J
Jinafire
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2013
- Odpowiedzi
- 1
Szanowni Panstwo,
moja sytuacja wyglada w skrocie nastepujaco:
Na rok akademicki 2008/2009 wzielam urlop dziekanski po ktorym nie wrocilam na uczelnie.
W listopadzie 2009 roku otrzymalam e-mail z dziekanatu informujacy mnie o zaleglych oplatach (rata za listopad z ostateczna data 10 XI 2009) na ktory odpowiedzialam (rowniez via e-mail), ze nie powinnam sie w ogole znalesc na liscie studentow: w tym czasie (od II 2009) przebywalam juz na emigracji, nigdy nie pojawilam sie na uczelni w tym roku akademickim.
30 listopada 2009 otrzymalam rowniez pismo informujace mnie o skresleniu z listy studentow, nigdy pozniej nie otrzymalam zadnej informacji / prosby z uczelni o jakichkolwiek zaleglosciach ani zadnej korespondencji w ogole.
Dzisiaj pod moj adres korespondencyjny z uczelnia dostarczony zostal normalny (nie polecony) list z KGPN wzywajacy do natychmiastowego uiszczenia oplaty za czesne wrzesien - listopad 2009.
Po zapoznaniu sie z podobnymi przypadkami m.in. na tym forum planuje wyslac list polecony zarowno do mojej uczelni jak i do KGPN podnoszac zarzut przedawnienia zgodnie z art. 117 par. 2 w powiązaniu z art. 751 par. 2 Kodeksu Cywilnego, jako, ze od listopada 2009 roku uplynal już termin 2 lat.
Mam jednak w zwiazku z ta sprawa kilka pytan:
- czy uczelnia ma podstawy ubiegac sie o ta naleznosc? Czy uczelnia mogla mnie wpisac na liste studentow po urlopie dziekanskim automatycznie?
- czy odniesc sie do powyzszej kwestii w koresppondencji z uczelnia / KGPN?
- czy slusznie uwazam, ze naleznosci te - slusznie naliczone czy nie - sa przedawnione?
- KGPN informuje na swojej stronie - duzym, groznie wygladajacym pop-upem - ze "DO DOSTĘPNYCH WIERZYCIELOM REJESTRÓW DŁUŻNIKÓW prowadzonych na podstawie ustawy z dnia 9 kwietnia 2010r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych MOŻNA WPISAĆ TAKŻE DANE DŁUŻNIKA PRZEDAWNIONYCH ROSZCZEŃ." ( KGPN Sp. z o.o. ), czy ktos moglby sie odniesc do tej kwestii?
Z gory dziekuje za Panstwa czas i odpowiedzi.
moja sytuacja wyglada w skrocie nastepujaco:
Na rok akademicki 2008/2009 wzielam urlop dziekanski po ktorym nie wrocilam na uczelnie.
W listopadzie 2009 roku otrzymalam e-mail z dziekanatu informujacy mnie o zaleglych oplatach (rata za listopad z ostateczna data 10 XI 2009) na ktory odpowiedzialam (rowniez via e-mail), ze nie powinnam sie w ogole znalesc na liscie studentow: w tym czasie (od II 2009) przebywalam juz na emigracji, nigdy nie pojawilam sie na uczelni w tym roku akademickim.
30 listopada 2009 otrzymalam rowniez pismo informujace mnie o skresleniu z listy studentow, nigdy pozniej nie otrzymalam zadnej informacji / prosby z uczelni o jakichkolwiek zaleglosciach ani zadnej korespondencji w ogole.
Dzisiaj pod moj adres korespondencyjny z uczelnia dostarczony zostal normalny (nie polecony) list z KGPN wzywajacy do natychmiastowego uiszczenia oplaty za czesne wrzesien - listopad 2009.
Po zapoznaniu sie z podobnymi przypadkami m.in. na tym forum planuje wyslac list polecony zarowno do mojej uczelni jak i do KGPN podnoszac zarzut przedawnienia zgodnie z art. 117 par. 2 w powiązaniu z art. 751 par. 2 Kodeksu Cywilnego, jako, ze od listopada 2009 roku uplynal już termin 2 lat.
Mam jednak w zwiazku z ta sprawa kilka pytan:
- czy uczelnia ma podstawy ubiegac sie o ta naleznosc? Czy uczelnia mogla mnie wpisac na liste studentow po urlopie dziekanskim automatycznie?
- czy odniesc sie do powyzszej kwestii w koresppondencji z uczelnia / KGPN?
- czy slusznie uwazam, ze naleznosci te - slusznie naliczone czy nie - sa przedawnione?
- KGPN informuje na swojej stronie - duzym, groznie wygladajacym pop-upem - ze "DO DOSTĘPNYCH WIERZYCIELOM REJESTRÓW DŁUŻNIKÓW prowadzonych na podstawie ustawy z dnia 9 kwietnia 2010r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych MOŻNA WPISAĆ TAKŻE DANE DŁUŻNIKA PRZEDAWNIONYCH ROSZCZEŃ." ( KGPN Sp. z o.o. ), czy ktos moglby sie odniesc do tej kwestii?
Z gory dziekuje za Panstwa czas i odpowiedzi.