Przekazanie sprawy

  • Autor wątku Autor wątku dmjeh
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dmjeh

Użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
233
Witajcie, potrzebuję opinii osób ogarniających temat =)

Prowadzone jest postępowanie egzekucyjne z wniosku wierzyciela (art. 8 ustawy). Dokonano zajęć. Egzekucja skuteczna z wynagrodzenia za pracę. Ze zbiegu (zajęliśmy jako pierwsi) przychodzą jeszcze dwie sprawy.

Wierzyciel w pierwszej sprawie (wszczętej na początku) składa wniosek o przekazanie sprawy do innego komornika (bez powodu, bo tak).

I tu rodzi się pytanie czy jest do tego uprawniony?

Moja opinia jest taka, że nie ma do tego żadnej podstawy prawnej. Wierzyciel jest dysponentem postępowania egzekucyjnego i może składać wnioski, ale muszą one mieścić się w granicach prawa (nie może złożyć np. wniosku o sprzedaż nieruchomości z wolnej ręki).

Art. 8 ust. 13 uoksie nie pozwala na takie działanie, gdyż przepis ten dotyczy komornika - inicjatora przekazania spraw, który może przekazać sprawę po uzyskaniu zgody wierzyciela oraz komornika. (komentarz Marciniaka)

Co więcej, wierzyciel nie może skorzystać w toku prowadzonego postępowania po raz kolejny z wyboru komornika, chyba że złoży wniosek o umorzenie postępowania egzekucyjnego, a następnie skieruje wniosek do drugiego komornika (komentarz Marciniaka).

Jakie jest wasze stanowisko?
 
Moim zdaniem, nie ma żadnych przesłanek żeby nie wykonać wniosku wierzyciela. Wniosek o przekazanie sprawy ma się nie mieścić w granicach prawa?! Zaskakująca teoria. :o Chce przekazania, jego wola, tłumaczyć się nie musi. Jedyne co, to potrzebna jest zgoda komornika, do którego macie sprawę przekazać. Zgodzi się, przekazujecie bez szemrania. Najpierw pierwszą sprawę, a później kolejne, bo jak rozumiem, to ta sprawa jest Waszym "asem" wygrywającym zbiegi? Dlatego ten ból (i rozpaczliwa walka) z powodu wniosku wierzyciela?
Nie zgodzi się, informujecie o tym wierzyciela i czekacie na jego dalsze ruchy. Umorzy sprawę u Was i zacznie od nowa u tamtego komornika. Cóż, jego wybór i tak zaraz sprawa wróci do Was po zbiegu. Zostawi - nic się nie zmienia.
 
A a jakiej podstawie wierzyciel może złożyć wniosek o przekazanie? Czy bez żadnego trybu? :)

A może złożyć wniosek o nieprzekazywanie sprawy komornikowi w razie zbiegu?

I Co 150/16 SR Lubartów, analogiczna sytuacja, oddalenie skargi na oddalenie wniosku o przekazanie sprawy skutecznej ;)

Poza tym, masa argumentów komorników na forum w wątku "adwokat mnie szantażuje". Przeczytaj i ustosunkuj się ;)
 
A! No tak, skoro Sąd Rejonowy w Lubartowie tak orzekł, to zmienia postać rzeczy. Z takimi autorytetami się nie dyskutuje.

P.s.
Gdzie jest w ogóle Lubartów?
 
To nie istotne Lokata.

Chodzi o argumenty. Przytoczysz? Czy bo tak?

Zgodnie z komentarzami art. 8 ust. 13 dotyczy inicjatywy komornika a nie wierzyciela. A wierzyciel nie może po złożeniu wniosku ponownie skorzystać z wyboru, chyba że 825 i ponowny wniosek. Też komentarz. I Marciniak i Knypl i Merchel. Do wyboru, do koloru.

To nie moje wymysły.

#edit:
Nie może być też tak, że komornik nie dostanie wynagrodzenia. Nie chcę tych spraw, mogę je wypchnąć, ale chcę zgodnie z przepisami. 825, 5% i powodzenia.
 
Ostatnia edycja:
dmjeh napisał:
jakiej podstawie wierzyciel może złożyć wniosek o przekazanie
Np. że stracił do ciebie zaufanie, a inny komornik "przekonał go", że będzie "lepszy".
A tak na serio, ja też uważam, że wierzyciel jest dysponentem postępowania egzekucyjnego i nic nie możesz z tym zrobić.
Ani przy składaniu wniosku, ani przy umorzeniu postępowania wierzyciel nie musi tego w żaden sposób argumentować.
Masz wykonać wniosek wierzyciela i tyle. Jedyne co widzę, to możliwość zaskarżenia kosztów związanych z przekazaniem sprawy do innego komornika jako koszty nie mieszczące się w art. 770 kpc. Żadna inna szkoda dla dłużnika w tym zakresie nie występuje.
Jeśli ustawodawca dopuszcza prowadzenie egzekucji przez komornika oddalonego o 600 km. od dłużnika i nie widzi w tym nic dziwnego to i przekazaniu sprawy nie można nic zarzucić.
Jeżeli komornik może przekazać sprawę z własnej inicjatywy za zgodą wierzyciela, to tym bardziej ma obowiązek przekazać sprawę na wyłączny wniosek wierzyciela.
 
