Przepisanie mieszkania a zachowek.

  • Autor wątku Autor wątku MalArt
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

MalArt

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2008
Odpowiedzi
20
Dziadkowie chcą mi przepisać darowizną mieszkanie własnościowe w bloku. Co należy wpisać u notariusza, aby po ich śmierci nikt z rodziny nie żadał odemnie zachowku? Mój ojciec (ich syn) się zrzeka zachowku na moją rzecz. Niestety oprócz mojego ojca jest jeszcze starszy wój i młodsza ciotka. Nadmieniam, iż dziadkowie nie chą nic dawać swoim dzieciom ani innym wnuczkom. Bardzo prosze o pomoc.
 
Ostatnia edycja:
Samo dożywocie wystarczy na całą rodzinę? A czy można podważyć dożywocie po śmierci dziadków?
 
czekaj, a to spółdzielcze prawo, czy odrebna wlasnosc
 
Hmm... Mieszkanie zostało wykupione od spółdzielni wraz z gruntem. Jest to mieszkanie w bloku (4 piętra) na 1 piętrze.
 
na spoldzielczym nie ma dozywocia, dlatego pytam. Prawa do zadania zachowku to nie wylaczy bo je mozna zlikwidowac przez wydziedziczenie, ale nie sadze zeby tutaj byly przeslanki. Dozywocie jest o tyle dobre, za jakbys dostal darowizne to moga od Ciebie zadac zaspokojenia zachowku. Przy dozywociu nie. notariusz udziela za darmo wskazowek zwiazanych z podpisywanym aktem notarialnym
 
1.zachwku nie da się w żaden prawny sposób wyłaczyć (chyba że wydziedziczenie lub uznanie za niegodnego dziedziczenia), ale można próbować, jeżeli dostaniesz darowiznę i dziadkowie przeżyją 10 lat, to zachowku nie będziesz musiał płacić, bo taka darowizna nie będzie zaliczona do schedy
2. jeżeli dziadkowie mają jeszcze jakiś majątek, to też zachowek będzie się zmniejszał, bo im więcej w schedzie spadkowej, tym mniejszy procent stanowi Twoje mieszkanie w całej schedzie, i tym mniej zapłacisz

co za konstrukcja z dożywociem, bo nie rozumiem??
 
co za konstrukcja z dożywociem, bo nie rozumiem??

Dozywocie nie podlega regulacjom zachowkowym bo to nie darowizna. Wyprowadzasz dozywociem nieruchomosc z majatku przyszlego spadkodawcy. On umiera, pozostaly majatek wynosi tyle co rzeczy ruchome wyposazenia mieszkania. Samego mieszkania juz nie wliczasz. Ustawowi dostaja swoj udzial zachowkowy, ale tylko z mebli. 1000 kc nie ma zastosowania. Zostaje za to podatek. Rodzina zrobiona w przyslowiowe bambuko.
 
oczywiście, sory, bo nie doczytałem;

tylko musisz się zastanowić, bo z dożywociem wiążą się obowiązki
 
Z tym dożywociem to nie wyrażałbym takiej pewności.

Każdy przypadek zależy od konkretnych okoliczności. To że akt nazwano umową dożywocia nie oznacza ze jest to umowa dożywocia a nie czynność pozorna ukrywająca darowiznę.
Trudno sobie wyobrazić, zeby studiujący 18 latek bez pracy miał opiekowac się, dostarczać wyżywienia, opieki itp osobom w wieku czterdziestu kilku lat a wiec w kwiecie wieku.

Doradzanie więc bez namysłu dożywocia nie ma sensu. W razie sporu sądowego taką umowę będzie można podważyć. W dzisiejszych czasach więcej jest zawieranych umów dożywocia niż darowizn. Więc w bambuko to możesz Dendzer zrobić pytającego jak zapłaci 15 tysięcy (pcc + notariusz + koszty sądowe), a po latach okaże się że nie wyszło.
 
Ostatnia edycja:
Ale lex - gdzies wyczytal w poscie o tym studencie i calej reszcie? Moze akurat trafiles, ale tak to sto rzeczy mozna sobie dopowiedziec, bo moze np. dziadek jest niepoczytalny. Jak napisalem - pojda do notariusza to im powie co sie z tym wiaze. Chyba, ze to bedzie jakis przebieraniec i tez czynnosc bedzie niewazna. Ja zdania nie zmieniam - dozywocie to najpewniejsza rzecz na zachowek, a wszystkich mozliwych komplikacji nie da sie przewidziec. Malart pytal, czy dozywocie da sie podwazyc i odpowiedzi nie dostal wczesniej. To teraz juz wie.
 
Dura_lex:

nie masz racji;

18 latek może "utrzymać" dziadka, w ramach realizacji umowy dożywocia;
zajrzyj do treści przepisu;

nieważność, czynność prawna ukryta....

a jak Ty to udowodnisz?
widziałeś kiedyś sprawę z unieważnieniem umowy, w której jest spór o sam fakt pozorności, jak nie to zobacz kiedyś, to jest kosmos;
 
Daleki jestem od stiwerdzenia ze każda umowa dożywocia skrywa umowę darowizny.
Po prostu za każdym razem decydujące są okoliczności konkretnego przypadku. 18 latek może utrzymać dziadka a może go nie utrzymać.

Widuję sprawy, w której sąd stwierdza nieważność umowy zawartej w formie aktu notarialnego z bardziej błahych powodów.

A co do dowodzenia... Cóż, ciężar dowodu faktu spoczywa na tym kto wywodzi z tego faktu skutki prawne. I nie twierdzę że to łatwe - raczej nie poradziłby sobie z tym świeżo upieczony aplikant z tegorocznego naboru :). Ale nie przesadzałbym też w niemożliwością udowodnienia pozorności czy nieważności - przeciez stosowne przepisy nie są martwe.

Jeśli ktoś chce "obchodzić" (celowo w cudzysłowie) przepisy, to trzeba umieć to zrobić. Sprawa nie kończy się na sporządzeniu umowy, bo takich bezczelnych kozaków załatwi nawet świeżo upieczony aplikant z tegorocznego naboru :)
 
Powrót
Góra