Przeróbka konsol psp art.118/1

  • Autor wątku Autor wątku YNOS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Y

YNOS

Użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
164
Witam serdecznie wszystkich z tego forum.

Potrzebuję pomocy bo i miałem nalot (koniec stycznia) przerobione konsole SONY PSP.
Policjanci przebąkiwali o art.118 cytując jego sam początek.
Mam w małym mieście serwis komputerowy i gsm i ok. 10 mięsięcy temu wprowadziłem też do sprzedaży konsole PSP, nowe i używane także przerobione.

Konsole kupowałem i sprzedawałem też na allegro. Kilka przerobiłem ale większość kupiłem już jako przerobione z allegro od prywatnych sprzedawców i firm. Sprzedaż normalnie ewidencjonowana czyli f-vat, paragon lub marża.

Tu moje pytanie, bo policjanci zabazpieczyli kilka przerobionych konsol, kilka płyt CD/DVD i trochę kart pamięci a także komp ze sklepu i dysk z kompa domowego, który stał na podłodze do niczego niepodłaczony i niewłączony.
Domowy komp stał w sklepie ponieważ postanowiliśmy z żoną że odłączymy syna od kompa aby się uczył. Z tego komputera korzystali wszyscy domownicy. Całe główne oprogramowanie czyli dwa windowsy (WIN 7 RC1-ta próbna wersja dla zarejestrowanych partnerów oraz win XP i office domowy) jest legalnie kupione. Gry dzieci dostawały oryginalne ale komp chodził też w necie więc coś mogły tam nabroić. W domu nie znaleźli niczego a pokazałem im licencje i powiedziałem, że stoi w sklepie niepodłączony. Mogli zabrać z niego dysk?

Następne pytanie to takie, czy ja jestem zobowiązany do cofnięcia przeróbki? Już wyjaśniam. Kupowałem na allegro konsole PSP jak była dobra cena zakupu. Pisało np. "Konsola PSP" nic o przeróbce. Konsola przyjeżdża i się okazuje, że jest przerobiona i co niby miałem z nią zrobić? Nie jestem żadnym biegłym ani pracownikiem SONY. Policjant powiedział iż powinienem ją zauktualizować.
Odpowiedziałem, że tak robiłem co widać bo sprawdzili 150 sztuk konsol a zabrali kilka, te z ostatnich zakupów po prostu nie zdążyłem.
Nie zdążyłem też wyrzucić kilku płyt cd/dvd, które masowo przychodziły z tymi konsolami. Sam je dałem bo one były przygotowane do wyrzucenia ale był remanent i się zapomniało wynieść do pieca. Także karty pamięci formatowałem z tych zakupionych konsol ale z ostatnich zakupów tego nie zrobiłem i nie wiem co na nich jest. Nadmienię, że przychodziło od kilku do kilkunastu konsol dziennie a nie jedna w tygodniu.

Oddałem też sam tzw. serwisową "baterię pandory", którą kupiłem na fakturę od legalnej firmy. Można nią naprawić, przetestować, przerobić lub WGRAĆ ORYGINALNY firmware do konsoli co robiłem.

Policjanci przyznali, że widzą że raczej to nie moje płyty ale muszą zabrać z moim podpisem. Mam takie pytanie. Czy muszę takie płyty wyrzucić w sekundę po otwarciu pudełka czy mogę najpierw zobaczyć co tam jest? Bo przecież mogą to być czyjeś zdjęcia, które należałoby odesłać? To samo z kartami pamięci.

Wyobraźcie sobie, że przychodzi listonosz z dwoma workami przesyłek (a tak bywało) otwierasz to wszystko sprawdzasz pobieżnie, segregujesz, odkładasz do sprawdzenia i wchodzi policja........

Trochę się rozpisałem ale naprawdę potrzebowałbym podpowiedzi i rozjaśnienia sytuacji.
Jeśli macie pytania to pytajcie może być na priv.

