Przekazanie w testamencie złota

  • Autor wątku Autor wątku Jerzy Białowieży
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Jerzy Białowieży

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2023
Odpowiedzi
9
Ja niżej podpisany Zbychu, powołuję mojego syna Zdzicha (adres, PESEL) do części mojego spadku, obejmującego:

-srebro, złoto i platynę w postaci sztabek i monet


Pytanie: czy przejdzie coś takiego u notariusza bez podawania konkretnych ilości i ogólnej wyceny metali szlachetnych?

Nie chciałbym podawać konkretów z dwóch powodów:
- zasoby metali będą regularnie zwiększane dopóki mam dochody i sprzedawane, gdy będę na emeryturze
- jeśli nie trzeba, lepiej nie ujawniać majątku trzymanego poza bankiem.

Proszę o odpowiedź
 
U notariusza nie przejdzie taki testament dlatego że jest wewnętrznie sprzeczny. Powołanie spadkobiercy do dziedziczenia jakiejś ułamkowej części spadku nie może gwarantować mu że otrzyma on konkretną rzecz ze spadku na wyłączną własność. Powołanie spadkobiercy do dziedziczenia skutkuje nabyciem przez niego idealnego ułamkowego udziału we wszystkich rzeczach, prawach i obowiązkach wchodzących w skład spadku.
 
Jerzy Białowieży napisał:
czy przejdzie coś takiego u notariusza bez podawania konkretnych ilości i ogólnej wyceny metali szlachetnych?
Paulie Gualtieri napisał:
U notariusza nie przejdzie taki testament
Możnaby powołać osobę jako zapisobiercę windykacyjnego ale do tego należałoby jednak oznaczyć konkretnie jakie przedmioty miałby nabyć od spadkodawcy. Zapis windykacyjny jest możliwy jeżeli dany przedmiot ma cechy wyróżniające go (jest oznaczony co do tożsamości). Sukcesywnie należałoby także sporządzać kolejne testamenty w celu objęcia zapisem windykacyjnym kolejnych przedmiotów. Dopuszcza się ustanowienie zapisu windykacyjnego na zbiorze rzeczy oznaczonych co do tożsamości ale to jest o tyle niepewne, że podlega interpretacji przez sąd odnośnie tego jaka była wola sporządzającego testament.
 
To zawsze można założyć szafke depozytową w banku i w testamencie okreslic, ze przekazuje sie jej zawartosc, cokolwiek by tam nie bylo.
 
Dzięki wielkie za odpowiedź. Takie rozwiązanie (szafka depozytowa w banku) ma sens tylko krótkoterminowo, bo tanio nie jest.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Wygląda na to, że polskie prawo to jak zwykle rak i nie ma dobrego rozwiązania takiej kwestii.

Przekazanie synowi złota osobiście oczywiście nie jest problemem. Problemem może być Urząd Skarbowy w momencie jak syn zechce to sprzedać, na przykład żeby finansować zakup mieszkania. A ta chwila może być za 30 lat.
"A pieniążki skąd ma?"

Ja oczywiście mam (prawie) wszystkie paragony i faktury, pokserowane żeby nie wyblakły i spakowane próżniowo.

W zaistniałej sytuacji, co sądzicie o takim rozwiązaniu:
Jednemu dziecku dać w darowiźnie mieszkanie (ze służebnością na siebie of course)
Drugie dziecko - testament prosty jako jedyny spadkobierca - czyli odziedziczy te metale. Kasę z kont bankowych i wszystko inne planuję wypłacić wcześniej. Dzięki temu otworzy ten testament w dogodnym dla siebie momencie, gdy będzie potrzebował spieniężyć złoto.

Czy w testamencie można dać dopisek "wszelkie roszczenia drugiego spadkobiercy/dziecka powinna pokryć darowizna mieszkania"
?
 
Ostatnia edycja:
Jerzy Białowieży napisał:
Jednemu dziecku dać w darowiźnie mieszkanie (ze służebnością na siebie of course)
Jerzy Białowieży napisał:
Czy w testamencie można dać dopisek "wszelkie roszczenia drugiego spadkobiercy/dziecka powinna pokryć darowizna mieszkania"
?
Taki zapis nie będzie skuteczny jeżeli chodzi o ewentualny zachowek. Przy rozwiązaniu jakie Pan proponuje każdy syn będzie mógł teoretycznie do drugiego wystąpić o zapłatę zachowku gdyby wartość tych otrzymanych przez nich przedmiotów znacznie się różniła. Przykładowo - jeżeli wartość mieszkania ze służebnością według stanu na dzień dokonania darowizny to 100000 złotych a wartość metali według stanu na dzień otwarcia spadku to 20000 złotych to syn, który otrzymał metale mógłby się domagać od syna obdarowanego mieszkaniem zachowku w kwocie 10000 złotych.
 
