Przepisanie domu

  • Autor wątku Autor wątku asaja3
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

asaja3

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2021
Odpowiedzi
3
Wiem, że określenie "przepisanie domu" nie jest poprawne, ale raczej nie wpływa to na sedno sprawy.

Mój mąż pochodzi z rodziny z problemami alkoholowymi. Nie wiem czy ma to jakiekolwiek znaczenie dla tej historii, ale myślę, że warto o tym wspomnieć. Ma też starszego brata, który jest przez jego rodziców promowany i stawiany jako wzór wszystkiego, mimo, że do ideału brakuje mu dużo. Jest to oczywiście moja subiektywna opinia, ale na tyle na ile potrafię ocenić sytuację na trzeźwo, dowodów na poparcie tej tezy jest aż zbyt dużo.

Druga kwestia dotyczy mnie, tzn. czasem potrafię wyczuć, że święci się coś niedobrego, nawet gdy usłyszę pół zdania.


Relacje w rodzinie są lekko mówiąc chłodne. Odwiedzamy teściów, ale nie mieszkamy z nimi i mówiąc szczerze ani mi, ani mężowi tych wizyt szczególnie nie brakuje.

Podczas ostatnich odwiedzin zostały wysyłane sygnały, bardzo na około, ale moim zdaniem mimo wszystko zostały wysłane, wskazujące na to, że teściowe myślą o "przepisaniu domu". Sygnały o których piszę każą mi sądzić, że przygotowywany jest grunt pod to, by oznajmić mojemu mężowi, że nieruchomość zostanie przepisana na starszego brata, a on (mój mąż) nie ma co na zbyt wiele liczyć, o ile w ogóle na cokolwiek. Zakładając, że w tym spaghetti ogólników wszystko zrozumiałam dobrze, głównym powodem będzie to, że ani ja, ani mąż nie chcieliśmy z teściami mieszkać pod jednym dachem.

Pytanie na co mąż może liczyć, a na co nie z prawnego punktu widzenia?

Pytanie na forum zadaję na jego prośbę.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję za link, ale zdążyłam już wcześniej dodać dopisek mówiący o tym, że mam świadomość niepoprawności tego zwrotu. Na razie sama nie wiem czy mowa będzie o darowiznie dla starszego brata, zapisaniu w spadku czy jeszcze innej formie przekazania praw do nieruchomości. To nie ten etap.
 
obecnie na nic, ewentualnie po śmierci rodzica - w zależności jaką umową okaże się to "przepianie"
 
Właśnie od formy zbycia/zapisu zależy, czy mąż będzie miał do czegokolwiek prawo. Nikt tu nie będzie rozpisywał każdej możliwości.
 
wiegol napisał:
Właśnie od formy zbycia/zapisu zależy, czy mąż będzie miał do czegokolwiek prawo. Nikt tu nie będzie rozpisywał każdej możliwości.

Rozumiem. Czy mogę w takim razie prosić o wskazanie odpowiednich materiałów? Chętnie doczytam, ale nawet nie wiem od czego zacząć.
 
Powrót
Góra