M
MPat
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2018
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry
Być może ktoś będzie w stanie mi pomóc. Siedziba mojej firmy ma bardzo specyficzny podjazd/wjazd. Otóż wjazd z jednej strony jest bardzo niebezpieczny ponieważ (mowa o ruchu lewostronnym UK), aby wjechać na podjazd muszę praktycznie skręcić 180 stopni w lewo. Aby tego dokonać muszę zjechać na pas do skrętu w prawo. Problem polega na tym, że pomimo tego iż mam włączony lewy kierunkowskaz, kierowcy myślą, że będę skręcał w prawo... Gdybym chciał ze swojego pasa bezpośrednio skręcić w lewo musiałbym na trzy razy cofać tyłem w ruchliwą drogę aby wcelować w mój podjazd.
Zawsze jestem bardzo ostrożny, częściowo zjeżdżam na pas do skrętu w prawo, dużo wcześniej mam już włączony lewy kierunek i kiedy nikogo za mną nie ma , skręcam na podjazd. Dzisiaj jednak, miły Pan motocyklista, jadąc ok. 100km/h mało się we mnie nie wbił, na szczęście go w porę zauważyłem i zahamowałem. Na drodze panuje ograniczenie 48km/h, pomimo tego, że motocyklista mocno hamował, po całym manewrze z pewnością cały czas jechał szybciej niż prędkość pozwolona. Obecnie wielka afera, policja. Pan motocyklista, który ledwo co zdał prawo jazdy twierdzi, że chciałem go zabić, że skręcałem nie z pasa do skrętu w prawo co jest prawdą to jednak nie jestem w stanie wjechać na swój podjazd inaczej a gdyby Pan motocyklista jechał zgodnie z przepisami tzn. zgodnie z ograniczeniem prędkości to nie było by całego problemu - ponieważ widziałbym go dużo wcześniej oraz w razie problemu, on miałby czas aby zahamować dużo skuteczniej i bezpieczniej.
I teraz uwaga - co mnie najbardziej śmieszy. Kamery są wszędzie, nawet dwie w moim aucie. Policja chce abym udowodnił, że miałem włączony kierunkowskaz!?
Abstrahując - prowadzę firmę transportową (ciężarówki C+E), sam mam większość kategorii prawa jazdy. Istnieją takie sytuacje, kiedy aby zjechać albo gdzieś wjechać pojazd w tym wypadku pojazd ciężarowy - musi ten manewr wykonać z innego pasa niż przeznaczony dla niego. Chociażby w sytuacji kiedy skrzyżowanie jest tak małe, że ściągniemy naczepą sygnalizację przy skręcaniu - w takiej sytuacji oddalamy się od krawężnika, często jest to właśnie pas do skrętu w przeciwną stronę. I kończąc, nie mam problemu więc nie wiem czemu mam coś udowadniać. Cieszę się, że nic się nie stało, chociaż, jeśli młody kierowca będzie w ten sposób jeździł to pewnie któregoś dnia do domu nie wróci.
Być może ktoś będzie w stanie mi pomóc. Siedziba mojej firmy ma bardzo specyficzny podjazd/wjazd. Otóż wjazd z jednej strony jest bardzo niebezpieczny ponieważ (mowa o ruchu lewostronnym UK), aby wjechać na podjazd muszę praktycznie skręcić 180 stopni w lewo. Aby tego dokonać muszę zjechać na pas do skrętu w prawo. Problem polega na tym, że pomimo tego iż mam włączony lewy kierunkowskaz, kierowcy myślą, że będę skręcał w prawo... Gdybym chciał ze swojego pasa bezpośrednio skręcić w lewo musiałbym na trzy razy cofać tyłem w ruchliwą drogę aby wcelować w mój podjazd.
Zawsze jestem bardzo ostrożny, częściowo zjeżdżam na pas do skrętu w prawo, dużo wcześniej mam już włączony lewy kierunek i kiedy nikogo za mną nie ma , skręcam na podjazd. Dzisiaj jednak, miły Pan motocyklista, jadąc ok. 100km/h mało się we mnie nie wbił, na szczęście go w porę zauważyłem i zahamowałem. Na drodze panuje ograniczenie 48km/h, pomimo tego, że motocyklista mocno hamował, po całym manewrze z pewnością cały czas jechał szybciej niż prędkość pozwolona. Obecnie wielka afera, policja. Pan motocyklista, który ledwo co zdał prawo jazdy twierdzi, że chciałem go zabić, że skręcałem nie z pasa do skrętu w prawo co jest prawdą to jednak nie jestem w stanie wjechać na swój podjazd inaczej a gdyby Pan motocyklista jechał zgodnie z przepisami tzn. zgodnie z ograniczeniem prędkości to nie było by całego problemu - ponieważ widziałbym go dużo wcześniej oraz w razie problemu, on miałby czas aby zahamować dużo skuteczniej i bezpieczniej.
I teraz uwaga - co mnie najbardziej śmieszy. Kamery są wszędzie, nawet dwie w moim aucie. Policja chce abym udowodnił, że miałem włączony kierunkowskaz!?
Abstrahując - prowadzę firmę transportową (ciężarówki C+E), sam mam większość kategorii prawa jazdy. Istnieją takie sytuacje, kiedy aby zjechać albo gdzieś wjechać pojazd w tym wypadku pojazd ciężarowy - musi ten manewr wykonać z innego pasa niż przeznaczony dla niego. Chociażby w sytuacji kiedy skrzyżowanie jest tak małe, że ściągniemy naczepą sygnalizację przy skręcaniu - w takiej sytuacji oddalamy się od krawężnika, często jest to właśnie pas do skrętu w przeciwną stronę. I kończąc, nie mam problemu więc nie wiem czemu mam coś udowadniać. Cieszę się, że nic się nie stało, chociaż, jeśli młody kierowca będzie w ten sposób jeździł to pewnie któregoś dnia do domu nie wróci.