Mam jeszcze pytanie względem odzyskiwania danych z HDD i kart pamięci. Dysk ten był zakupiony używany więc mogło na nim być wcześniej wszystko. Jak prawo to weryfikuje?
To samo z kartami pamięci. Formatowałem je lub po prostu usuwałem całą zawartość ale przecież odzyskiwanie pokaże co tam było kiedyś. Albo inaczej karta przyszła już wyczyszczona, sformatowana i z nią nic nie robiłem a policja powie, że tam coś kiedyś było. Dlatego się zastanawiam w jaki sposób to oceniają?
Ostatnio czytałem gdzieś, że sąd stwierdził iż przeróbka konsoli w świetle prawa jest dozwolona. Czy ma ktoś dostęp do takich sentencji sądu?
 
Zastanawia mnie też czemu policja, skoro przeróbka jest legalna robi nadal takie naloty?
Oni czegoś nie wiedzą? Nikt ich nie poinformował? Błednie interpretują przepisy? Czy raczej to jest na zasadzie, że zawsze znajdziemy ze dwa pliki mp3 i się sprzęt zabierze a firma długo nie pociągnie?

Jak ktoś ma jakieś wiadomości to nawet na pw może pisać.
 
Jest w tej chwili "moda" na stawianie zarzutów w sprawach związanych z przerabianiem konsol. Moim zdaniem jest to nadużycie prawa, ale nie wiem czy istnieje w tych kwestiach jakieś solidne orzecznictwo.
Tu również chcę podkreślić, że nie wiem na czym dokładnie polega przeróbka konsoli PSP - a więc, jak ma się ona do wzmiankowanego artykułu.
Być może policja i prokuratury liczą na dobrowolne poddanie się karze i brak konieczności udowadniania winy przed sądem.
W takich przypadkach zabezpieczany jest sprzęt i wszelkie nośniki - co, biorąc pod uwagę kraj, w którym żyjemy, pozwala na śmiałe przypuszczenie, że jeszcze się znajdzie coś do dalszych zarzutów - np. nielegalne oprogramowanie.
Policja pewnie lubi takie sprawy, bo otrzymuje nagrody i gratyfikacje od koncernów (vide Złote Blachy), a przy okazji może poprawić sobie statystyki wykrywalności, gdyż w tego typu sprawach delikwenci bardzo często przyjmują winę i zgadzają się na ugodę, przestraszeni ewentualną karą i wielokrotnie większymi obciążeniami finansowymi.
 
Ripper napisał:
Jest w tej chwili "moda" na stawianie zarzutów w sprawach związanych z przerabianiem konsol. Moim zdaniem jest to nadużycie prawa, ale nie wiem czy istnieje w tych kwestiach jakieś solidne orzecznictwo.
Tu również chcę podkreślić, że nie wiem na czym dokładnie polega przeróbka konsoli PSP - a więc, jak ma się ona do wzmiankowanego artykułu.
Być może policja i prokuratury liczą na dobrowolne poddanie się karze i brak konieczności udowadniania winy przed sądem.
W takich przypadkach zabezpieczany jest sprzęt i wszelkie nośniki - co, biorąc pod uwagę kraj, w którym żyjemy, pozwala na śmiałe przypuszczenie, że jeszcze się znajdzie coś do dalszych zarzutów - np. nielegalne oprogramowanie.
Policja pewnie lubi takie sprawy, bo otrzymuje nagrody i gratyfikacje od koncernów (vide Złote Blachy), a przy okazji może poprawić sobie statystyki wykrywalności, gdyż w tego typu sprawach delikwenci bardzo często przyjmują winę i zgadzają się na ugodę, przestraszeni ewentualną karą i wielokrotnie większymi obciążeniami finansowymi.

