Przeróbka konsol psp art.118/1

  • Autor wątku Autor wątku YNOS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Miałem nie śledzić ale wejść musiałem, bardzo ciekawe :).

Do freud567.
Jak obliczyłem, kilka MB to Total Commander ( nie pamietam używania okresu testowego ) oraz 3tygodniowy Winrar ( bo tyle od nowosci laptopa mialem zanim został zabrany ).
Za to nikt nie weźmie chęci odszkodowania kiedy nie wykorzystałem okresu próbnego ;).
Pech chciał, że zapukali dzień wcześniej do kolegi ( w ten sam dzień mieli być u mnie ale się numer mieszkania pomylił ). Zdążyłem odpowiednio wszystko przygotować :).
 
YNOS napisał:
- czy można tak sobie włamać się do archiwum GaduGadu nie podając celu, metod i wyników (nazw czegokolwiek) a potem napisać w opinii, że dajmy na to napewno kogoś zabiłem bo uczyłem przez GG ostrzyć noże.

Nie do każdego archiwum GG trzeba się "włamywać".
Były wersje ze źle zabezpieczonym archiwum i można je było spokojnie odczytywać (choćby po przeniesieniu do innego GG)

Także tzw. "bloker" nie jest konieczny.
Można pracować na dowolnym programie (choćby "notatniku") - pod warunkiem że wersja oryginalna jest nie naruszona.
(a wypada że kopia 1:1 była zrobiona prawidłowo)
 
Ostatnia edycja:
"hojlo1" ok. może i było dostępne w co wątpię ale trzeba wykazać czyny zabronione albo pomoc w tych czynach, podać coś tj.: nazwy, daty a tego NIE WIDZĘ. Za to we wnioskach jest "piętnowanie".


W pierwszej opinii może i tak, są jakieś znamiona poprawności oceny ale w drugiej?
Gdzie tam masz użycie "blokera"? Gdzie tam jest użycie czegokolwiek?
To wygląda jakby Pan ekpert prześwietlał wzrokiem konsole i karty pamięci!:lol:
a potem napisał co tam widział.

Normalnie MATRIX :!:

Gdzie opis stanu zabezpieczeń przed niepowołanym zapisem? Jest tylko napisane, że na karcie znajduje się to lub tamto czyli Pan NIE PRACUJE NA KLONIE DANYCH TYLKO NA ŻYWYCH ZAPISACH. TAK? Więc gdzie chociaż suma kontrolna po skończonej pracy?

Zresztą ocencie sami, tu macie link do "Procedura badań kryminalistycznych z nośników danych."

http://prawo.wieszjak.pl/forum/thread/62779,Oskarzenie-z-art-278-§-2-K.K..htm

I jak się tak zastanowić to mają tam sporo racji gdyż manipulacja dowodami potrafi pogrążyć anioła.
 
Ostatnia edycja:
Na każdym etapie masz prawo do składania wniosków.
(wręcz zalecane by wskazać wątpliwości)

Nawet jak prokuratura je oddali (ma takie prawo - przecież jest stroną przeciwną), to identyczny wniosek możesz złożyć w sądzie.
Nawet gdy on oddali - możesz znowu złożyć "w instancji wyżej".

To co otrzymałeś nie musi być równoznaczne z tym co posiada prokuratura.
Informatyka śledcza jest w miarę ustandaryzowana (jednak "biegły biegłemu nierówny").
Bloker, itp nie jest konieczny.
Technicznie b.ostrożnie bym wkraczał w dane techniczne do których obecnie nie masz dostępu.
(nie wiesz na obecnym etapie czy :dysk/pamięć itp. jest faktycznie "naruszony").

Jednak (jak pisałem wcześniej) masz prawo pytać (składać wnioski).
Jednak chaos może być na Twoją niekorzyść. :(
 
Helid napisał:
Około roku temu zakupiłem takową baterię (pandorę) na allegro, zostałem wezwany na przesłuchanie w charakterze świadka. Czy mam się spodziewać zarzutów?

Witam, proszę o odpowiedź na pytanie kolegi , bo mam podobną sytuację.

Baterie pandory kupiłem w celu naprawienia(unbricka) konsoli, niestety okazało się że konsola nie reaguje. Taka jest prawda, i myślę że mogę w ten sposób zeznać?? Konsole wysłałem do gościa który je naprawia i kontakt się urwał.
Policjant mówił że jeśli tak to opisze to mam podać kontakt do tego gościa, niestety posiadam tylko jego gg. Na koniec dodał że mam sie poradzić , co zeznać aby nie narobić zamieszania;/. Dla tego proszę was o rade- mam wyśpiewać całą sytuację czy po prostu powiedzieć że konsola nie działała więc ją spaliłem??
 
Wszyscy kupowaliście u mnie i teraz macie problemy, dostaje od Was dziwne maile, jako, że ja nas Was policje nasłałem :what:.

Mówcie co chcecie, mnie raczej pogrążyć nie można. Ja sprzedałem, a co dalej się dzieje to wola klienta - chociaż SPALANIE konsoli to dziwna wymówka - jeszcze Cie posądzą o nie zutylizowanie w przeznaczonym do tego miejscu :cool:.
 