Jeżeli Twój syn będzie jedynym spadkobiercą dziedziczącym całość spadku a do złota będą dołączone faktury imienne zakupu na Twoje imię i nazwisko lub paragony bezimienne (ostatecznie) to wszystko będzie w porządku.
Jerzy Białowieży napisał:
Kasę z kont bankowych i wszystko inne planuję wypłacić wcześniej.
Jeśli przynajmniej jedno konto oszczędnościowe będziesz posiadał w SKOK-u a drugie w Banku to obowiązują do nich oddzielne limity wypłat na podstawie złożonych przez Ciebie dyspozycji wkładem na wypadek śmierci więc nie wszystko musisz wypłacać. Co prawda, wypłatę na podstawie takich dyspozycji syn będzie musiał zgłosić (SD-Z2) do urzędu skarbowego aby uniknąć podatku ale wypłacone kwoty nie wchodzą w skład spadku więc nie jest konieczne legitymowanie się stwierdzeniem nabycia spadku.
W ogóle wypłacanie pieniędzy z banku i trzymanie ich w skarpecie nie uważam za bezpieczny sposób ich przekazania spadkobiercy, także ze względów podatkowych bo spadkobierca będzie musiał mieć dowód że należały one do spadkodawcy np. (pokwitowanie wypłaty przez spadkodawcę). Jeżeli będzie jeden spadkobierca dziedziczący całość spadku to lepszym wyjściem niż wypłata gotówki byłoby wtedy przekształcenie umowy indywidualnego rachunku na rachunek wspólny syna i Twój. Tutaj problemem może być tylko zaufanie do syna bo od tej chwili będzie on mógł wypłacić całość środków z rachunków wspólnych a do przysłowiowej "skarpety" w mieszkaniu miałby jednak bardziej ograniczony dostęp pod Twoim nadzorem.

Jerzy Białowieży napisał:
Dzięki temu otworzy ten testament w dogodnym dla siebie momencie, gdy będzie potrzebował spieniężyć złoto.
Otwarcia i ogłoszenia testamentu powinien dokonać jak najwcześniej po Twojej śmierci dlatego że od ogłoszenia testamentu rozpocznie się bieg przedawnienia (ewentualnego) roszczenia Twojej córki o zapłatę zachowku.
Natomiast nie jest potrzebne stwierdzenie nabycia spadku aby syn mógł sprzedać rzeczy ruchome takie jak metale szlachetne, antyki, skoro nie nie wymagają one rejestrowania właściciela w jakiejś ewidencji urzędowej. Natomiast pojazdy mechaniczne wymagają przerejestrowania w CEPiK na żyjącego właściciela aby móc je sprzedać.

Jerzy Białowieży napisał:
Czy w testamencie można dać dopisek "wszelkie roszczenia drugiego spadkobiercy/dziecka powinna pokryć darowizna mieszkania"?
Notariusz raczej nie zgodzi się na zaprotokołowanie takiego oświadczenia dlatego że to już prawo cywilne rozstrzyga że darowizna dla dziecka zostanie zaliczona na zachowek należny dziecku. Wystarczy żeby syn wiedział że taka darowizna miała miejsce i jaki był stan mieszkania w chwili dokonania darowizny (zdjęcia).
Dodam jeszcze że bez sensu byłoby składać w testamencie oświadczenie które jest prawnie dopuszczalne i ma bardzo podobnie brzmiącą treść - że darowizna mieszkania dla córki ma być zaliczona na schedę spadkową należną córce przy dziale spadku - ponieważ córka nie będzie w ogóle dziedziczyć spadku a więc nigdy nie dojdzie do działu spadku.
 
Dzięki. Słuszna uwaga, ale tu akurat liczę, że się dogadają. Nota bene - tragedia z tym prawem spadkowym.

Bardziej chodziło mi o kwestie podatkowe.