Popularne są mod chipy, Pandora Battery, lub Magic Memory Stick, software exploit .
Mod chip oraz przelutowanie procesora/układu (chyba), polega na ingerencji fizycznej w sprzęt, reszta na ingerencji w oprogramowanie konsoli.
To zgooglałem ;]
Pewności nie mam,gdyż wole zajmować się tylko i wyłącznie naprawą PC i laptopów,a nie "unowocześnianiem" konsol, żeby wszystko chodziło.
 
Chodzi mi bardziej o funkcjonalność takiej przeróbki - co można dzięki niej robić na konsoli.
 
Z grubsza wygląda to tak że, np. bateria "PANDORY" plus "magiczna karta" daje możliwość wgrania do konsoli całego softu z zewnątrz (z memory stick) do pamięci NAND w konsoli. Wyrzucamy wtedy to co tam było i mamy soft HOMEBREW - trwały. Bateria pozwala też wgrać soft oryginalny sonego a także wykonać TESTY pamięci NAND, zmienić REGION, zaintalować POLSKIE MENU , GG, inną przeglądarkę itp. To wszystko jest bardzo przydatne do naprawy konsoli z uszkodzonym softem lub NAND-em bo wgrywamy soft z zewnątrz. Ta BATERIA kiedyś "wyciekła" z serwisu SONY z ich winy i jest sprzedawana legalnie przez firmy.
Drugi rodzaj przeróbki to NIETRWAŁY patch który działa do chwili rozładowania baterii. Wykorzystywany jest tu jakiś błąd/luka w sofcie aby doinstalować program rozszerzający możliwości konsoli dokładnie o te same funkcje co powyżej. Obie potrafią też czytać kopie zapasowe gier z karty pamięci.
 
W takim razie zastosowanie art.118/1 jest tutaj zupełnie bezpodstawne - to w teorii.
W praktyce - patrz mój poprzedni post.
 
Dziękuję za odpowiedzi, na razie nic się nie dzieje. Sprzętu jeszcze nie odzyskałem i zastanawiam się czy napisać jakieś pismo o zwrot zabranych rzeczy. Jak myślicie?

Zacząłem się też zastanawiać czemu nikt nie ściga za zdejmowanie simlocków z telefonów gsm? Przecież to jest złamanie zabezbepiczenia. Pytam bo też simlocki sciągam.
 
dwie opinie

pierwsza Andrzej Janowski - Gazeta Podatkowa Nr 497 z dnia 2008-10-13

"Analizując treść umów licencyjnych można spotkać się z zapisami, zgodnie z którymi użytkownik nie ma w ogóle prawa do kopiowania programu. Takie zapisy nie są jednak skuteczne, jeśli chodzi o prawo do sporządzenia kopii zapasowej programu komputerowego. Postanowienia umów, które są sprzeczne z art. 75 ust. 2 ustawy (mówiącym o prawie do sporządzenia kopii zapasowej) są nieważne - tak przewiduje art. 76 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
...
Usuwanie lub obchodzenie technicznych zabezpieczeń przed dostępem, zwielokrotnianiem lub rozpowszechnianiem utworu jest sprzeczne z prawem autorskim (art. 79 ust. 6 ustawy), jeżeli działania te mają na celu bezprawne korzystanie z utworu. Ponieważ sporządzenie kopii zapasowej jest ustawowym prawem użytkownika legalnego programu, to obejście ewentualnych zabezpieczeń w celu jej wykonania nie może być uznane za działanie bezprawne, a tym samym za łamanie prawa autorskiego.

druga opinia
korespondencja z Panią Magdaleną Hawryszkiewicz z Allegro:
Witam.

W dniu 2011-03-08 13:13:10 otrzymaliśmy e-mail o treści:

> mam pytanie o legalność usługi polegającej na
"przerobieniu" konsoli
> do gier wideo, mającej na celu uruchamianie kopii zapasowych
programów(gier).
> W internecie jest mnóstwo niejasnych artykułów na ten temat. Opinie
są podzielone.
> Chciałbym dowiedzieć się jakie jest stanowisko serwisu allegro w
tej sprawie.
> Oczywiście pytaniem nawiązuje do kwestii tysięcy aukcji z takowymi
usługami na
> Waszym portalu.
>
>
>
> wynik wyszukiwania mozna zaobserwować tutaj:
>
> Allegro.pl - aukcje internetowe, bezpieczne zakupy


Dziękuję za kontakt w tej sprawie.

