Przedsądowe wezwanie do zapłaty od PKP Intercity

  • Autor wątku Autor wątku Igorakowiec
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

Igorakowiec

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2018
Odpowiedzi
3
Witam!

We wrześniu wsiadałem do pociągu intercity w mojej małej mieścinie, gdzie w weekendy nie działają kasy biletowe, zatem chciałem zapłacić za bilet w pociągu. Poprosiłem o płatność kartą, Pan Konduktor uprzejmie poinformował mnie że terminal nie działa i wystawi mi bilet kredytowany do opłacenia w kasie biletowej gdy dojadę na miejsce - wystawił bilet na około 15 zł. Dojechałem do Wrocławia, oczywiście zapomniałem zapłacić - moja wina, o mandacie bym pamiętał, o groszowej sprawie najzwyczajniej w świecie zapomniałem.

Mijają dwa miesiące - do domu przychodzi przedsądowe wezwanie do zapłaty na kwotę (UWAGA!) 671,17 zł... W dodatku każące się zapłacić do 30 listopada (list przyszedł do domu 2 stycznia).

Ściga mnie jakaś firma windykacyjna reprezentująca PKP Intercity. Czy mogę tę sprawę załatwić jakoś inaczej? Totalnie zaskoczyła mnie ta sytuacja i szukam rozwiązania. Nie jechałem bez ważnego biletu, po prostu nie zapłąciłem w terminie biletu kredytowanego, który został wystawiony z powodu awarii terminala w pociągu.

W załączniku zdjęcia listu.

Uprzejmie proszę o pomoc, z góry dziękuję

Igor
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
no cóż, pozostaje zapłacić lub czekać na pozew i bronić swoich racji przed sądem,
 
A jeśli ten list przyszedł niepoleconym? Ma to jakiś wpływ na jego "ważność"? Czy nawet nie mieli obowiązku mnie jakkolwiek o tym, że to już taka kwota powiadamiać?
 
Igorakowiec napisał:
Witam!
Nie jechałem bez ważnego biletu, po prostu nie zapłąciłem w terminie biletu kredytowanego

Taki bilet jest ważny tylko i wyłącznie wtedy, kiedy go opłacisz. No niestety, ale z tym nic nie zrobisz, bo technicznie jechałeś bez biletu. Najtaniej bedzie teraz po prostu zapłacić i mieć nauczkę na przyszłość
 
Miałem sprawę w sądzie rejonowym, podniosłem zarzut zawyżonej kwoty dodatkowej która przekracza dziesięciokrotnie koszt biletu i jest nie zgodna z zasadami wspołzycia społecznego, i co ? sędzia przyklepał wyrok i mam do zapłaty prawie 1000zł a sam bilet kosztował 69zł;/ Takie rzeczy tylko w naszym pięknym kraju, jak to mawiał marszałek Józef Piłsudski: ''Naród wspaniały tylko ludzie kurwy''
 
Wsiadając do pociągu, zawarłeś umowę przewozu i miałeś ją opłacić. Nie zrobiłeś tego, poniosłeś - zgodnie z przepisami - tego koszty.
 
Okej, suma summarum zgubiłem ten bilet i poszedłem jeszcze przed upływem 7 dni do biura informacji Intercity, zapytałem czy mogę zapłacić za bilet kredytowany bo zgubiłem oryginał. Pani na to odpowiedziała, że takie rzeczy nie są wsprowadzane nigdzie do systemu tylko istanieje analogowa kopia i oryginał który ja zgubiłem. Skwitowała wszystko słowami "najwyżej sami się upomną". W tym momencie przed oczami mam kwitek który dostałem jak nie zapłaciłem mandatu, jakieś kilka złotych więcej po dwóch miesiącach. Czy to co powiedziała Pani w Biurze Informacji nie było mylące? Niby mnie nie skłamała, upomnieć się upomnieli, ale czy to była pomoc adekwatna, czy jak to inaczej nazwać?

Póki co czekam na rozwój sprawy, nie stać mnie kompletnie na zapłatę nawet ćwierci kwoty, która ciągle pewnie rośnie - mam nadzieję, że uda się to rozwiązać w miarę przyzwoicie.
 
cashboy84 napisał:
Miałem sprawę w sądzie rejonowym, podniosłem zarzut zawyżonej kwoty dodatkowej która przekracza dziesięciokrotnie koszt biletu i jest nie zgodna z zasadami wspołzycia społecznego, i co ? sędzia przyklepał wyrok i mam do zapłaty prawie 1000zł a sam bilet kosztował 69zł;/ Takie rzeczy tylko w naszym pięknym kraju, jak to mawiał marszałek Józef Piłsudski: ''Naród wspaniały tylko ludzie kurwy''

z takim podejściem proponuje po prostu rower .
 
Czy to co powiedziała Pani w Biurze Informacji nie było mylące?
Dość tania, biorąc pod uwagę, że ludzie w taki sposób tracą setki tysięcy złotych, lekcja. Nigdy nie wierz urzędnikowi (nie ważne czy państwowemu, czy pani w kasie) na słowo. To nie będziesz tracił. Wyłącznie na piśmie.
 
Powrót
Góra