Przeredagowywanie tekstu a prawa autorskie

  • Autor wątku Autor wątku ar4
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

ar4

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
17
Dzień dobry,
mam taką niewiadomą, a mianowicie...
Prowadzę stronę informacyjną (portal w wersji mini). Na swojej stronie opublikowałem artykuł który został napisany na podstawie artykułu z innej strony.
Jeżeli dobrze rozumiem terminologię to przeredagowałem ten artykuł dla siebie, niektóre części artykułu są skopiowane (np. przepis na potrawę). Sens jaki forma jest podobna do strony z której korzystałem, ale napisane jest to moimi słowami.
Czy jest to zgodne z prawem?
Jeżeli nie to jakich informacji powinienem szukać, aby doszkolić swoją niewiedzę?
Czy pod artykułem muszę podawać źródło?
Jakie konsekwencje za sobą ciągnie takie działanie jak moje?
Bardzo proszę o odpowiedź.
 
Obawiam się, że tutaj mamy do czynienia z opracowaniem cudzego utworu. Korzystanie z opracowania, rozpowszechnianie wymaga zgody autora pierwotnego. Podanie źródła i autora to podstawowy obowiązek.
 
A co w przypadku tekstów PR'owych - te wysyłane są często celem umieszczenia ich przez dziennikarza na łamach reprezentowanej prasy. Często z domniemanym zezwoleniem na zachowanie anonimowości lub zmiany w tekście bez podawania autora.
 
Dobrze, a jeżeli je zezwolenie chociażby mailowe. Rozumiem, że wciąż dziennikarz ma podać autora? Z jednej strony art. 115 penalizuje takie działania, z drugiej strony jest ustawowe prawo autora do zachowania anonimowości. Nie ma kolizji?
 
Nie, nie ma. Jak podasz autora w przypadku gdy on zdecydował się rozpowszechniać utwór anonimowo to naruszysz jego prawa.
 
A co np. jeżeli zlecam tłumaczenie mojego tekstu na moją stronę internetową? Muszą podawać nazwisko tłumacza? Albo grafik robi grafikę na mój produkt - np. koszulkę, batonik, albo logo firmy.. Wtedy też zwyczajowo się nie podaje przecież, a tłumacz/grafik zapytany czy chce abyśmy umieścili jego nazwisko najczęściej uśmiechnie się z politowaniem i stwierdzi, że to oczywiste, że nie. Podobnie, kiedy ktoś nam zrobi osobiste zdjęcie na Facebook. Nie ma wtedy jednak domniemanej licencji na korzystanie z dzieła?

Inną sprawą jest: jeżeli robimy zdjęcie produktu to de facto robimy zdjęcie utworu (to ustaliliśmy że jest wyczerpanie prawa). A co z podaniem autora utworu?
 
Lub np. zrobienie projektu wizytówki czy papieru firmowego.
 
Oj dużo, bardzo dużo jeszcze musisz się nauczyć. Nie rozróżniasz podstawowych pojęć z prawa autorskiego.
 
Bardzo możliwe, prawnikiem (ani studentem prawa) nie jestem.
Czy mógłbyś powiedzieć, które kluczowe art. pominąłem?
 
Concern napisał:
... Czy mógłbyś powiedzieć, które kluczowe art. pominąłem?
Wszystkie, nie rozumiesz tego co czytasz, a usiłujesz dyskutować. Jeszcze chwila a uznam Ciebie za trolla.
 
Powrót
Góra