Przedsądowe wezwanie do zapłaty przez E.S.C.

  • Autor wątku Autor wątku Agusia007
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Agusia007

Użytkownik
Dołączył
08.2011
Odpowiedzi
78
Dzień dobry!

Dzisiaj przyszło pismo (wysłane LISTEM ZWYKŁYM) na mój stary adres i stare (panieńskie nazwisko) z przedsądowym wezwaniem do zapłaty za przedawniony dług.

Czy reagować w ogóle w jakikolwiek sposób na to pismo? Czy rzeczywiście mogą złozyć sprawę w Sądzie Rejonowym (czym straszą w piśmie),wiedząc,że długt jest przedawniony czy to tylko "strachy na lachy".

Nie pamiętam nawet daty powstania długu ani nawet konkretnego roku,ale na 100% od powstania długu upłynęło jakieś 5-6 lat
 
Firma to ECS a nie ESC - przepraszam za pomyłkę
 
Agusia007 napisał:
Czy rzeczywiście mogą złozyć sprawę w Sądzie Rejonowym (czym straszą w piśmie),wiedząc,że długt jest przedawniony czy to tylko "strachy na lachy".
Pewnie że mogą. Ty w sadzie możesz podjąć obronę mającą na celu uchylenie się od spłaty. Dlatego podaj im właściwy adres zamieszkania, najlepiej listem poleconym. Inaczej o tym że pozew został złożony dowiesz się od komornika prowadzącego egzekucję w stosunku do Twojej osoby. Będzie duuużo odkręcania.
 
Chodzi o kwotę 140zł... Dług dotyczy zamówionych książek w jakimś wydawnictwie,dokładni enawet nie wiem jakich,bo nie pamiętam,a ni epodają w pismach żadnych szczegółów

Jak wcześniej wysyłali monity i konsultowałam się osobiście z radcą prawnym,to powiedział mi,że mam nie reagować na pisma wysyłane listem zwykłym,tym bardziej dostarczanym pod nieaktualny adres,ani nie kontaktować się z nimi,a tym bardziej nie podawać aktualnych danych... Tak więc teraz zupełnie zgłupiałam...

Czy ewentualni episząc do nich,mogę od razu napisać,żeby dali mi spokój,bo wiem,że dług jest przedawniony?
 
Ostatnia edycja:
Agusia007 napisał:
mogę od razu napisać,żeby dali mi spokój,bo wiem,że dług jest przedawniony?
Zarzut przedawnienia podnosi się w sadzie nie u wierzyciela.
Agusia007 napisał:
Dług dotyczy zamówionych książek w jakimś wydawnictwie,dokładni enawet nie wiem jakich,bo nie pamiętam,a ni epodają w pismach żadnych szczegółów
Ciężar dowodu spoczywa na osobie twierdzącej i wywodzącej z twierdzenia skutki prawne. Więc ty nie musisz się o to martwić.
 
To już sama nie wiem czy podawać im aktualny adres czy nie?

Przecież wysyłają wszystko listem zwykłym. Gdzie dowód, że te pisma dotarły do mnie? Radca mówił mi,że wszystko, co jest wysłane przez nich listem zwykłym powinnam ignorować
 
czy wysłanie do nich pisma z numerem sprawy i informacją o zmianie adresu zamieszkania nie spowoduje przerwania przedawnienia?
 
Radca ma rację, ale Amadis też - jak o nakazie dowiesz się od komornika to nieobyta z taką sytuacją najesz się trochę zupełnie niepotrzebnego stresu. Odkręcania nie ma dużo, ale trwa 2-4 tygodnie.
Zadzwoń (będzie najtaniej), powiedz że odmawiasz spłaty żądanej kwoty gdyż jest ona nienależna i zapytaj dlaczego wysyłają liściki na nieaktualny adres, podaj obecny. Niestety nawet podanie im listem poleconym nowego adresu nie gwarantuje, że pozew nie pójdzie pod stary...

Odnośnie przedawnienia: nie, żadne takie pismo niczego nie przerywa. Zresztą przerwać bieg przedawnienia można tylko, jeśli on wciąż biegnie; tutaj jest już przedawnione więc niczego nie można przerwać. Można co najwyżej uznać dług, ale chyba nie wyślesz im pisemka o treści uznaję dług i zapłacę go w dwóch ratach :)
 
Ostatnia edycja:
marian.pazdzioch napisał:
Niestety nawet podanie im listem poleconym nowego adresu nie gwarantuje, że pozew nie pójdzie pod stary...



Ale znacznie ułatwia w sądzie odkręcenie nie prawidłowego doręczenia - "Powód znał prawidłowy adres pozwanego od dnia...., ponieważ został powiadomiony o jego zmianie listem poleconym...".
 
Bardzo Wam dziękuję Panowie za porady.
Wyślę im poleconym informację o zmianie adresu.Nie chcę dzwonić,wolę mieć niezbity dowód w postaci dowodu nadania listu poleconego.

Nurtuje mnie tylko jedno pytanie.O ten mój przedawniony dług ze dwa lata temy upominała się firma windykacyjna PRESCO,a od kilku misięcy ECS. Przekazują to z jednej firmy do drugiej?

Czy myślicie,że rzeczywiście skierują sprawę na drogę sądową za 140zł,wiedząc,że dług jest przedawniony?
 
Dług to nic innego jak towar. Więc nim handlują.
rzeczywiście skierują sprawę na drogę sądową za 140zł,wiedząc,że dług jest przedawniony?
Z czego odpowiedzieć, z kuli czy kart? Wystarczy przejrzeć forum, by stwierdzić że takie sprawy znajdują również miejsce w sądzie.
 
rafmik napisał:
Ale znacznie ułatwia w sądzie odkręcenie nie prawidłowego doręczenia - "Powód znał prawidłowy adres pozwanego od dnia...., ponieważ został powiadomiony o jego zmianie listem poleconym...".
E tam, i tak trzeba by prawidłowy adres wykazać. Myślisz że doślesz do sądu dowód nadania i treść pisemka i od razu sprawa załatwiona? Zdecydowanie pewniej i szybciej zwykłe udowodnienie adresu - które stosuje się w każdym takim przypadku, niezależnie od tego czy informowałeś o adresie czy nie
Moim zdaniem można spokojnie zadzwonić, zapytać dlaczego nękają, dlaczego ślą na stary adres, przekazać iż nie życzysz sobie dalszej korespondencji a w przypadku pozwu sprawą zajmie się twój prawnik, za którego firemka zapłaci. Tyle wystarczy, szkoda czasu, fatygi i znaczka.
Agusia007 napisał:
O ten mój przedawniony dług ze dwa lata temy upominała się firma windykacyjna PRESCO,a od kilku misięcy ECS. Przekazują to z jednej firmy do drugiej?
Czemu nie, normalny handel :)
Agusia007 napisał:
Czy myślicie,że rzeczywiście skierują sprawę na drogę sądową za 140zł,wiedząc,że dług jest przedawniony?
Nie słyszałem by ESC kogoś pozwało w sytuacji jak twoja, nie mniej jednak nie można tego wykluczyć.
Sądzę jednak, że po twoim telefonie i przekazaniu im treści jaką ci podałem wyżej, szanse na pozew są znikome.
 
Napiszę im to wszystko w piśmie.Znaczek ni emajątek,a nie mam ochoty denerwować się podczas rozmowy telefonicznej.

Dokopałam się do starego wezwania jeszcze z PRESCO,z którego wynika,że rzekomy dług jest z 2007 roku...
 
Agusia007 napisał:
Dokopałam się do starego wezwania jeszcze z PRESCO,z którego wynika,że rzekomy dług jest z 2007 roku...
Przynajmniej uczciwie podają. Ostatnio widziałem pozew getback (roszczenie z 2006 roku), to radca ściemnia że data wymagalności to rok 2013 i od tego terminu należy liczyć termin przedawnienia bowiem w 2013 nastąpiła... cesja :D
 
ECS nie podaje nic.PRESCO napisało,że chodzi o jakąś "Encyklopedię Zwierząt" z 2007 roku

Jutro wyślę do nich poleconym pismo tej treści:

Informuję, że od dawna nie mieszkam pod adresem :"......................."

Jednocześnie nadmieniam,że nie życzę sobie nękania mnie jakąkolwiek korespondencją,gdyż nie posiadam żadnego długu, a jeżeli skierują Państwo przeciwko mnie pozew do sądu,to sprawą zajmie się mój prawnik, za którego będą Państwo musieli mi zwrócić koszty.

I tyle. A jak przyjdzie pozew,to faktycznie udam się do prawnika,bo wolę zapłacić radcy prawnemu niż jakimś naciągaczom.Widziałam, w internecie,że są prawnicy specjalizujący się właśnie w pomocy osobom,od których windykacje próbują wyłudzić przedawnione długi
 
Ostatnia edycja:
Słusznie korf.Jeszcze raz dziękuję Wam wszystkim za pomoc.
 
Powrót
Góra