Ostatnia edycja:
dmjeh napisał:
Zgodnie z komentarzami art. 8 ust. 13 dotyczy inicjatywy komornika a nie wierzyciela.
A możesz mi przytoczyć sytuację, w której komornik, sam z siebie, bez wniosku i bez zbiegu, przekazuje sprawę do innego komornika?
 
Coś by się znalazło, natomiast jestem tego zdania co Megaminx
 
LLawyer napisał:
Coś by się znalazło
Ale co? Bo ja chyba mam zaćmienie, bo nie potrafię wymyślić takiej sytuacji.
Poważnie pytam, bo mnie to zaintrygowało.
 
Ostatnia edycja:
Sam z siebie to może poinformować o nieruchomości znajdującej się poza jego rewirem i zasugerować możliwość przekazania sprawy lub uzyskania drugiego tytułu.
Bo argument "nie chce mi się już dalej prowadzić tej sprawy" raczej nie przejdzie.
 
Sam z siebie? A co za problem.

Masz art. 8 ust 13 ustawy. Jak masz sprawę z wyboru to możesz sam z siebie przekazać bez zbiegu i bez wniosku pod warunkiem zgody wierzyciela i komornika przyjmującego. Masz na to przepis. Czego chcieć więcej?
 
dmjeh napisał:
art. 8 ust 13 ustawy. Jak masz sprawę z wyboru
Powyższy przepis nie dotyczy tylko spraw z wyboru, tylko wszystkich postępowań egzekucyjnych.
Warunek "za zgodą wierzyciela" oznacza dla mnie po prostu wniosek wierzyciela o przekazanie sprawy.
Według mnie nie ma znaczenia na jakiej podstawie wierzyciel wnosi o przekazanie sprawy.
Bez wniosku wierzyciela komornik przekazuje sprawę tylko w przypadku zbiegu.
 
dmjeh napisał:
Masz art. 8 ust 13 ustawy. Jak masz sprawę z wyboru to możesz sam z siebie przekazać bez zbiegu i bez wniosku pod warunkiem zgody wierzyciela i komornika przyjmującego.
Czyli co? Wierzyciel mnie wybrał, a ja, jak mi się znudzi (nie z powodów wskazanych w art.8 ust.8 ukse), to sobie sprawę przekazuję, bo tak? W nosie mam zdanie i wolę wierzyciela? To taki trend wschodni?

Po raz kolejny, zgadzam się w 100%, z Megaminx.
 
Absolutnie jestem innego zdania i nie ma to żadnego związku ze "znudzeniem"
Zapomnieli przedmówcy o 48 kpc i dłuższej drodze formalnej
 
A ile razy w karierze zdarzyły Ci się przesłanki do wyłączenia? Jaki to był procent (promil?) prowadzonych przez Ciebie spraw?

P.s.
LLawyer czy to na prawdę taki problem pisać pełnymi, poprawnymi stylistycznie i gramatycznie zdaniami? Powtórzę się chyba po raz setny, noblesse oblige.
 
W przypadku wyłączenia komornika będzie miał zastosowanie art. 9 ust. 1 ukse a nie art. 8 ust. 13 ukse. Czyli o przekazaniu sprawy będzie decydował sąd.
Chyba że, poinformujesz o swojej zażyłości z dłużnikiem wierzyciela i wierzyciel na ogólnych zasadach złoży wniosek o przekazanie sprawy do innego komornika.
 
Mniemam, iż LLawyer próbował nam przekazać, iż chodzi mu o drogę "na skróty", bez angażowania sądu. Choć ja również uważam, że wówczas wierzyciel składa wniosek o przekazanie i po kłopocie. Oczywiście przy założeniu, że realizujemy wnioski wierzycieli, co jak się okazuje, nie jest takie oczywiste.
 
lokata napisał:
A ile razy w karierze zdarzyły Ci się przesłanki do wyłączenia? Jaki to był procent (promil?) prowadzonych przez Ciebie spraw?

Zdarzało się, nieważne ile razy, ważne że był powód i jest taka ewentualność, którą wyparliście oboje.

lokata napisał:
P.s.
LLawyer czy to na prawdę taki problem pisać pełnymi, poprawnymi stylistycznie i gramatycznie zdaniami? Powtórzę się chyba po raz setny, noblesse oblige.

Odpowiadamy na skargę czy sporządzamy akt notarialny ?
 
Ja nadal pozostanę przy swoim stanowisku.

Masz trzy sprawy, w pierwszej wierzyciel składa wniosek, przekazujesz, zanim się uprawomocni przychodzi kasa którą musisz przekazywać innym wierzycielom.
Ewentualnie można by uchylić zajęcie.

Poza tym, w pozostałych sprawach pozostaję właściwy do ich zakończenia więc nie mogę przekazać ich do zbiegu z pierwszą przekazaną, więc suma sumarum sprawa i tak trafi do mnie.
Zbieg rozstrzygany jest na rzecz komornika który pierwszy dokonał zajęcia, wiec nawet po przekazaniu imo jest to komornik, a nie sprawa, czy wierzyciel.
 
Powrót
Góra