Rozumiem, że chodzi Panu kolejno o artykuł Kodeksu Karnego:

278. § 1. "Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje
cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
(..)"

oraz artykuł Ustawy o Prawie autorskim i prawach pokrewnych

118. 1. "Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przedmiot
będący nośnikiem utworu, artystycznego wykonania, fonogramu, wideogramu
rozpowszechnianego lub zwielokrotnionego bez uprawnienia albo wbrew jego
warunkom nabywa lub pomaga w jego zbyciu albo przedmiot ten przyjmuje lub
pomaga w jego ukryciu, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy
do lat 5".

Zapewniam, że Regulamin Serwisu jest zgodny z polskim prawem.

Zgodnie z artykułem 4.1 Regulaminu Allegro:

"Sprzedający zobowiązują się do niewystawiania na Aukcji Towarów,
którymi obrót narusza obowiązujące przepisy prawa lub uprawnienia osób
trzecich (w szczególności prawa autorskie i inne prawa własności
intelektualnej), jak również których wystawienie może być uznane za
naruszające dobre obyczaje".

Idąc za powyższym w punkcie 4 Załącznika 1 do Regulaminu czytamy, że
zabronione są:

"Muzyka, filmy, oprogramowanie i inne towary, które naruszają prawa
autorskie/ własność intelektualną".

Pragnę wyjaśnić, że nie jest wątpliwy sam fakt przerobienia konsoli
lecz fakt korzystania z przerobionej konsoli odtwarzając np.
"pirackie" gry (których posiadanie, rozpowszechnianie jest
zabronione).
"Piraty" są na Allegro zabronione.

Mam nadzieję, że udało mi się wyjaśnić sprawę.

Polecam Panu lekturę Regulaminu Allegro:

Regulamin - Allegro - Aukcje internetowe Allegro

Pozdrawiam,

--
Magdalena Hawryszkiewicz
Zespół Allegro
 
Ostatnia edycja:
gnus345 napisał:
"Analizując treść umów licencyjnych można spotkać się z zapisami, zgodnie z którymi użytkownik nie ma w ogóle prawa do kopiowania programu. Takie zapisy nie są jednak skuteczne, jeśli chodzi o prawo do sporządzenia kopii zapasowej programu komputerowego. Postanowienia umów, które są sprzeczne z art. 75 ust. 2 ustawy (mówiącym o prawie do sporządzenia kopii zapasowej) są nieważne - tak przewiduje art. 76 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych."
Autor artykułu bardzo optymistycznie podchodzi do polskiego wymiaru sprawiedliwości i jego trzymania się litery prawa oraz sensownej interpretacji przepisów.
Art., o którym mowa brzmi:
"2. Nie wymaga zezwolenia uprawnionego:
1) sporządzenie kopii zapasowej, jeżeli jest to niezbędne do korzystania z programu komputerowego. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, kopia ta nie może być używana równocześnie z programem komputerowym,"
Można to zinterpretować dwojako:
1. Sporządzenie kopii zapasowej jest niezbędne do korzystania z programu, ponieważ pozwoli ona na dalsze korzystanie z programu w przypadku uszkodzenia oryginalnego nośnika.
2. Sporządzenie kopii zapasowej można traktować, jako niezbędne jedynie wtedy, gdy bez tej kopii nie można korzystać z programu (trudno mi sobie taką sytuację wyobrazić).

