Przekazanie mieszkania otrzymanego w spadku

  • Autor wątku Autor wątku Tomson
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Tomson

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2008
Odpowiedzi
10
Witam,

Jestem tutaj nowy, także nie do końca orientuje się, gdzie czego szukać i liczę na Waszą pomoc.

Mam taką sprawę, która nie daje mi spać po nocach ostatnio. W sierpniu zmarła moja babcia i mój ojciec, jako jedyny spadkobierca (wyrok sądu w ręku) chciałby mieszkanie przepisać teraz na mnie. Mieszkanie jest spółdzielcze-własnościowe, wykupione zgodnie z ustawą uwłaszczeniową. Wydawało nam się, że sprawa jest prosta, ojciec odziedziczył spadek, ale chce go przekazać mnie, załatwiamy sprawę w spółdzielni, idziemy do notariusza i voila. Z początku spółdzielnia nie robiła problemów, kiedy pytaliśmy czy tak można, ale ostatnio pani ze spółdzielni już nie była taka miła i stwierdziła, że to jednak trzeba skonsultować z prawnikami. Prawnicy teraz twierdzą, że najpierw mój ojciec musiałby zameldować się w tym mieszkaniu, ale nie jako spółdzielczo-własnościowym, ale spółdzielczo-lokatorskim! Powołują się przy tym na przepisy, które weszły w życie w lipcu tego roku (nie podając jakie, bo sprawa załatwiana telefonicznie). Mam teraz lekki stres, bo mieszkanie, które teraz mam sprzedaję (umowa przedwstępna podpisana), żeby móc wyremontować mieszkanie po babci i jestem w lekkiej konsternacji.

Nie wiem, czy podałem w tej kwestii wszystkie istotne fakty (nie wiem, na jakie przepisy powołują się prawnicy spółdzielni), ale chciałbym wiedzieć, jak doprowadzić tą sprawę do końca bez ciągania się ze spółdzielnią po sądach.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
 
Trzeba zacząć od pewności tego : czy własnościowe czy lokatorskie :?:
 
No tak jak pisałem. Mieszkanie wykupione w ramach ustawy uwłaszczeniowej, czyli spółdzielcze-własnościowe (własność niepełna, bez gruntu).
 
Po pierwsze :
ostatnia nowelizacja Ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych była
14 czerwca 2007 r , ( Dz.U. z 2007 roku Nr 125, poz. 873 )
Po drugie :
wg mnie - problemu z przekazaniem spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu - nie powinno być.
Co ma do tego zameldowanie itd ?
 
Niestety spółdzielnia ta, jak wiele innych katowickich spółdzielni, znana jest z tego typu zagrywek. Wiem, jakie były podchody przy przekształcaniu mieszkań na spółdzielcze-własnościowe na podstawie ustawy uwłaszczeniowej. Dochodziło w jednej ze spółdzielni nawet do zastraszania mieszkańców przez prezesa. Może liczą, że część osób da się wprowadzić w błąd?
 
Powrót
Góra