Przeksztaclenie dzialki rolnej na bud. na terenie osuwiskowym

  • Autor wątku Autor wątku ba_477
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

ba_477

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2012
Odpowiedzi
22
Witam, w 2010 roku kupilam dzialke rolna. Zaraz po tym zlozylam wniosek w gminie o przeksztalcenie tej dzialki na budowlana. W tym roku w kwietniu byl wystawiony "nowy" plan przestrzennego zagospodarowania. Okazalo sie ze moja dzialka nie zostala przekwalifikowana poniewaz znajduje sie w terenie osuwiskowym. Jest to conajmniej dziwne poniewaz dzialka moja usytulowana jest na terenie prostym jej nachylenie jest minimalne. Dzialka znajduje sie w centrum wioski z dostepem o drog jednej powiatowej drugiej gminnej. Na dzialce sa wszystkie media. Dodatkowo gmina nie chce dac do wgladu dokumentow np. badan genealogicznych ktore stwierdzaja ze ten teren to osouwisko. Podejrzewam ze gmina nie posiada nawet takich badan. Prosze o pomoc gdzie moge sie zwrocic z tym problemem.:mad:

Chcialabym wspomniec ze w naszej gminie w 2000 roku doszlo o osuniecia paru domow ( w innej wiosce, na ogromnej skarpie) i dlatego nie wiadomo na jakiej podstawie prawie kazda gorke i to co pod nia, zaliczono do terenu osuwiskowego. A to dlatego zeby gmina nie musiala sie zajmowac potencjalnymi ofiarami osuwisk i dawac im mieszkan zastepczych.
 
ba_477 napisał:
Dodatkowo gmina nie chce dac do wgladu dokumentow np. badan genealogicznych ktore stwierdzaja ze ten teren to osouwisko. Podejrzewam ze gmina nie posiada nawet takich badan.

Ja to nawet jestem pewna, ze takich badan nie posiada :cool:

W zasadzie to chyba dobrze, ze przed inwestowaniem na terenie zagrozonym osuwiskiem inwestor dowiedzial sie o tym fakcie. To jak z zagrozeniem powodziowym - wody nigdy nie bylo. A tu bach! Jest.
 
Jak mozna (najprawdopodobniej bez zadnych badan) stwierdzic ze to teren osuwiskowy. I nie rozumiem o jakich zagrozeniach pani pisze. I prosze jezeli nie ma pani w ogole pojecia co do tego tematu to prosze nie pisac postow ktore nie sa pomocne.
 
Ostatnia edycja:
"...W zasadzie to chyba dobrze, ze przed inwestowaniem na terenie zagrozonym osuwiskiem inwestor dowiedzial sie o tym fakcie. To jak z zagrozeniem powodziowym - wody nigdy nie bylo. A tu bach! Jest."

Nie wiem czy dobrze panią zrozumiałem - przy takim podejściu do tematu to woda może się pojawić na każdej działce więc proponuję zaprzestać od jutra wydawania pozwoleń na budowę.
 
ba_477 napisał:
Jak mozna (najprawdopodobniej bez zadnych badan) stwierdzic ze to teren osuwiskowy. I nie rozumiem o jakich zagrozeniach pani pisze. I prosze jezeli nie ma pani w ogole pojecia co do tego tematu to prosze nie pisac postow ktore nie sa pomocne.
Tak sie sklada, ze mam. Jak na podstawie "badan genealogicznych" mozna stwierdzic ze jakikolwiek teren to osuwisko? Osuwisko to tez zagrozenie, podobnie jak powodz.
cstwor napisał:
Nie wiem czy dobrze panią zrozumiałem
Zle. Nie mowie o kazdej dzialce przeciez. Ale np o nieszczesnej Miedzance. Ludzie jak sie nad korytem budowac chcieli i sie im odradzalo to "tam nigdy wody nie bylo". W 2001 r. woda sie pojawila i poplynely te ich nowo postawione domy...
 
Ostatnia edycja:
Niech pani nie prowadzi dyskusji na nikomu do niczego niepotrzebne tematy. Prosze sie wyzyc jezeli pani tego potrzebuje w innym temacie. Ja prosilam o konkretne porady w tym temacie, gdzie i do kogo sie zwrocic a nie na pani NIKOMU NIEPOTRZEBNE moraly.
 
Zwrócić się do gminy by zmieniła plan.
A jeśli idzie o morały, to zgadam się Calamity Jane, takich sytuacji z terenami zalewowymi jakie opisała to napatrzyłem się całkiem sporo.
 
Jezeli rzeczywiscie sie machneli to ja bym wystapila do PIG z zapytaniem. A potem moze SKO?

Ja nie twierdze, ze w tym przypadku tak jest. Tylko napislaam, ze w wielu przypadkach tak jest. Ale pomylki sie zdarzaja. Moze tu tez.
 
Ostatnia edycja:
Gmina twierdzi ze planu nie zmieni i kropka. Takze gmina dopada, jakies inne propozycje?
 
Może zrobić badania na "własną rękę", tzn. zatrudnić fachowca, który przy okazji badań określi dopuszczalne obciążenie gruntu, może jakiś mur oporowy. Zapytać w gminie czy jeżeli nie będzie przeciwskazań wynikających z badań to czy wtedy zmienią PZP? Nic innego nie przychodzi mi do głowy. No i chyba musi być wymóg co do sąsiedniej zabudowy???
Ja też mam podobny problem i jeszcze nie wiem jak go rozwiązać, z tą różnicą, że działka zawsze była rolna. Nawet nie wiem czy da się przekształcić? Jeżeli ktoś ma propozycje rozwiązania problemu to proszę o sugestie.
 
Witam,
Mam dzialke rolna,na ktorej w maju 2010 roku pojawilo sie osuwisko. Niedlugo minie 10 lat. Mysle o przeprowadzeniu na tym terenie badania gruntu. Czy istnieje szansa,ze badanie wykaze,ze teren nie jest osuwiskiem? Czy taki teren juz zawsze pozostanie osuwiskiem tylko ewentualnie nieaktywnym? W gminie powiedziano mi,ze nawet jesli teren nie bedzie mial zadnych cech osuwiska to z map nigdy to nie "zniknie". Czy to w ogole prawda? Polowa mojego gospodarstwa jest na mapie osuwiskiem,mam spory klopot bo nie mam szans sprzedac tego terenu,nikt go nie chce uzytkowac a podatek musze placic. Nie wiem co mam robic. Czy panstwo odkupuje takie grunty?
 
Powrót
Góra