Powiedzmy, że ja odchodzę do lepszego świata za 30 lat, a syn spienięża złoto za 50 lat. Wówczas otwiera testament, ujawnia metale oraz zalaminowane paragony (bez nazwiska kupującego) oraz faktury, na których moje nazwisko już jest.

Metale sprzedaje, a urzędowi skarbowemu pokazuje testament i paragony/faktury jako źródło pochodzenia

Oczywiście nikt z nas nie jest w stanie wywróżyć jak będzie wyglądało prawo podatkowe w roku 73cim :), ale czy przychodzi Wam lepszy pomysł jak to zrobić? Jak zabezpieczyć się przed powtórką z historii, czyli rekwirowaniem złota za czasów Bieruta?
 
Paulie - dzięki. To w zasadzie ostatecznie rozwiązuje problem. :)

--------------------------------------
No to jeszcze dorzucę do spadku portfel kryptowalut. Nie wiem, na ile się orientujecie w temacie, ale ten portfel to taki rozbudowany pendrive, który zawiera certyfikat z kluczem. Sam portfel raczej 50 lat nie przetrwa (zobaczymy czy Bitcoin przetrwa, hehe), dlatego dołącza się do niego liste 12 lub 24 słów, które potrafią go odtworzyć.

No więc w spadku syn dostaje portfel oraz listę słów (recovery seed). Przy otwarciu spadku ujawnia go.

Teraz jeśli chce sprzedać kryptowaluty, to ma miejsce zdarzenie podatkowe.

Ja zakupy kryptowalut zgłaszam na PIT 38, ale tu jest jeden (całkiem legalny) myk.
Jeśli kupię bitcoina za 1000 zł w danym roku, to zgłaszam 1000 zł w PIT 38. Dwa lata pozniej Bitcoin urósł o 100%, więc mam krypto warte 2k. 1k sprzedaję i zgłaszam w PIT 38, że sprzedałem za 1k. Zysk = 0, podatek = 0 i w tym momencie US nie wie już czy mam kryptowaluty, czy nie. A ja drugą połowę trzymam długoterminowo. Potem pdziedziczy to mój syn. Czy w takiej sytuacji mój stary PIT38 wystarczy jako źródło pochodzenia?
 
Jerzy Białowieży napisał:
Czy w takiej sytuacji mój stary PIT38 wystarczy jako źródło pochodzenia?
Widzę że w PIT-38 nie podaje się ilości jednostek kryptowalut więc bez takiej informacji to złożony PIT-38 nie jest nawet pośrednim dowodem nabycia/zbycia ich konkretnej ilości. Dowodem nabycia jest standardowo: umowa kupna lub zlecenie zakupu u brokera i potwierdzenie dokonania umówionej zapłaty.

Jerzy Białowieży napisał:
No więc w spadku syn dostaje portfel oraz listę słów (recovery seed). Przy otwarciu spadku ujawnia go.
Co konkretnie rozumiesz przez to ujawnienie?
Dopóki nie powstanie obowiązek podatkowy (w podatku od spadków i darowizn) to spadkobierca nie ma nawet uprawnienia aby zgłosić (na formularzu SD-Z2) nabycie majątku spadkowego do urzędu skarbowego. Obowiązek podatkowy powstaje dopiero z chwilą zarejestrowania notarialnego aktu poświadczenia dziedziczenia albo uprawomocnienia się sądowego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku. Zgłoszenie złożone przedwcześnie nie powoduje zwolnienia z podatku od spadków i darowizn.

Dodam jeszcze odnośnie rachunków wspólnych, że z chwilą powstania w/w obowiązku podatkowego część lub całość kwot z rachunku wspólnego należy uwzględnić w zgłoszeniu SD-Z2 jako majątek nabyty w spadku. Nie mam jednak pewności czy będzie to 1/2 kwoty z salda rachunku wspólnego z chwili śmierci współposiadacza rachunku czy może należy to liczyć obiektywnie i zaliczyć do spadku całość salda jeśli syn będąc współposiadaczem nigdy by sam nie wpłacał pieniędzy. Syn może wystąpić do urzędu skarbowego o wydanie interpretacji indywidualnej prawa podatkowego dotyczącego zdarzenia przyszłego.

