przepustka na swieta

  • Autor wątku Autor wątku ASIA Ż
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
LILO80 napisał:
judka80 jedynie okolicznosciowa... tzn smierc lub slub najblizszej rodziny
wtedy udzielaja zawsze
NIE ZAWSZE a na ślub najblizszej osoby tez nie bardzo
 
moniko jesli chodzi o najblizsza rodzine to raczej musza...
tzn konkretnie smierc rodzenstwa lub rodzica
my mielismy niestety taka przepustke dostalismy 3 dni bo mojego M babcia umarla:(
trzeba wtedy akt zgonu dostarczyc i oczywiscie przepustka jest puszczona na miejsce pogrzebu
 
znam przypadek chłopaka ktory był pod cela z moim mezem zmarła mu MATKA!!!!!!! i nie dostał przepustki na pogrzeb :( nawet z konwojem na sam pogrzeb!!!!:mad:
 
hm... wiesz nie wiem czemu... z zycia wiem ze to roznie bywa.
ja odrazu zadzwonilam do wychowawcy poprosilam zeby poprosil mojego M do tel zapytalam czy jest mozliwosc zeby mogl jechac wyjasnilam cala sprawe i dowiedzialam jakie formalnosci mamy spelnic
pogrzeb byl 700km od zk...12h pociagiem w jedna strone i dlatego 3 dni nam dali
oczywiscie musialam go odwiezc i odebrac nawet z pracy go sciagneli i wszystkie dokumenty faksem przeslalismy
moze ktos w tamtym wypadku nie dopelnil jakiejs formalnosci??
 
nie umiem Ci powiedziec dlaczego tak zrobili ale dlatego napisałam ze nie zawsze bo spotkałam sie z takim przypadkiem
 
no tak ale byc moze nie dopelnil on jakis formalnosci wiadomo ze na slowo honoru nikigo nie wypuszcza
 
Lilo czasami po prostu Dyrektor ma jakieś widzimisię i nie puszcza. Również znam przypadek kiedy chłopak nie mógł być na pogrzebie swojej matki. Wszystkie formalności były dopełnione... ale nie zawsze tak jest że puszczają. Co prawda w 99 % przypadków dostaje się przepustkę losową na pogrzeb czy ślub w bliskiej rodzinie choć jednak są wyjątki...
A co śmieszniejsze znam przypadek kiedy chłopak dostał przepustkę losową na remont mieszkania (właściwie to było tylko malowanie) a jego kolega na pogrzeb matki nie dostał... :mad:
 
Ostatnia edycja:
Wiecie kiedys brat mojego A dostał taką przepustkię na pogrzeb dziadka przywiezli go chyba w 10 na sam tyko pogrzeb,widzowisko nie z tej ziemi jak by przywieźli niewiadomo kogo,żałował że wzioł tę przepustkię bo te widowisko przyćmiło cały pogrzeb.
 
a my mielismy 3 dni i nikt o niczym nie wiedzial
tzn dalsza rodzina nikt sie nie kapnol ze prosto z oz jedziemy... no coz jak to w zyciu roznie bywa....
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra