Przedsądowe wezwanie do zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku ryczałtowiec
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

ryczałtowiec

Użytkownik
Dołączył
01.2010
Odpowiedzi
42
Witam.
Moja historia jest następująca w czwartek dostałam pismo od firmy windykacyjnej z Legnicy wzywające do dobrowolnej zapłaty długu 548,5 wynikającej z niezapłaconej noty ..........-dotyczy opłaty archiwizacyjnej za przechowywanie dokumentacji studenta zgodnie z regulaminem opłat itd. dodam , że pracę licencjacką obroniłam 10 lat temu później zostałam na tej samej uczelni na magisterkę. Pan windykator powiadomił mnie, że nie odebrałam suplementu z licencjata :( w moich dokumentach znalazłam odpis suplementy. Nie pamiętam jak to było bo minęło już 10 lat ale na pewno odbierałam, tym bardziej , że po dwóch latach odbierałam w tym samym miejscu dokumenty z magisterki więc dlaczego nikt nie wspomniał, że w moich aktach jest jeszcze nie odebrany suplement z licencjata!!! Czy przez 10 lat szkoła nie miała obowiązku powiadomienia mnie o nie odebranym dokumencie? Bardzo proszę o pomoc, ze szkoła nie mam żadnego kontaktu - nikt nie odbiera, dowiedziałam się od Pana windykatora, że szkoła jest w stanie likwidacji i pracuje tylko 2 dni w tygodniu po 4 godz. Ciągle tam dzwonię aby to wyjaśnić i ciągle słyszę "poczta dzwoniącego jest pełna i nie przyjmuje wiadomości" . Co ja mam teraz zrobić? Zapłacić i czekać że za kolejne 10 lat mi przyjdzie,że jeszcze przechowują mój suplement. Czy nie płacić - jeśli nie mam kontaktu ze szkołą (a jest ona oddalona od mojego miejsca zamieszkania prawie o 100 km więc nie mogę sobie pozwolić na to, że pojadę zmarnuję cały dzień i pocałuję klamkę). Wiem, że jest bardzo dużo takich przypadków ale bardzo proszę o pomoc i jakąś poradę.
 
Szukają łatwych pieniędzy. Roszczenie pewnie przedawnione, zresztą w ogóle chyba z kosmosu wzięte.
 
Ale pismo z kancelarii windykacyjnej jest, więc bardzo proszę o poradę co dalej z tym zrobić bo termin 7 dni na zapłatę płynie :(
 
ryczałtowiec napisał:
Ale pismo z kancelarii windykacyjnej jest,
Nic z niego nie wynika.
ryczałtowiec napisał:
więc bardzo proszę o poradę co dalej z tym zrobić
Nic, A jak chcesz to możesz napisać, że ich roszczenie jest bezzasadne, oraz przedawnione i taki zarzut podniesiesz w sądzie.
ryczałtowiec napisał:
bo termin 7 dni na zapłatę płynie
Tia, ja ci też wyślę pismo - zapłacisz?
 
Czyli teraz tylko czekać na wezwanie z sądu? Nigdy nie byłam w takiej sytuacji więc perspektywa sprawy w sądzie jest trochę przerażająca. A czy przez te 10 lat, moja kochana uczelnia nie miała obowiązku powiadomić mnie o nie odebranych dokumentach tylko od razu windykator?
 
ryczałtowiec napisał:
A czy przez te 10 lat, moja kochana uczelnia nie miała obowiązku powiadomić mnie o nie odebranych dokumentach tylko od razu windykator?
Nie miała.
ryczałtowiec napisał:
Czyli teraz tylko czekać na wezwanie z sądu?
Wątpię by sprawa trafiła do sądu. Szukają "leszka na kajak"
 
Powrót
Góra