Z racjonalnego punktu widzenia, kopia zapasowa, jak sama nazwa wskazuje, ma służyć w sytuacji awaryjnej - np. uszkodzenie oryginalnego nośnika.
Przepis jest jednak sformułowany nieprecyzyjnie i wypadałoby zapytać, w jaki sposób będzie zinterpretowany przez prokuraturę i sąd.
Biorąc pod uwagę, jak rażąco naginana jest interpretacja przepisów Art. 118/1 ustawy o PAiPP czy Art. 278 par.2 KK, nie byłbym tutaj optymistą.
 
Ripper napisał:
Autor artykułu bardzo optymistycznie podchodzi do polskiego wymiaru sprawiedliwości i jego trzymania się litery prawa oraz sensownej interpretacji przepisów.
Art., o którym mowa brzmi:
"2. Nie wymaga zezwolenia uprawnionego:
1) sporządzenie kopii zapasowej, jeżeli jest to niezbędne do korzystania z programu komputerowego. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, kopia ta nie może być używana równocześnie z programem komputerowym,"
Można to zinterpretować dwojako:
1. Sporządzenie kopii zapasowej jest niezbędne do korzystania z programu, ponieważ pozwoli ona na dalsze korzystanie z programu w przypadku uszkodzenia oryginalnego nośnika.
2. Sporządzenie kopii zapasowej można traktować, jako niezbędne jedynie wtedy, gdy bez tej kopii nie można korzystać z programu (trudno mi sobie taką sytuację wyobrazić).

Z racjonalnego punktu widzenia, kopia zapasowa, jak sama nazwa wskazuje, ma służyć w sytuacji awaryjnej - np. uszkodzenie oryginalnego nośnika.
Przepis jest jednak sformułowany nieprecyzyjnie i wypadałoby zapytać, w jaki sposób będzie zinterpretowany przez prokuraturę i sąd.
Biorąc pod uwagę, jak rażąco naginana jest interpretacja przepisów Art. 118/1 ustawy o PAiPP czy Art. 278 par.2 KK, nie byłbym tutaj optymistą.

Nie sposób się z tym nie zgodzić. Wykonanie kopii bezpieczeństwa w momencie kiedy oryginalny nośnik uległ już uszkodzeniu jest fizycznie w tym momencie nie możliwe. Zostaje więc tylko zrobienie kopii z działającego nośnika.

Zastanawiające jest dla mnie stanowisko allegro. W ciągu 2-3 lat wystawionych było kilkadziesiąt tysięcy aukcji z przerabianiem konsol(można sprawdzić na paa.pl).W obecnej chwili jest ok 200. Serwis pobiera z tego tytułu opłaty(wystawienie, prowizja) a ich stanowisko przedstawione jest wyżej.

Ciągle niewiadomo czy ktoś oskarżony z art. wymienionych w tym temacie niepoddając się dobrowolnie karze został prawomocnie skazany.
 
atare napisał:
Z tym łamaniem zabezpieczeń w przypadku konsol PS3 wynikła niezła granda. Hackera sąd skazał na odszkodowanie w wysokości miliona euro. Możecie o tym przeczytać na stronie: Milion euro odszkodowania za łamanie zabezpieczeń | GryMagazyn.pl

z tego co mi wiadomo to $ony domaga się takie odszkodowania. Natomiast sprawa jest w toku i żaden wyrok wtej sprawie jeszcze nie zapadł.
USA znane są z kuriozalnych spraw, widać nasz wymiar sprawiedliwości także podąża tą drogą.
 
No bo to zaczyna być tak. Kupujesz coś a tak naprawdę nie jest to twoje a jesteś tylko i wyłącznie użytkownikiem danego urządzenia lub programu według zasad ustalanych w licencji ustalanej przez producenta. Ale zawsze masz wybór i wcale nie musisz kupować tego typu "towaru".
 
atare napisał:
No bo to zaczyna być tak. Kupujesz coś a tak naprawdę nie jest to twoje a jesteś tylko i wyłącznie użytkownikiem danego urządzenia lub programu według zasad ustalanych w licencji ustalanej przez producenta. Ale zawsze masz wybór i wcale nie musisz kupować tego typu "towaru".

