T
Tomson
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2008
- Odpowiedzi
- 10
Witam,
Jestem tutaj nowy, także nie do końca orientuje się, gdzie czego szukać i liczę na Waszą pomoc.
Mam taką sprawę, która nie daje mi spać po nocach ostatnio. W sierpniu zmarła moja babcia i mój ojciec, jako jedyny spadkobierca (wyrok sądu w ręku) chciałby mieszkanie przepisać teraz na mnie. Mieszkanie jest spółdzielcze-własnościowe, wykupione zgodnie z ustawą uwłaszczeniową. Wydawało nam się, że sprawa jest prosta, ojciec odziedziczył spadek, ale chce go przekazać mnie, załatwiamy sprawę w spółdzielni, idziemy do notariusza i voila. Z początku spółdzielnia nie robiła problemów, kiedy pytaliśmy czy tak można, ale ostatnio pani ze spółdzielni już nie była taka miła i stwierdziła, że to jednak trzeba skonsultować z prawnikami. Prawnicy teraz twierdzą, że najpierw mój ojciec musiałby zameldować się w tym mieszkaniu, ale nie jako spółdzielczo-własnościowym, ale spółdzielczo-lokatorskim! Powołują się przy tym na przepisy, które weszły w życie w lipcu tego roku (nie podając jakie, bo sprawa załatwiana telefonicznie). Mam teraz lekki stres, bo mieszkanie, które teraz mam sprzedaję (umowa przedwstępna podpisana), żeby móc wyremontować mieszkanie po babci i jestem w lekkiej konsternacji.
Nie wiem, czy podałem w tej kwestii wszystkie istotne fakty (nie wiem, na jakie przepisy powołują się prawnicy spółdzielni), ale chciałbym wiedzieć, jak doprowadzić tą sprawę do końca bez ciągania się ze spółdzielnią po sądach.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Jestem tutaj nowy, także nie do końca orientuje się, gdzie czego szukać i liczę na Waszą pomoc.
Mam taką sprawę, która nie daje mi spać po nocach ostatnio. W sierpniu zmarła moja babcia i mój ojciec, jako jedyny spadkobierca (wyrok sądu w ręku) chciałby mieszkanie przepisać teraz na mnie. Mieszkanie jest spółdzielcze-własnościowe, wykupione zgodnie z ustawą uwłaszczeniową. Wydawało nam się, że sprawa jest prosta, ojciec odziedziczył spadek, ale chce go przekazać mnie, załatwiamy sprawę w spółdzielni, idziemy do notariusza i voila. Z początku spółdzielnia nie robiła problemów, kiedy pytaliśmy czy tak można, ale ostatnio pani ze spółdzielni już nie była taka miła i stwierdziła, że to jednak trzeba skonsultować z prawnikami. Prawnicy teraz twierdzą, że najpierw mój ojciec musiałby zameldować się w tym mieszkaniu, ale nie jako spółdzielczo-własnościowym, ale spółdzielczo-lokatorskim! Powołują się przy tym na przepisy, które weszły w życie w lipcu tego roku (nie podając jakie, bo sprawa załatwiana telefonicznie). Mam teraz lekki stres, bo mieszkanie, które teraz mam sprzedaję (umowa przedwstępna podpisana), żeby móc wyremontować mieszkanie po babci i jestem w lekkiej konsternacji.
Nie wiem, czy podałem w tej kwestii wszystkie istotne fakty (nie wiem, na jakie przepisy powołują się prawnicy spółdzielni), ale chciałbym wiedzieć, jak doprowadzić tą sprawę do końca bez ciągania się ze spółdzielnią po sądach.
Z góry dziękuję za odpowiedź.