Przedłużenie ubezpieczenia?

  • Autor wątku Autor wątku jerzy1988
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jerzy1988

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2008
Odpowiedzi
3
Witam

Mam aktualne do 19/09/2008 ubezpieczenie OC i AC na mój wcześniejszy samochód. Auto zostało rozbite z mojej winy, ubezpieczalnia potraktowała sprawę jako szkodę całkowitą i wypłaciła odszkodowanie. Mam zamiar sprzedać ten rozwalony samochód. Zakupiłem nowe auto i chcę je ubezpieczyć w tej samej ubezpieczalni. Jak powinienem zachować się teraz wobec tej firmy? Czy poprzednie ubezpieczenie nadal obowiązuje?
 
[cytat="jerzy1988":2ci03mxv]Jak powinienem zachować się teraz wobec tej firmy?[/cytat:2ci03mxv]
Trudne pytanie, bo nie wiem o co sie pytasz. Ubezpieczasz nowy samochód normalnie, dalej juz powiedzą co i jak.
[cytat:2ci03mxv]Czy poprzednie ubezpieczenie nadal obowiązuje?[/cytat:2ci03mxv]
Ac nie, bo szkoda całkowita. OC tak, bo samochód nie został wyrejestrowany.
 
AC nadal obowiązuje do wysokości pozostałej sumy ubezpieczenia (np. jak ukradną wrak...) :)

Sprzedajesz wrak razem z OC. AC wtedy się automatycznie rozwiązuje.
 
[cytat="versus":lx3x6kk7]AC nadal obowiązuje do wysokości pozostałej sumy ubezpieczenia (np. jak ukradną wrak...) :)[/cytat:lx3x6kk7]
Pozwolę sobie częściowo niezgodzić się (choć ja też nie do końca miałem rację). Niektóre OWU zawierają klauzulę, że umowa rozwiązuje się także w przypadku szkody całkowitej, np. w PTU (str. 10: par. 9, ust. 3, pkt. 5), więc należy zajrzeć do OWU.
 
13Homer masz racje co do tych OWU. Niemniej ten par. jest przedmiotem analizy KNF :)

W sądzie by wygrał. Przypuśćmy, szkoda (całkowita) którą Ubezpieczony usuwa w cenie ustalonej szkody całkowitej. Samochód ubezpieczony na 10.000 zł., szkoda całkowita 3.000 zł. Pozostaje 7.000 zł. (częste przypadki w nietypowych samochodach). Klient naprawia za 3.000 zł. Pozostała suma ubezpieczenia - 7.000 zł. niewykorzystana :(

W większości OWU są odmienne postanowienia. Oczywiście takie landrynki, jak zresztą widzimy, również występują :)
Straszne zdzierstwo :)

Oczywiście na drodze ugodowej, bez szans.
 
[cytat="versus":gpp0gznp]W sądzie by wygrał.[/cytat:gpp0gznp]
Chory kraj, to i chore prawo.
[cytat:gpp0gznp]Przypuśćmy, szkoda (całkowita) którą Ubezpieczony usuwa w cenie ustalonej szkody całkowitej. Samochód ubezpieczony na 10.000 zł., szkoda całkowita 3.000 zł. Pozostaje 7.000 zł. (częste przypadki w nietypowych samochodach). Klient naprawia za 3.000 zł. Pozostała suma ubezpieczenia - 7.000 zł. niewykorzystana :([/cytat:gpp0gznp]
Co to znaczy "niewykorzystana"? Przecież była wypłata odszkodowania. Od biedy można mówić o zwrocie niewykorzystanej części składki, gdyż ubezpieczenie rozwiązuje się przed terminem. Warunki OWU są zresztą jasne, więc trudno, żeby ktoś podpisujący je miał później pretensje (oczywiście ludzie mają, ale to idioci, inaczej ich nazwać nie można). W OC też tak jest - w przypadku wcześniejszego rozwiązania umowy zwrot nie przysługuje, jeśli ubezpieczenie zostało "skonsumowane".
 
Niewykorzystana.... - miałem na myśli, że Ubezpieczyciel odpowiada do wysokości sumy ubezpieczenia. Jeżeli wypłaci tylko część sumy ubezpieczenia (bo taka jest wysokość odszkodowania), to w podanym przypadku (tzw. szkody całkowitej), można śmiało powiedzieć, że "skonsumował" ubezpieczenie za cenę 30% s.u.

W większości OWU jest zawarta definicja szkody całkowitej, ale brak jest zapisu o rozwiązaniu umowy w przypadku jej wystąpienia. Jest to spowodowane m.in. faktem, iż pojęcie szkody całkowitej nie musi oznaczać "kasacji" pojazdu (zresztą często tak bywa). Co do zwrotu składki - całkowicie się zgadzam.
 
Powrót
Góra