Postanowienia umów/licencji, które są sprzeczne z art. 75 ust. 2 ustawy (mówiącym o prawie do sporządzenia kopii zapasowej) są nieważne - tak przewiduje art. 76 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Licencja producenta nie może być ważniejsza od polskiego prawa.

informacja z wikipedii odnosnie xboxa360
Rozwiązanie zastosowane przez Microsoft jest bardzo kontrowersyjne. Pojawiają się informacje o blokadach niektórych niemodyfikowanych konsoli, natomiast prawo w niektórych krajach (m.in. w Polsce) dopuszcza możliwość korzystania z kopii bezpieczeństwa danego oprogramowania co nie jest możliwe bez modyfikacji konsoli.
 
Zatem produkt z taką licencją nie powinien być dopuszczony na polski rynek. A jeżeli już to właśnie ze zmienionymi warunkami licencyjnymi. Nie ma co się sprzeczać. Ja takie firmy jak Sony czy Microsoft, które stosują tego typu licencję po prostu omijam i nie kupuję ich "trefnych licencji", które mnie jako użytkownika ograniczają.
 
mam wrazenie ze niedlugo wprowadza przepisy dotyczace sposobu podcierania sie papierem toaletowym .
I w razie wykrycia nieprawidlowosci skonfiskuja klozet.
Albo jak ktos bedzie sprzedawal na allegro klozety "przerobione" w ktorych mozna sie normalnie podcierac to tez bedzie mial przechlapane .
 
kolejny artykuł odnośnie kopii bezpieczeństwa i obchodzenia zabezpieczeń producenta.
Omówione są też licencje niepozwalające na kopiowanie.
Tym razem wypowiada się Marcin Mioduszewski.
Autor jest specjalistą w zakresie prawa własności intelektualnej, prawnikiem w Kancelarii Prawnej Bukowski i Wspólnicy z Krakowa.
Kod:
http://www.bukowski-partners.pl/images/File/4547-it-prawo%5B0%5D.pdf
 
No tak, ale jest to jedynie kolejna interpretacja w odpowiednią stronę nieprecyzyjnego przepisu. Pan Mioduszewski dokonuje jej na podstawie swojej na pewno szerokiej wiedzy i dużego doświadczenia, ale nie oznacza to, że do tej interpretacji przychyli się sąd.
Biorąc pod uwagę, że w naszym kraju upowszechnił się zwyczaj rażącej niekiedy nadinterpretacji przepisów przez organa ścigania i wymiar sprawiedliwości, nie byłbym tutaj optymistą.
Gdyby trzymać się litery prawa i zasady, że wszelkie wątpliwości w interpretacji powinny być rozstrzygane na korzyść obwinionego, to nie mielibyśmy prawdopodobnie oskarżeń z art.118/1 czy Art. 278. § 2. KK w takim kontekście, w jakim są one stosowane dzisiaj.
 
ale jest to juz nieodosobnione stanowisko w tej sprawie i możliwa linia obrony.
Może to być pomocne dla zainteresowanych.
W tej sprawie ewidentnie chodzi o nielegalne oprogramowanie.
Wydaje mi się, że jeżeli podczas przeszukania żadne nielegalne oprogramowanie nie zostanie znalezione to powinno(ale wiemy już, że tak nie jest) sie kończyć umorzeniem.
W podobnej sprawie u Gwintona znaleziono tylko komponenty do usuwania zabezpieczeń.
Sprzęt ten mógł służyć(ale nie musiał) do wątpliwych celów.
Na szczęście jemu sie udało sprawę wygrać.
Tak jak pisalem wcześniej.
Szkoda, że nie wypowiadają się tutaj osoby dotknięte problemem, tylko te które spekulują, interpretują i zgadują bez doświadczenia.
 
Powrót
Góra