Witam to ja ponownie pisałem wcześniej lecz nie dostałem jednoznacznej odpowiedzi tylko przypuszczenia. Chciałem więc zapytać ponownie czy pisanie/ pomaganie komuś na forum jak przerobić konsolę np: tą PSP podlega także karze (art.118/1)? czyli osoba A ma jakieś pytanie jak przerobić konsolę a osoba B mu udziela odpowiedzi przy czym podając link do oficjalnego softu jak i przeróbki oraz własnego opisu podlega takiej samej karze?
 
Najlepiej to zostaw to w spokoju się nie baw.

Jak się uprą to jak nie przeróbka to skontrolują Ci komputer a pewnie tam wszystko legalnie nie jest, zawsze się coś znajdzie.
Jak się na kogoś uprą to jak nie drzwiami to oknem...
 
Witam
Wydaje mi się, że mój problem jest bardzo związany z tematem i nie wymaga oddzielnego wątku na forum. Tak więc po kolei:
2 dni temu odwiedzili mnie w domu panowie komisarze z nakazem przeszukania. Prokurator nakazał zarekwirować "e3 card jailbreak ps3", którego jednak w zajmowanym przeze mnie pomieszczeniu nie odnaleziono. Stan faktyczny jest taki, że urządzenie to kupiłem około roku temu na allegro i używałem jakiś czas, po czym się zepsuło i wyrzuciłem je do kosza (tak też zeznałem). Choć na razie mam status świadka to komisarz wspominał o art 118(ze znaczkiem 1) par2 i "że pewnie skończy się na grzywnie". Sam artykul to już niezła parodia jak dla mnie.
P.S. Jailbreak służy do przestrojenia konsoli, jednak umożliwia także inne opcje np. do uruchamiania oryginalnych swoich gier z dysku twardego konsoli.
Pytanie moje brzmi czy moge teraz zmienić zeznania złożone 2 dni temu? bez żadnych konsekwencji? Czy warto podejmować jakieś kroki czy poprostu czekać na kolejne wezwania?
 
Komputera rozumiem nie zabrali, nie chcieli sprawdzać stanu PS3 jakie oprogramowanie posiada lub jej zabrać ? W moim przypadku tak było.

Najlepiej zostaw jak jest, niczym się nie przejmuj. Posiadanie i używanie E3Card nie jest niczym zabronionym. Niedozwolone jak rozumiem jest korzystanie z kopii gier jakich oryginalnie nie posiadasz ( czyli bez licencji ) więc aby grzywna była musiałbyś mieć udowodnione, że to robiłeś :).

To moja opinia.
 
Ostatnia edycja:
Pawluś napisał:
Posiadanie i używanie E3Card nie jest niczym zabronionym. Niedozwolone jak rozumiem jest korzystanie z kopii gier jakich oryginalnie nie posiadasz
Primo: skoro prokurator kazał ten sprzęt zabezpieczyć, to raczej oznacza, że uważa inaczej.
Secundo: korzystanie z pirackich kopii gier nie jest zabronione. Zabronione jest np. ich bezprawne uzyskiwanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
 
Komputera rozumiem nie zabrali, nie chcieli sprawdzać stanu PS3 jakie oprogramowanie posiada lub jej zabrać ? W moim przypadku tak było.
Skupili się jedynie na poszukiwaniu jailbreak. Pan komisarz mimo nacisków młodszej koleżanki uznał, że "niech se chłopak pogra w święta" więc konsola została. Z komputera kazali jedynie wydrukować e-maile do sprzedawcy, i wyciągi z allegro.
Posiadanie i używanie E3Card nie jest niczym zabronionym.
Tu wysunięty został zarzut z art. 1181.
2. Kto posiada, przechowuje lub wykorzystuje przedmioty, o których mowa w ust. 1, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Tak więc wg. prokuratora samo przechowywanie tego urządzenia jest zabronione. Choć moim zdaniem to czysty absurd
 
Rozumiem.

Ciekawe jak będzie w moim przypadku. Sprzedawałem Jailbreaki na aukcjach Allegro, jednak odwiedzono mnie pół roku później, po zatrzymaniu na granicy paczki z urządzeniami PS3 Break, dość dziwnie podpisanej, ale uznano, że jednak ten karykaturalny znak PS3 narusza prawa autorskie. Ale doskonale wiedzieli o co chodzi :).

U mnie na przeszukaniu ( nakazie ) pisało iż poszukują oprogramowania ELEKTRONICZNEGO JAILBREAK, zapisanego na dyskach twardych bądź kartach. Nie było mówione o urządzeniu.

Co sprawa była fala, że można było kupować Teensy płytki elektroniczne, do programowania w PC, które można było podprowadzić pod zaprogramowanie JAILBREAK ( to jest legalnie dostępne normalnie w sklepie ) i nikt nie powie, że trzeba wycofać dziesiątki urządzeń, bo mogą służyć w PS3 :).

