Przerejestrowanie niezajętego auta współwłaściciela

  • Autor wątku Autor wątku Neji04
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

Neji04

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2018
Odpowiedzi
5
Witam wszystkich mój problem polega na tym ze moja ukochana mamusia narobiła długu i komornik ja goni teraz. Rzadko kiedy mamy kontakt ale z dawnych czasów jest wpisana w papierach jako współwłaściciel do mojego auta i dziś szukając jej zauważył moje auto na placu lecz go nie zajął tylko wspomniał ze nadal jest w papierach i ma się Ona z nim skontaktować.

I tutaj moje pytanie czy na szybko mogę auto przepisywać na siebie i czy mogę mieć z tego jakieś kłopoty?
Dodam tylko ze mama nigdy nie korzystała i nie będzie korzystać z tego auta utrzymujemy minimalny kontakt praktycznie zerowy.
Dziękuję za pomoc :)
 
Ostatnia edycja:
Ty klopotow prawnych jako takich miec nie bedziesz.
Po prostu ta próba ucieczki przed wierzycielami zostanie prawnie cofnięta (skarga pauliańska) i tyle. Wiec przerejestrowanie / darowizna na ciebie nic nie da bo zostanie to uniewaznione.
 
Jak z komornikiem gadałem powiedziałem mu ze jakiś czas temu przepisywaliśmy je ale jeszcze nie zgłosiliśmy tego. Czyli nie ma opcji żeby to przeszło i szkoda czasu?
 
Szkoda czasu chyba, ze ta darowizna byla zanim sie pojawily długi ale to musialo by byc lata wczesniej i nikt w to nie uwierzy.
A antydatowanie dokumentow jest nielegalne.
 
A przez jaki czas może złożyć skargę pauliańską? Bo gdyby mama się z nim dogadała może nawet płaciła, a potem zrobilibyśmy przepis to mogę spać spokojnie ze nikt nie przygarnie legalnie mojego auta?

Edit :
Znalazłem że 5 lat więc przez 5 lat będę bał się o auto ... ;/
 
Ostatnia edycja:
Najprosciej: Kup od mamy udzial w cenie rynkowej, a uzyskane pieniadze niech splaci do komornika.
 
Jeszcze prościej: jeśli to Ty utrzymujesz i serwisujesz samochód, zażądaj połowy kosztów od współwłaściciela (mamy) regresem. Jak nie zapłaci, to w rozliczeniu przyjmij udziały wycenione po cenie rynkowej. I tyle. Krótko mówiąc - wejdź w buty wierzyciela, bo i tak nim jesteś.
 
pdanielak napisał:
Najprosciej: Kup od mamy udzial w cenie rynkowej, a uzyskane pieniadze niech splaci do komornika.

Mam kupić swoje auto które już raz kupiłem sam...ojojojoj ale lipa

Syphar napisał:
Jeszcze prościej: jeśli to Ty utrzymujesz i serwisujesz samochód, zażądaj połowy kosztów od współwłaściciela (mamy) regresem. Jak nie zapłaci, to w rozliczeniu przyjmij udziały wycenione po cenie rynkowej. I tyle. Krótko mówiąc - wejdź w buty wierzyciela, bo i tak nim jesteś.

Mogę prosić tłumaczenie jak do tłuka
Czyli jak rozumiem miałbym zgłosić matkę jako mojego dłużnika?
 
Opcja edit gdzieś znikła przepraszam ale czy jest możliwe np jakbym zabrał mame do notariusza i tam sporządził umowę że za powiedzmy "dług który mi miała oddać" oddaje 50% auta to przeszło by to?
 
Powrót
Góra