Witam jestem tu nowa na forum,mam pytanie,jeśli mogła bym prosić kogoś o odpowiedź będę wdzięczna. Otóż mój nażyczony od dn 26.10.2020r przebywa w ZK Białołęka został mu odwieszony wyrok 11miesiecy,napisał wniosek o przerwę w karze na wyznaczenie terminu czekaliśmy 2 miesiące i 13.04.2021r ma sprawę.Chciałabym wiedzieć jakie ma szansę i czy takie argumenty jak np:zadłużenie za prąd ponad 4 tyś nie z mojej winy ponieważ dopiero na koniec roku dostałam zbiorcze rachunki gdzie kwoty były ogromne po 1900,800,pisałam do innogy prośby o rozłożenie na raty ale mi odmówiono dwa razy, nie miałam z czego płacić całości i do tej pory nie jestem w stanie do tego zadłużenie za mieszkanie socjalne ponad 3 tyś od października 2020r od kąd mój nażyczony został osadzony w Zakładzie Karnym a dodam że to mieszkanie jest przyznane na 5 Lat i gdy jest zadłużenie dochodzi do eksmisji bez gadanie bo to socjalne nie komunalne ,ja sama bez pracy przez epidemie z zasiłkiem na dzieci z problemami kręgosłupa ( zaburzenia korzeni rdzeniowych i splotów nerwowych)gdzie nie jestem zdolna do pracy nie mogę dźwigać ani przemęczać kręgosłupa, mam skierowanie na rehabilitację ale termin dopiero za 3 miesiące.Wszystkie dokumenty dołączone do akt sprawy przez kuratorke która robiła wywiad środowiskowy . On jest jedyny żywiciel rodziny, opłaty itp zawsze on robił ,dodatkowo pracuje tam na wolności dostał nawet zaświadczenie że po wyjściu będzie miał zapewnioną pracę. Wybaczcie za błędy ale bardzo się denerwuję bo nie wiem czy to są mocne argumenty dla Sądu. Dziękuję za odpowiedź.