H
hero123
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2021
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry.
Nie znalazłem odpowiedniego działu. Pytanie jest wielowątkowe. Otóż za namową znajomych kupiłem pierwsze auto w zyciu, i nie na wszystko zwróciłem uwagę na początku. W wielkim skrócie: Mam problem z przerejestrowaniem auta na siebie z powodu braku ciągłości umów. Prawdopodobnie brakuje mi tylko jednej umowy (mam nadzieję) pomiędzy osobą w widniejącą dowodzie rejestracyjnym a kolejną. Pozostałe umowy kupna sprzedaży, które mam dzielił około rok i odbyły się bez przerejestrowywania. Nie wiem też dlaczego pierwszy właściciel auta w kraju go nie wyrejestrował.
Obecnie zgłosiłem jedynie nabycie pojazdu, które uchroni przed karą (30 dni). Zgłoszenie nabycia polega między innymi na okazaniu umowy kupna/sprzedaży. Udało mi się ustalić, że umowa której mi brakuje musiała być podpisana w 2020 i jeśli zostało to zgłoszone, to musiało być zgłoszone w tym samym urzędzie co mój. Czy jest szansa, że urząd ma to w bazie i jakoś uda się zarejestrować? Dostałem informację by w tej sprawie zadzwonić do kierowniczki urzędu, ale tam zadzwonię dopiero wtedy, gdy nie uda mi się tej umowy zdobyć osobiście. Jakieś propozycje co poruszyć?
W internecie wyczytałem w wielu źródłach, że nie ma obowiązku rejestrować auta na siebie. Z tego wszystkiego zacząłem się zastanawiać, czy ja w ogóle potrzebuje rejestrować auto. Po czym zadałem sobie pytanie: Co zrobię jeśli nie uda mi się przerejestrować, a w przyszłości będę chciał się go pozbyć (zezłomować). Zadzwoniłem więc do firmy zajmującej się legalnie złomowaniem aut, i tam usłyszałem, że mam problem. Że jeżeli mam auto nie przerejestrowane na siebie, to najlepiej nim nawet nie jeździć, że nawet jak wykupie OC i będzie kolizja nie z mojej winy, to będę miał problemy, że najlepiej się takiego auta pozbyć itp.. Jeżeli pozbyc, to w jaki sposób? Wielki chaos w tym wszystkim. Nie wiem jakie działania mam poczynić. A co wy o tym wszystkim myślicie? Jakieś propozycje?
Nie znalazłem odpowiedniego działu. Pytanie jest wielowątkowe. Otóż za namową znajomych kupiłem pierwsze auto w zyciu, i nie na wszystko zwróciłem uwagę na początku. W wielkim skrócie: Mam problem z przerejestrowaniem auta na siebie z powodu braku ciągłości umów. Prawdopodobnie brakuje mi tylko jednej umowy (mam nadzieję) pomiędzy osobą w widniejącą dowodzie rejestracyjnym a kolejną. Pozostałe umowy kupna sprzedaży, które mam dzielił około rok i odbyły się bez przerejestrowywania. Nie wiem też dlaczego pierwszy właściciel auta w kraju go nie wyrejestrował.
Obecnie zgłosiłem jedynie nabycie pojazdu, które uchroni przed karą (30 dni). Zgłoszenie nabycia polega między innymi na okazaniu umowy kupna/sprzedaży. Udało mi się ustalić, że umowa której mi brakuje musiała być podpisana w 2020 i jeśli zostało to zgłoszone, to musiało być zgłoszone w tym samym urzędzie co mój. Czy jest szansa, że urząd ma to w bazie i jakoś uda się zarejestrować? Dostałem informację by w tej sprawie zadzwonić do kierowniczki urzędu, ale tam zadzwonię dopiero wtedy, gdy nie uda mi się tej umowy zdobyć osobiście. Jakieś propozycje co poruszyć?
W internecie wyczytałem w wielu źródłach, że nie ma obowiązku rejestrować auta na siebie. Z tego wszystkiego zacząłem się zastanawiać, czy ja w ogóle potrzebuje rejestrować auto. Po czym zadałem sobie pytanie: Co zrobię jeśli nie uda mi się przerejestrować, a w przyszłości będę chciał się go pozbyć (zezłomować). Zadzwoniłem więc do firmy zajmującej się legalnie złomowaniem aut, i tam usłyszałem, że mam problem. Że jeżeli mam auto nie przerejestrowane na siebie, to najlepiej nim nawet nie jeździć, że nawet jak wykupie OC i będzie kolizja nie z mojej winy, to będę miał problemy, że najlepiej się takiego auta pozbyć itp.. Jeżeli pozbyc, to w jaki sposób? Wielki chaos w tym wszystkim. Nie wiem jakie działania mam poczynić. A co wy o tym wszystkim myślicie? Jakieś propozycje?