Natomiast od razu po otwarciu spadku spadkobierca dziedziczący może kolejno:
0) zgłosić do urzędu skarbowego na formularzu SD-Z2 nabycie pieniędzy nabytych tytułem bankowej lub SKOK-owej dyspozycji wkładem na wpadek śmierci (uwaga: termin 6 miesięcy biegnie od dnia śmierci wkładcy a nie od dnia wypłaty!),
1) dokonać otwarcia i ogłoszenia testamentu,
2) złożyć oświadczenie o sposobie przyjęcia spadku (niewymagane bo domyślne przyjęcie i tak następuje z dobrodziejstwem inwentarza),
3) złożyć do sądu spadku prywatny wykaz inwentarza albo zlecić komornikowi dokonanie urzędowego spisu inwentarza,
4) zawnioskować do sądu o stwierdzenie nabycia spadku (nawet bez zgody siostry) albo zlecić notariuszowi sporządzenie aktu poświadczenia dziedziczenia (za zgodą siostry).
5) Zgłosić do urzędu skarbowego nabycie składników majątku spadkowego (formularz SD-Z2), nawet jeśli je sprzedał po otwarciu spadku.
 
Ostatnia edycja:
Paulie Gualtieri napisał:
Widzę że w PIT-38 nie podaje się ilości jednostek kryptowalut więc bez takiej informacji to złożony PIT-38 nie jest nawet pośrednim dowodem nabycia/zbycia ich konkretnej ilości

Tak, ale jest dowodem, że pochodzą z legalnego źródła i US nie będzie miał podejrzeń AMLowych.
Co do kryptowalut, to według prawa podatkowego, urząd interesują tylko wejście i wyjście do tzw. fiatów, czyli kasycznych walut EUR, USD, PLN lub zakup za krypto.

Zresztą cała ta branża jest nowa i prawdopodobnie nikt jeszcze nigdy nie odziedziczył krypto :)

Natomiast od razu po otwarciu spadku spadkobierca dziedziczący może kolejno:
1) dokonać otwarcia i ogłoszenia testamentu,
2) złożyć oświadczenie o sposobie przyjęcia spadku (niewymagane bo domyślne przyjęcie i tak następuje z dobrodziejstwem inwentarza),
3) złożyć do sądu spadku prywatny wykaz inwentarza albo zlecić komornikowi dokonanie urzędowego spisu inwentarza,
4 ... 5

Tu pytanko - czyli można tylko wnioskować o otwarcie i ogłoszenie testamentu i tymczasowo nie podejmować dalszych kroków prawnych, np. dlatego, że kwestie zachowku i podatków wymagają zaplanowania budżetu?
 
Jerzy Białowieży napisał:
czyli można tylko wnioskować o otwarcie i ogłoszenie testamentu i tymczasowo nie podejmować dalszych kroków prawnych, np. dlatego, że kwestie zachowku i podatków wymagają zaplanowania budżetu?
Zgadza się. Z tym ze syn (jako należący do zerowej grupy podatkowej) ma możliwość uniknąć powstania jakichkolwiek zobowiązań w podatku od spadków i darowizn.

Tak czy inaczej, zwlekanie ze stwierdzeniem nabycia spadku nie wymaga nawet żadnej uzasadnionej przyczyny bo nie istnieje prawny obowiązek uzyskania stwierdzenia nabycia spadku (notarialnie czy sądowo).
 
Ostatnia edycja:
To jeszcze ostatnie pytanie:
na jakim etapie ustalane są błędy w testamencie: Literówki w nazwisku, pokrewieństwo (wnuk zamiast prawnuk) itp?
Podczas otwarcia czy podczas stwierdzenia nabycia?

To nie dotyczy sprawy z moimi dziećmi :)
 
Oceną ważności i wykładnią zapisów testamentowych zajmuje się sąd w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku. Otwarcie i ogłoszenie testamentu to czynność techniczna, z której sporządza się protokół zawierający podstawowe informacje o danym testamencie (data i sposób sporządzenia, data złożenia, stan zewnętrzny np. przekreślenia, dopiski).
 
Dodam że nawet ustalenie osoby spadkobiercy nieprecyzyjnie oznaczonego w testamencie jest możliwe, w toku postępowania o stwierdzenie nabycia spadku, w oparciu o zeznania świadków lub samej osoby zainteresowanej dziedziczeniem.
Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 26 lutego 2021 r. sygn. akt III CZP 24/20 : Wykładni testamentu należy dokonywać z uwzględnieniem okoliczności jego sporządzenia, które mogą być ustalane z wykorzystaniem wszelkich środków dowodowych.
 
Serdeczne dzięki dla wszystkich za pomoc.
 
Powrót
Góra