chce pomoc mi, chiba tylko na nastepny dzien (po straczonem kolejnem wizycie) pozwolil mi zadzwonic z jego komorka, ze by umowilem sie na wizyta powtornie. Moze byc, nie razumiem cos w kulturie polskiej? Czyli nie jestem wystarczalno greczny? Prosze porada....
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra