Przekonanie googla do udostępnienia ksiażki

  • Autor wątku Autor wątku bijupl
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bijupl

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2017
Odpowiedzi
5
Cześć wszystkim,
Mam małą sprawę mianowicie nie udaję mi się przekonać google'a do udostępnienia pewnej książki która już jest udostępniona gdzie indziej w domenie publicznej. Dlaczego więc chcę wersje z google books? Zwyczajnie jest w dużo lepszej jakości tą teraz ciężko mi się czyta i do druku też się nie nadaje. Próbowałem ich formularzami ale chyba coś źle robię albo czegoś nie rozumiem. Może też macie taki problem z jakimś dziełem? Wiecie jak temu zaradzić?

***mod***
Formularz:
https://support.google.com/websearch/answer/6113327

A więc... Ktoś? Coś?
(mój pierwszy post więc proszę o bycie delikatnym)
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
bijupl napisał:
... Próbowałem ich formularzami ale chyba coś źle robię albo czegoś nie rozumiem. ...
Najwyraźniej ów portal uważa, że nie masz uprawnień do takiego żądania. To, że utwór jest rozpowszechniony nie oznacza, że każdy ma prawo do dalszego rozpowszechniania. Od śmierci autora nie minęło jeszcze 70 lat.
 
Nawet jeśli na bibliotece cyfrowej wyraźnie jest stwierdzone że książka jest udostępniana jako domena publiczna?
 
Nie wiem na jakiej podstawie owa biblioteka uważa, że autorskie prawa majątkowe już wygasły.
 
Czyli jeśli bym chciał to załatwić to musiałbym od nich wyciągnąć "jakiś papier" z uzasadnieniem i go przesłać?
 
Co do zasady autorskie prawa majątkowe gasną 70 lat po śmierci autora chyba, że należały do wydawcy, wtedy po roku wydania (tutaj na koniec 1988 r.). Kluczowe jest kto był ich posiadaczem w chwili wydania, jeśli nie można ustalić należy przyjąć, że autor wtedy wygasną dopiero na koniec 2033 r. Być może biblioteka ma taką wiedzę a być może nie właściwie interpretuje.
 
Książka wydawana byłą jeszcze co najmniej dwa razy (1948 i 1950) przez nieistniejące, jak dobrze rozumiem, państwowe wydawnictwo Atlas. No cóż napisze do radomskiej biblioteki cyfrowej może coś użytecznego odeślą co będzie się dało użyć. Tylko jak z googla'em się w razie czego skontaktować? Formularz takiej opcji nie ma, ogólno-kontaktowego nie widzę, jest za to prasowy ale wątpię żeby odpowiedzieli, cóż czynić? Rozumiem że z formalnego punktu widzenia musiałbym znaleźć (jeśli takowy istnieje) właściciela praw autorskich i próbować u niego do wybłagać to udostępnienie? A jeśli książka jest domenie publicznej to co wtedy?

Próbuje jeszcze tym
https://support.google.com/books/partner/contact/default
 
Powrót
Góra