Przekazanie nieistniejącego długu i danych osobowych

  • Autor wątku Autor wątku JoannaDembinska
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

JoannaDembinska

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2019
Odpowiedzi
9
Byłam kiedyś klientką pewnego operatora, faktury płacone TERMINOWO, umowa rozwiązana w 2016 r.

Od lipca dostaje pisma i wezwania do zapłaty z firmy windykacyjnej. Z tych pism wynika, że miałam u operatora dług na kwotę 21 zł do której doszły odsetki.
Przejrzałam swoje dokumenty i każdą fakturę mam opłaconą w terminie.
Napisałam do operatora pismo, że mam wszystko opłacona, umowa rozwiązana i chciałabym aby udostępnili mi dokumenty (faktury czy cokolwiek innego) z których wynika ta należność.
Dostałam odpowiedź że, byłam DŁUŻNIKIEM OPERATORA ale moje zadłużenie zostało przekazane w 2017 do firmy GetBack i już nie jestem ich dłużnikiem i mam się kontaktować z firmą, która obecnie jest moim wierzycielem.

Operator każe kontaktować się z GetBack
Po kontakcie z GetBack wiem że nie ma żadnych faktur, ani innych dokumentów


Teraz sytuacja wygląda tak, że nie wiem co mam robić..
Nikt nie posiada dokumentów, albo nie chce ich pokazać a pisma z rzekomym długiem przychodzą. Wyczerpałam już chyba wszystkie drogi dochodzenia do wyjasnienia tej sprawy

Jeśli na prawdę jestem komuś coś winna to chciałbym żeby pokazali mi co, bo nie mam sobie nic do zarzucenia a płacić za coś czego nie jestem winna nie zamierzam.

Najbardziej bulwersuje mnie fakt, że moje dane osobowe zostały przekazane firmie windykacyjnej bez powodu.
Zrobili ze mnie dłużnika chociaż nie mam żadnego długu !

W związku z tym wszystkim co robić dalej?
Jak dochodzić tego aby pokazali mi faktury? Do kogo pisać?

Czy w tej sprawie mogę jakoś dochodzić swoich praw że operator rozpowszechnia moje dane bez powodu i wymyśla dług który nigdy nie istniał?
 
Nic nie rób. Wezwania do zapłaty - do kosza. Czekaj na ruch wierzyciela. To on w pozwie musi wykazać istnienie roszczenia i jego wysokość.
Albo już upłynął albo za chwilę upłynie okres wymagany do uznania roszczenia za przedawnione.
operator rozpowszechnia moje dane bez powodu
Nie rozpowszechnia.
wymyśla dług który nigdy nie istniał
Tego sama nie wiesz.
 
Dziękuję za odpowiedź, ale..
wiegol napisał:
Albo już upłynął albo za chwilę upłynie okres wymagany do uznania roszczenia za przedawnione.

roszczenia de facto nie ma, więc na co mam czekać?

wiegol napisał:
Nie rozpowszechnia.
Jak nie rozpowszechnia skoro moje dane ma firma windykacyjna, a ja ich nie podawałam. Jak to w takim razie nazwać? Przekazywanie? Bez względu na nazewnictwo firma windykacyjna ma moje dane typu pesel, nr. dowodu i inne. Podała je w pierwszym skierowanym do mnie liście, który nawet nie był polecony - a gdyby list nie został dostarczony to co? Moje wrażliwe dane ma X osób?

wiegol napisał:
Tego sama nie wiesz.
To właśnie wiem. Nie mam długów nigdzie, rachunki płacone nawet przed terminem (wspominałam o tym na początku).

Dlaczego mam z tym nic nie robić? Rozumiem, że w takim razie każdy może nasze dane oddać do firmy windykacyjnej i ścigać za coś co nie istnieje? Uważam, że nie jest to uczciwe i właśnie z takim czymś powinno się walczyć.
Gdybym rzeczywiście miała jakiś dług to zostawiłabym tę sprawę w świętym spokoju.

Chciałabym dochodzić tego na jakiej podstawie dane zostały przekazane do windykacji tylko nie wiem jaką drogę działania obrać.
 
Ostatnia edycja:
JoannaDembinska napisał:
Chciałabym dochodzić tego na jakiej podstawie dane zostały przekazane do windykacji
Myślę, że zgodę na przekazywanie danych wydałaś podpisując umowę z telekomem.
Taka mała suma mogła ci umknąć. Musisz zaczekać aż windykacja skieruje sprawę do sądu i wtedy wróć po poradę. Jak będziesz miała korzystny wyrok to można się zastanawiać nad ew. dalszymi krokami. Pilnuj pism z sądu, a z windykacją nie rozmawiaj wcale.
 
Powrót
Góra