Przedterminowe zwolnienie z zakładu karnego

  • Autor wątku Autor wątku Martaa9595
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Martaa9595

Hej wszystkim jestem tu nowa troche szukałam ale nie znalazłam odpowiedzi na moje pytanie , zależy mi rowniez na czasie wiec jezeli pytanie juz padło i były odpowiedzi to przepraszam . Miło mi bedzie jezeli mnie przekierujecie na temat jezeli odpowiedzi juz byly ale szczerze ? Wygodniej by mi było gdybyście jednak mi odpowiedzieli tutaj z góry dziękuje za pomoc :)

Moje pytanie brzmi :
W których zakładach jest szansa na wokandę , w których rzeczywiście ich udzielają jakie warunki trzeba spełnić to wiem chodzi mi o konkretne zakłady w których sa przychylni do udzielenia przedterminowego zwolnienia
I słyszałam rowniez ze jak to dyrektor zk wystąpi do sadu o wokandę a nie sam skazany to jest większa szansa , w jakich przypadkach to dyrektor występuje o wokandę ? Od czego to zależy kto ma o to wystąpić ? Jak skazany moze postarać sie aby to dyrektor wystąpił o wokandę ? Prosze o odpowiedzi osób którzy to wiedza , którzy dostali wokandę bądź np ich znajomy dostał i wiedza to na sto procent bardzo mi na tym zależy :( z góry bardzo bardzo dziękuje
 
Hej.
W których zakładach jest szansa na wokandę
We wszystkich.
w których rzeczywiście ich udzielają
Wg. mojej wiedzy we wszystkich.
chodzi mi o konkretne zakłady w których sa przychylni do udzielenia przedterminowego zwolnienia
Nie da się odpowiedzieć na takie pytanie - "przychylnośc" administracji ZK zależy od indywidualnego przypadku osadzonego.
w jakich przypadkach to dyrektor występuje o wokandę ?
Nie o wokandę a o warunkowe przedterminowe zwolnienie. Występuje, gdy ma przekonanie, że cele kary zostaną wobec danego skazanego osiągnięte, pomimo, iż nie odbędzie on całej kary.
Prosze o odpowiedzi osób którzy to wiedza , którzy dostali wokandę bądź np ich znajomy dostał i wiedza to na sto procent
Uważasz, ze osoba, której znajomy został przedterminowo zwolniony, ma 100% wiedzę o powodach, dla których dyrektor ZK wystąpił o wpz?
 
Ja piernicze wiem ze to zależy od więźnia od postawy itd ale czytałam troche na forum i dowiadywałam sie co nie co i sa osoby ktore sie spisują na medal starają sie a przychodzi co do czego to i tak g z tego na jakim ty świecie żyjesz wiec co Ty mi tu gadasz ze według Ciebie w każdym dają właśnie według CB co pewnie nawet styczności z tym nie miałeś tyle ze od tamtej strony to wyglada zupełnie inaczej jak z wolności ale widze ze masz duże pojęcie na ten temat , sa zakłady gdzie wgl nie dawaja albo raz na jakiś czas bardzo rzadko a sa zakłady gdzie bardziej sa przychylni ... Wiadomo ze osoba która sie nie stara to nie dostanie ktoś pisał zeby starać sie kierowac na małopolskie moze mi ktoś co nie co o tym napisać ?
 
Martaa9595 napisał:
sa zakłady gdzie wgl nie dawaja

Poproszę, żebyś wymieniła te zakłady karne z nazwy. I nie musisz sięgać daleko, zadowolę się informacją z danymi za ubiegły rok.
P.S. Aha, i gwoli ścisłości. To nie zakłady karne decydują komu udzielą warunkowego zwolnienia. Tak samo zresztą jak i skazani nie wybierają sobie zakładu karnego, w którym pasuje im odbywać karę.
 
Finister napisał:
Poproszę, żebyś wymieniła te zakłady karne z nazwy.

Tak na marginesie - oczywistym jest, że przestępcy odbywający karę pozbawienia wolności w zakładzie karnym typu ZAMKNIĘTEGO przebywają w pełnej izolacji z jakiś powodów. I z reguły te właśnie powody są również przesłanką do konieczności odbycia kary w pełnym wymiarze.
Czyli komuś kto się nie zna, może się wydawać, że "z danego zakładu karnego nie wypuszczają na >>warunek<<". A to jest całkiem oczywiste - jak zgromadzimy w danym zakładzie karnych największych bandytów z całej Polski to można w ciemni niemalże założyć, że nikt z nich nie wyjdzie na warunkowe. Ale oczywiście problem nie leży w nazwie miejscowości gdzie zlokalizowany jest zakład a w populacji więźniów w zakładzie przebywających.
 
Niestety często jest tak, że skazanym (oraz ich konkubinom) wydaje się, że warunkowe zwolnienie zależy od "humoru" sędziego rozpoznającego wniosek. W przypadku odmowy łatwiej zwalić winę na nieprzychylność sędziego lub "niedobrego" dyrektora ZK, który taką złą opinię wystawił niż wziąć odpowiedzialność za swoje zachowanie i zastanowić się skąd taka, a nie inna opinia się wzięła.
 
Powrót
Góra