W sumie mówimy na sucho o tym wszystkim. Najlepiej jakby ktoś miał rozwiązanie sprawy jaką już miał. Jak na razie to dopiero YNOS, coś wie w swojej sprawie, ja czekam pół roku, jak widać za mało ;).
 
UDAŁO SIE :ok:.

Sprzęt mam do odzyskania za 2 dni. Cały, jednak orzeczono przepadek dysków, ponieważ posiadały pirackie programy. Mój termin to pół roku. Dokładnie 5,5 miesiąca.
 
Pawluś w jaki sposób odzyskałeś sprzęt? Czy musiałeś sam za tym chodzić jeśli tak to napisz coś więcej. Sami się odezwali i zaproponowali oddanie sprzętu?
jeśli zostawili dyski "bo było pirackie oprogramowanie" to musisz mieć jakieś glejty na to ;)
W ogóle coś zamglona ta twoja sprawa ;)
 
Jutro dam odpowiedź.

Otrzymałem telefon z pytaniem "co słychać", co porabiam, czym się zajmuję czy coś sprzedaję ( z tego asortymentu jaki jest dla mnie zabroniony ).
Zapytałem co z komputerem, bo obiecano mi za miesiąc a mija już prawie 6 miesięcy. Obiecano mi oddzwonić.

Po 10 minutach miałem telefon z tym iż ekspertyza jest - mogę odzyskać sprzęt ale BEZ dysków, bo stwierdzono na nich pirackie oprogramowanie, i jeżeli po wyroku Sąd ogłosi przepadek dysków to ich nie otrzymam - w innym wypadku wrócą, ale to może trwać i pewnie pół roku :(. Dlatego wolę sam komputer a dysk sobie kupię :-).

Jak widać, nic nie robiłem, nigdzie nie chodziłem, po prostu otrzymałem telefon.

Edit.
Jak pisałem, NIE ODZYSKAŁEM, mam odzyskać za dwa dni, od momentu napisania postu, jutro jest ten 2 DZIEŃ :P. Jutro 10 rano.
 
W takim razie widzę, że działania organów ścigania/prokuratura też idą z duchem czasu.. (przez "ostrożność procesową" nie napiszę nic więcej ;) )

chociaż po tym:

Po 10 minutach miałem telefon z tym iż ekspertyza jest - mogę odzyskać sprzęt ale BEZ dysków, bo stwierdzono na nich pirackie oprogramowanie, i jeżeli po wyroku Sąd ogłosi przepadek dysków to ich nie otrzymam - w innym wypadku wrócą, ale to może trwać i pewnie pół roku . Dlatego wolę sam komputer a dysk sobie kupię

Wygląda na to, że sprawa oprze się o sąd.. za mało konkretów.
Możesz się niemiło przekonać :/
Szkoda tylko, że zwykły człowiek musi się z tym tak "zmęczyć".
Życzę powodzenia a ja łykam kolejne tabletki na uspokojenie bo mój termin się zbliża :D
 
Ostatnia edycja:
Powodzenie mi się przyda a ja nie dziękuję aby nie zapeszyć, bo nie chcę jakiejś niespodzianki na miejscu ;) takie podejrzane mi się to wydaje, że niektórzy rok czekają a ja otrzymam od tak, tylko dysku nie będzie, który w sumie za grosze kupić można.

Twój termin sądowy rozumiem :ooo: jak piszesz procesowy.

Jak jutro się wszystko uda, się doczekać nie mogę, to będę BAAARDZO szczęśliwy, wyrok niech i będzie za rok albo dłużej, ważne, że mój baaaardzo drogi komputer będzie cały u mnie z powrotem :evil:.

Napiszę jutro co i jak. Od razu się podzielę informacjami i swoją pewnie radością ;).
 
jeszcze jeśli mozna do kolegi :

Ripper napisał:
Primo: skoro prokurator kazał ten sprzęt zabezpieczyć, to raczej oznacza, że uważa inaczej.
Secundo: korzystanie z pirackich kopii gier nie jest zabronione. Zabronione jest np. ich bezprawne uzyskiwanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

O prokuratora to rozumiem ale,

"bezprawne uzyskiwanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej"

w jaki sposób można to udowodnić?

Załóżmy, że jest ekspertyza biegłych która wykazuje co było na zatrzymanym u podejrzanego nośniku (to jest proste od strony biegłych ale dla sądu?). Napisane w niej jest co zapisane i kiedy.

Czy to wyczerpuje powyższe?

Czy jest jakaś różnica jeśli podejrzanym jest osoba fizyczna lub prowadząca działalność gospodarczą lub będąca pracownikiem w swoim miejscu pracy?

Ja rozumiem, że taka ekspertyza nie jest żadnym dowodem na udowodnienie tej okoliczności :}
 
Ostatnia edycja:
Posiadanie i uzyskanie, to nie to samo. Właścicielem komputera, na którym jest piracki program może być jedna osoba, ale do komputera dostęp mogą mieć inne osoby i któraś z nich może być odpowiedzialna za bezprawne uzyskanie tego programu.
 
Powrót
Góra